Bruksela pozywa Polskę za in vitro i VAT

Świat

tvn24Za niestosowanie się do unijnych dyrektyw grozi rozprawa przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości

Komisja Europejska wnosi przeciwko Polsce kilka spraw do Trybunału Sprawiedliwości UE. Chodzi o nieprzestrzeganie przez Warszawę unijnych przepisów dotyczących jakości i bezpieczeństwa tkanek i komórek ludzkich oraz naruszenie unijnej dyrektywy dotyczącej VAT. Jeśli dojdzie do rozpraw i Polska je przegra, Trybunał może nałożyć na nasz kraj olbrzymie kary finansowe.

Opóźnienie we wdrażaniu dyrektywy dotyczącej jakości i bezpieczeństwa tkanek i komórek ludzkich jest konsekwencją toczącego się w Polsce sporu o zapłodnienie metodą in vitro. Do tej pory w Sejmie nie uchwalono ustawy regulującej stosowanie tej metody.

KE: Polska nie stosuje przepisów

"Tkanki i komórki ludzkie, takie jak szpik kostny, ścięgna, komórki jajowe i rogówka, są wykorzystywane w opiece zdrowotnej do celów leczenia wielu różnych chorób i urazów u ludzi. Przeszczepianie tkanek i komórek potencjalnie stwarza ryzyko przenoszenia chorób. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie przepisów UE, które zapewniają jakość i bezpieczeństwo tkanek i komórek od momentu ich pobrania do momentu przeszczepienia" - argumentuje KE.

Tymczasem - wskazuje KE - Polska nie stosuje unijnych przepisów do trzech kategorii tkanek i komórek: do komórek rozrodczych, tkanek zarodkowych i tkanek płodu. "Mimo że kwestia przeszczepiania tkanek i komórek jest regulowana prawem krajowym, Polska nie zgłosiła Komisji żadnych zakazów ani ograniczeń dotyczących wspomnianych kategorii" - napisano w komunikacie.

Rzecznik KE ds. zdrowia Frederic Vincent wyjaśnił, że "Polska nie wdrożyła dyrektywy, którą powinna była wdrożyć już pięć lat temu, w 2008 roku". Podkreślił, że skarga Komisji nie dotyczy "etycznych czy politycznych sporów" wokół in vitro. - Nie chodzi o to, czy jesteśmy za czy przeciw in vitro. O ile wiemy w Polsce nie ma zakazu stosowania metody in vitro. Ludzie mają dostęp do tej procedury. Ale jest europejska dyrektywa, która nakazuje dbanie o jakość i bezpieczeństwo komórek. A zatem, jeśli jest dostęp do in vitro w Polsce, trzeba wdrożyć unijne regulacje w tym zakresie - powiedział Vincent dziennikarzom w Brukseli. Dodał, że w odpowiedzi na listy Komisja otrzymała od Polski wyjaśnienia. - To, że kierujemy pozew do Trybunału oznacza, że te wyjaśnienia nie były zadowalające - powiedział. Według Vincenta Polska jest jedynym krajem UE, który nie wdrożył dyrektywy o jakości i bezpieczeństwie tkanek i komórek ludzkich.

Korespondent TVN24 o pozwach Komisji Europejskiej przeciwko Polscetvn24

Problem z in vitro

Komisja już w styczniu wystosowała wobec Polski tzw. uzasadnioną opinię, wzywając ją do wdrożenia przepisów.

Jesienią ubiegłego roku polski rząd przedstawił nowe rozwiązanie w sprawie in vitro. Program rozpoczął się w lipcu 2013 roku i ma objąć 15 tys. par. Procedura jest finansowana w ramach programu zdrowotnego; refundacja jest dostępna dla par, które udokumentują, że od roku leczą niepłodność. Program rozpisany jest na trzy lata z możliwością przedłużania; jego dalsze losy będą zależały od zapisów ustawy, która miałaby powstać w ciągu pierwszych trzech lat działania programu. Ma ona rozstrzygnąć m.in. czy dozwolone będzie mrożenie lub niszczenie zarodków, a także kto będzie mógł korzystać z tej procedury.

Pozew za VAT

Komisja Europejska pozwała też w czwartek Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości UE w związku ze stosowaniem obniżonych stawek podatku VAT na sprzęt medyczny i nielecznicze produkty farmaceutyczne, a także towary przeznaczone na cele bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

Zgodnie z przepisami unijnej dyrektywy dotyczącej VAT, państwa członkowskie mogą stosować obniżoną stawkę tego podatku na sprzęt medyczny, pomoce medyczne i inne urządzenia, ale tylko jeśli spełniają one dwa warunki; po pierwsze muszą być wykorzystywane do łagodzenia skutków lub leczenia niepełnosprawności, po drugie muszą być przeznaczone wyłącznie do użytku osobistego osób niepełnosprawnych. Z kolei, jeśli chodzi o produkty lecznicze, to dyrektywa pozwala na stosowanie obniżonej stawki jedynie dla farmaceutyków wykorzystywanych w ochronie zdrowia i zapobieganiu chorobom, czy używanych przy zabiegach medycznych i weterynaryjnych. "Polska wykracza poza ten zakres stosując obniżoną stawkę VAT w odniesieniu do sprzętu medycznego powszechnego użytku, np. sprzętu używanego w szpitalach, a także do niektórych nieleczniczych wyrobów farmaceutycznych, takich jak środki dezynfekujące i produkty używane w salonach spa" - czytamy w czwartkowym komunikacie KE.

Strażniczka traktatów

Komisja pozwała też Polskę przed unijny trybunał w sprawie niezgodnego z prawem UE stosowania obniżonych stawek VAT na towary przeznaczone na cele bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Zgodnie z unijnymi przepisami dotyczącymi VAT obniżona stawka tego podatku może być stosowana tylko do wymienionych w dyrektywie towarów i usług. "Dyrektywa nie zezwala Polsce na stosowanie obniżonej stawki podatku VAT w odniesieniu do towarów przeznaczonych na cele bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Nie są one umieszczone w przyjętym przez wszystkie państwa członkowskie wykazie towarów i usług, które mogą być objęte niższym podatkiem" - czytamy w informacji. "Polskie zapisy wykraczają poza to, co jest określone w dyrektywie VAT" - napisała Komisja.

W komunikacie zaznaczono, że KE, jako strażniczka traktatów, "wymaga od krajów członkowskich respektowania przepisów o podatku VAT, które same (kraje - PAP), w tym Polska, jednomyślne przyjęły". Stosowanie obniżonych stawek VAT na te produkty, które nie były określone w unijnej dyrektywie, "może powodować zakłócenia w konkurencji w UE" - czytamy. "Polska zlekceważyła wezwanie Komisji ze stycznia 2013 roku i wciąż stosuje obniżoną stawkę VAT na sprzęt medyczny powszechnego użytku oraz niektóre nielecznicze wyroby farmaceutyczne, takie jak środki dezynfekujące i używane w salonach spa" - podkreślono w oświadczeniu. Zdaniem KE, Warszawa zlekceważyła też wezwanie Komisji z lutego 2013 roku, utrzymując obniżoną stawkę VAT na towary przeznaczone na cele bezpieczeństwa przeciwpożarowego. "Po niedostosowaniu przez Polskę swojego ustawodawstwa do przepisów UE dotyczących podatku VAT, Komisja postanowiła pozwać Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości w tych dwóch sprawach" - wyjaśniono.

Kiedy kara finansowa?

Jak informuje na swoich stronach Komisja Europejska, jeżeli w Trybunale zapadnie wyrok przeciwko państwu członkowskiemu, musi ono podjęć niezbędne środki w celu zastosowania się do orzeczenia. W szczególnych przypadkach, gdy państwa członkowskie nie wdrożyły dyrektywy w terminie uzgodnionym przez Radę Ministrów UE i Parlament Europejski, Komisja może zwrócić się do Trybunału o nałożenie na nie grzywny już w momencie wydania pierwszego orzeczenia w danej sprawie.

Jeśli państwo członkowskie nie zastosuje się do postanowień pierwszego wyroku, Komisja może wszcząć kolejne postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. W

Jeśli Komisja ponownie skieruje sprawę przeciwko danemu państwu członkowskiemu do Trybunału, może zaproponować nałożenie na nie grzywny w oparciu o czas trwania naruszenia i jego wagę oraz wielkość państwa członkowskiego.

Sankcje finansowe mogą być dwojakiego rodzaju. Może to być zryczałtowana kwota naliczona w oparciu o czas od momentu wydania pierwszego wyroku lub kara pieniężna w wymiarze dziennym naliczana od dnia wydania drugiego wyroku do momentu, gdy uchybienie zostanie usunięte.

Komisja proponuje kwotę nakładanej grzywny, Trybunał może natomiast zmienić jej wysokość w swoim orzeczeniu.

Autor: //gak,mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: CJUE