Głosowanie nad przyszłością gabinetu Johnsona możliwe w przyszłym tygodniu

Świat


Głosowanie nad wotum nieufności dla brytyjskiego premiera Borisa Johnsona mogłoby się odbyć na początku przyszłego tygodnia - powiedział Stewart Hosie, jeden z czołowych polityków Szkockiej Partii Narodowej (SNP).

W sobotniej rozmowie ze stacją BBC Hosie mówił, że taki krok może być jedyną drogą na uniknięcie brexitu bez porozumienia 31 października.

Jak wyjaśnił, rosną obawy, że Johnson może znaleźć jakiś sposób na obejście ustawy, która w przypadku braku porozumienia nakłada na niego obowiązek zwrócenia się do Unii Europejskiej o odroczenie terminu brexitu. Celem wniosku o wotum nieufności miałoby być powołanie premiera, który wystąpi do Brukseli o krótkie przesunięcie tej daty, a następnie rozpisze przedterminowe wybory.

- Musimy to zrobić, ponieważ nie mamy obecnie pewności, że premier będzie przestrzegał prawa i zwróci się o przesunięcie terminu brexitu, co parlament przegłosował zaledwie kilka tygodni temu - powiedział Hosie.

Kluczowe głosowanie

W innej rozmowie, z BBC Radio Scotland, ujawnił, że takie głosowanie mogłoby się odbyć już poniedziałek albo we wtorek. Przyznał jednak, że taki plan wymaga współpracy opozycji oraz części posłów konserwatywnych przeciwnych polityce Johnsona.

Jeśli rząd przegra głosowanie nad wotum nieufności, posłowie mają 14 dni na sformowanie alternatywnego gabinetu. Jeśli nie zdobędzie on większości w Izbie Gmin, rozpisywane są przedterminowe wybory.

Hosie podkreślił, że jest kluczowe, by przed złożeniem wniosku o wotum nieufności opozycja miała plan w jaki sposób doprowadzić do przełożenia terminu brexitu. - Jeśli nie będzie to wcześniej skutecznie uzgodnione, możemy skończyć z wyborami na warunkach Borisa Johnsona, co pozwoli mu grać na czas i wyjść bez porozumienia - ostrzegł.

Johnson wzywając opozycję do przedterminowych wyborów i złożenia wniosku o wotum nieufności dla niego, liczy, że w przypadku wyborów w nowym parlamencie będzie miał większość popierającą wyjście z UE w obecnie obowiązującym terminie, czyli 31 października br.

Corbyn premierem?

W piątek Nicola Sturgeon, liderka SNP i szefowa autonomicznego rządu Szkocji, zasugerowała, że jej partia mogłaby poprzeć w roli tymczasowego premiera Jeremy'ego Corbyna, lidera opozycyjnej Partii Pracy. Sam Corbyn powiedział w sobotę, że niedawne rozmowy z innymi partiami opozycyjnymi były konstruktywne i perspektywa rządu tymczasowego "z dnia na dzień staje się bardziej prawdopodobna".

Z kolei szefowa Liberalnych Demokratów Jo Swinson przyznając, że powołanie rządu tymczasowego może być konieczne, wyraziła zarazem wątpliwość, czy wszystkie partie byłyby skłonne poprzeć Corbyna. Jej zdaniem jest on zbyt dzielącą postacią, by objąć funkcję tymczasowego premiera.

Autor: mb/adso / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: