Świat

Brat zamachowca jest reprezentantem Belgii. "Rodziny się nie wybiera"

Świat


Zamachowiec z Brukseli Najim Laachraoui był miłym, inteligentnym chłopakiem, który nie dawał żadnych oznak zradykalizowania - powiedział na konferencji prasowej brat terrorysty, Mourad. Chłopak wyznał, że jego starszy brat w 2013 r. niespodziewanie wyjechał do Syrii i zerwał wszelkie kontakty z rodziną.

Mourad Laachraoui ma 20 lat i jest młodszym bratem zamachowca, który 22 marca wysadził się na lotnisku Zaventem pod Brukselą. Chłopak jest sportowcem i wieloletnim reprezentantem Belgii w teakwondo. W czwartek na konferencji prasowej zabrał głos ws. Najima Laachraouiego.

Najim LaachraouiBELGIUM FEDERAL POLICE

"Rodziny się nie wybiera"

Mourad Laachraoui powiedział dziennikarzom, że do 2013 r. nikt z rodziny nie zauważył u jego brata żadnej zmiany w zachowaniu, dlatego nie ma pojęcia, co wpłynęło na jego decyzję o wyjeździe na Bliski Wschód. Wtedy pewnego dnia Najim zadzwonił do rodziców i oświadczył, że jest w Syrii.

- Był miły i pomimo wszystko bystry. Tak go zapamiętam - powiedział Mourad, dodając, że jego brat ukończył studia elektromechaniczne w Belgii. - Nie mogłem uwierzyć, że to on [jest zamachowcem - red.]. Ale, jak mówi mój prawnik, rodziny się nie wybiera. Mourad powiedział, że w 2013 r. rodzina Laachraoui skontaktowała się z policją i poinformowała, że Najim twierdzi, że jest w Syrii. Wówczas do ich domu przyszli policjanci. Potem przeszukali dom po zamachach w Paryżu z 13 listopada.

Sportowiec powiedział, że nigdy nie widział brata w towarzystwie organizatora paryskiej masakry Belga Abdelhamida Abaaouda ani kogokolwiek innego związanego z zamachami.

Laachraoui wrócił do Europy z uchodźcami?

Laachraoui był poszukiwany listem gończym od momentu, kiedy wyszło na jaw, że wjechał jednym samochodem z Salahem Abdeslamem z Węgier do Austrii. Tam we wrześniu 2015 r. zostali zatrzymani do kontroli drogowej. Mężczyzna podróżował wówczas z fałszywymi dokumentami wystawionymi na nazwisko Soufiane Kayal.

Śledczy podejrzewają, że Laachraoui został w Syrii przeszkolony z budowy materiałów wybuchowych. To on miał wykonać pasy szahida dla zamachowców z Paryża.

Laachraoui miał przedostać się do Europy przez morze razem z uchodźcami. Mógł zostać odebrany przez Abdeslama gdzieś po drodze.

Mourad Laachraoui powiedział, że nikt na razie oficjalnie nie potwierdził śmierci jego brata. Kilka dni temu poinformowano, że Laachraoui był zamachowcem, który wysadził się na lotnisku.

Zamachy w Brukseli

We wtorkowych samobójczych zamachach w stolicy Belgii zginęło co najmniej 31 osób, a ok. 300 zostało rannych. Na lotnisku doszło do eksplozji dwóch ładunków wybuchowych. Trzeci – znaleziony przez policję w rumowisku – nie został zdetonowany. Zginęło tam co najmniej 11 osób.

Do eksplozji doszło także w kolejce podziemnej na stacji Maelbeek w bezpośrednim sąsiedztwie Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej i Rady UE. Zginęło tam ok. 20 osób.

Do przeprowadzenia zamachów terrorystycznych przyznało się Państwo Islamskie (IS).

Autor: pk//gak / Źródło: De Morgen, Reuters

Tagi:
Raporty: