"Parlament jest suwerenny w kwestii prawa krajowego i może uchwalać przepisy, które naruszają zobowiązania traktatowe"

TVN24 | Świat

Autor:
tas\mtom
Źródło:
PAP
Premier Irlandii reaguje na plany brytyjskiego rządu w sprawie brexituReuters Archive
wideo 2/38
Reuters ArchivePremier Irlandii reaguje na plany brytyjskiego rządu w sprawie brexitu

Brytyjski rząd nie wycofa projektu ustawy o rynku wewnętrznym - oświadczył minister Michael Gove po spotkaniu z wiceszefem Komisji Europejskiej Maroszem Szefczoviczem. Decyzja spowodowała poważny kryzys w rozmowach o umowie handlowej z Unią Europejską.

- Rząd Zjednoczonego Królestwa jest zaangażowany we wdrażanie porozumienia o wystąpieniu (z UE) i protokołu (dotyczącego Irlandii Północnej) - powiedział w czwartek Michael Gove, który w brytyjskim rządzie koordynuje kwestie przygotowań do zakończenia okresu przejściowego po brexicie oraz negocjacji z UE na temat przyszłych relacji.

- Wiceprzewodniczący Szefczovicz zwrócił się również do Wielkiej Brytanii o wycofanie ustawy dotyczącej rynku wewnętrznego. Wyjaśniłem mu, że nie możemy i nie zrobimy tego, a zamiast tego podkreśliłem, jak ważne jest osiągnięcie porozumienia w tych istotnych kwestiach w ramach wspólnej komisji - dodał Gove.

Rozmowy o brexicie w Londynie z udziałem unijnego negocjatora Michela BarnieraFACUNDO ARRIZABALAGA/PAP/EPA

Spotkanie w Londynie

Michael Gove i wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz spotkali się w czwartek w Londynie, by spróbować wyjaśnić różnice powstałe po publikacji w środę przez brytyjski rząd projektu ustawy o rynku wewnętrznym, ale nie osiągnęli porozumienia. Wiceszef KE domagał się, aby Wielka Brytania wycofała do końca miesiąca projekt, gdyż w przeciwnym razie ryzykuje załamaniem się rozmów o przyszłych relacjach między Londynem a Brukselą.

Brytyjski rząd wyjaśnia, że celem ustawy jest utrzymanie "otwartego i nieskrępowanego handlu" między czterema częściami składowymi Zjednoczonego Królestwa po upływie wraz z końcem 2020 roku okresu przejściowego po brexicie. Obecnie wszelkie kwestie handlowe i regulacyjne znajdują się w kompetencjach UE, zatem - jak wyjaśnia rząd - konieczne jest ich dostosowanie do sytuacji, w której prawo unijne przestanie obowiązywać. Chodzi o uniknięcie sytuacji, w której w poszczególnych częściach kraju obowiązywałyby różne regulacje handlowe.

Protest zwolenników UE przed gmachem parlamentu w Londynie ANDY RAIN/PAP/EPA

Kontrowersje dotyczą zapisu w projekcie, który pozwala unieważnić uzgodnienia dotyczące Irlandii Północnej w obowiązującej już umowie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. W projekcie ustawy napisano, że "niektóre przepisy" weszłyby w życie "bez względu na niespójność lub niezgodność" z prawem międzynarodowym lub innym prawem krajowym, co wyraźnie wskazuje na możliwość uchylenia uzgodnień zawartych z UE i co byłoby złamaniem zasad prawa międzynarodowego.

Opublikowanie w środę projektu ustawy spowodowało poważny kryzys między Londynem a Brukselą i zagroziła rozmowom na temat ich relacji po zakończeniu okresu przejściowego po brexicie.

UE apeluje do Wielkiej Brytanii o spotkanie w sprawie umowy brexitowej Reuters

Opinia prawna

Rząd brytyjski stwierdził w opublikowanej w czwartek opinii prawnej, że parlament jest suwerenny w kwestii prawa krajowego i może uchwalać przepisy, które naruszają zobowiązania wynikające z traktatów międzynarodowych.

Jak zaznaczono, zasadą prawa międzynarodowego jest to, że państwo jest zobowiązane do wypełniania swoich zobowiązań traktatowych w dobrej wierze. Zapewniono, że to jest i pozostanie kluczową zasadą przyświecającą podejściu Wielkiej Brytanii do stosunków międzynarodowych.

"Jednakże w trudnych i wysoce wyjątkowych okolicznościach, w jakich się znajdujemy, ważne jest, aby pamiętać o podstawowej zasadzie suwerenności parlamentarnej. Parlament jest suwerenny w kwestii prawa krajowego i może uchwalać przepisy, które naruszają zobowiązania traktatowe Zjednoczonego Królestwa. Parlament nie działałby w sposób niekonstytucyjny, uchwalając takie przepisy" - podał rząd brytyjski w opinii prawnej. I podkreślił: "Zobowiązania traktatowe stają się wiążące jedynie w takim zakresie, w jakim są one zapisane w ustawodawstwie krajowym. To, czy uchwalić lub uchylić prawodawstwo, a także treść tego prawodawstwa, zależy od Parlamentu i wyłącznie Parlamentu".

Polityka rządu Borisa Johnsona budzi kontrowersjePAP/EPA/ANDY RAIN

Opinia mówi, że ustawa o wystąpieniu z UE, w tym protokół w sprawie Irlandii Północnej, wyraźnie podlega zasadzie suwerenności parlamentarnej, a zdolność parlamentu do przyjmowania przepisów, które miałyby pierwszeństwo przed umową o wystąpieniu, została wyraźnie potwierdzona w jej treści.

Michael Gove przypomniał w czwartek, że celem ustawy jest przede wszystkim stworzenie podstaw prawnych dla brytyjskiego rynku wewnętrznego. Jak powiedział, odpowiadając za pytania komisji parlamentarnej, "ważną rzeczą, którą należy podkreślić w sprawie ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym jest to, że jest to przede wszystkim środek ekonomiczny". - A projekt ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym ma zapewnić, że opuszczając Unię Europejską - w sytuacji, gdzie przez ostatnie 40 lat wiele przepisów regulujących obrót towarami w Wielkiej Brytanii było przepisami dotyczącymi jednolitego rynku UE - będziemy dysponować solidnymi ramami prawnymi, które to umożliwią - oświadczył Gove.

Wielka Brytania opuszcza UE PAP

Autor:tas\mtom

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: FACUNDO ARRIZABALAGA/PAP/EPA

Tagi:
Raporty: