Breivik "należy do antyislamskiej sieci"

Świat

Aktualizacja:

Adwokat sprawcy piątkowego zamachu bombowego i strzelaniny w Norwegii uważa, że jego klient jest szalony. Jak relacjonował, Anders Behring Breivik twierdzi, że "jest w stanie wojny i należy do antyislamskiej sieci, która ma swoje komórki za granicą". Według Geira Lippestada, "wygląda na to, że jego klient jest niepoczytalny".

Lippestad, członek Partii Pracy, której młodzieżówka była celem piątkowego ataku na wyspie Utoya, zaznaczył jednak, że jest jeszcze za wcześnie by powiedzieć, czy jego klient przyjmie w sądzie taką linię obrony w sądzie.

Dodał także, że zrezygnuje z obrony Breivika, jeśli ten nie podda się testom psychologicznym.

"Nienawidzi wszystkich"

- Breivik nienawidzi wszystkich, którzy wierzą w demokrację i zachodnie wartości. Oczekuje, że jest to początek wojny, która będzie trwała 60 lat - opowiadał Lippestad. Ocenił, że sprawca zamachów "nienawidzi wszystkich, którzy wierzą w demokrację" i jest osobą wyjątkowo zimną i nie wykazuje żadnych oznak współczucia.

Anders Behring Breivik twierdzi, że jest w stanie wojny i należy do antyislamskiej sieci, która ma swoje komórki za granicą. Wygląda na to, że jest on niepoczytalny Adwokat Geir Lippestad

- Ataki były konieczne, ponieważ Breivik jest w stanie wojny - powiedział obrońca zamachowca. - Traktuje siebie jak wojownika. Rozpoczął tę wojnę i jest z tego dumny - relacjonował Lippestad.

"Przed atakiem zażył leki"

Jak dodał, "przed atakami Breivik zażył pewne leki, aby być silnym i czujnym". - Myślał jednak, że zostanie wcześniej powstrzymany i zabity podczas piątkowego ataku lub w poniedziałek w drodze do sądu na pierwsze przesłuchanie. Jest także zdziwiony, że udało mu się osiągnąć swoje cele - powiedział prawnik. W jego relacji, Breivik uważa, że przygotowana przez niego "operacja" przebiega zgodnie z planem.

Przed atakami Breivik zażył pewne leki, aby być silnym i czujnym. Myślał jednak, że zostanie wcześniej powstrzymany i zabity podczas piątkowego ataku lub w poniedziałek w drodze do sądu na pierwsze przesłuchanie. Jest także zdziwiony, że udało mu się osiągnąć swoje cele Geir Lippestad

32-latek nie był świadomy, ile osób zginęło w podwójnym zamachu, o co pytał obrońcę.

"Należy do antyislamskiej sieci"

Breivik utrzymuje również, że "należy do antyislamskiej sieci, która ma dwie grupy w Norwegii i kilka poza granicami kraju". - Mówi o dwóch komórkach w Norwegii oraz o kilku komórkach za granicą - wyjaśnił Lippestad. Norweska policja i eksperci wątpią jednak w taką wersję - pisze agencja Reutera. W poniedziałek przed sądem 32-letni Norweg mówił, że w jego organizacji "są dwie komórki", chociaż podczas wcześniejszych policyjnych przesłuchań i rozmów z adwokatem twierdził, że działał sam.

Według Breivika, poniedziałkowe posiedzenie sądu odbywało się za zamkniętymi drzwiami, aby uniemożliwić sprawcy zamachu wysłanie sygnałów do innych "komórek".

Tragedia w Norwegii

32-letni Norweg Anders Behring Breivik w poniedziałek przyznał się przed sądem do przeprowadzenia ataku w Norwegii. Nie uznał się jednak za winnego popełnienia przestępstwa. Na wyspie Utoya Breivik zastrzelił 68 osób. Osiem osób poniosło śmierć w ataku bombowym przeprowadzonym przez niego w dzielnicy rządowej w Oslo.

jak,ant\mtom

Źródło: reuters, pap