Kolejne schody przed rządem Johnsona. Plany parlamentu w Londynie nie po jego myśli

Świat

Donald Tusk: porozumienie zostało pozytywnie ocenione przez Komisję EuropejskąTVN24 BiS
wideo 2/35

Brytyjska Izba Gmin formalnie zgodziła się w czwartek po południu na specjalne posiedzenie w sobotę. Parlamentarzyści wbrew stanowisku rządu w Londynie zdecydowali jednak, że nie ograniczą się jedynie do prostego głosowania "za" lub "przeciw" nowemu porozumieniu w sprawie brexitu, uzgodnionemu na czwartkowym szczycie w Brukseli. Mimo to Boris Johnson powtórzył, że jest pewien zaaprobowania przez deputowanych nowej umowy.

Podczas czwartkowego szczytu w Brukseli unijni liderzy poparli porozumienie w sprawie brexitu, wypracowane przez unijnych negocjatorów i brytyjski rząd.

Zgoda na nową umowę w sprawie brexitu w Brukseli oznacza, że teraz kwestia wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty znów wróci na Wyspy. Tam Izba Gmin zbierze się w sobotę na specjalnym posiedzeniu. Jeżeli przyjmie umowę wynegocjowaną przez rząd Borisa Johnsona, kolejny unijny szczyt w sprawie brexitu nie będzie już potrzebny.

JEST NOWE POROZUMIENIE W SPRAWIE BREXITU

CO STANIE SIĘ W KOLEJNYCH DNIACH W SPRAWIE BREXITU. PLANY LONDYNU I BRUKSELI

Johnson pewny sukcesu

- Jestem przekonany, że kiedy moi koledzy w parlamencie przeanalizują to porozumienie, będą chcieli je poprzeć w sobotę, a następnie w kolejne dni - mówił Johnson na konferencji prasowej w Brukseli w czwartkowy wieczór.

- To jest, jak mówię, bardzo dobra okazja, aby parlamentarzyści z całej Izby Gmin zrealizowali demokratycznie wyrażoną wolę ludzi, do czego wielokrotnie już wzywaliśmy, i dokończyli sprawę brexitu. Nie wydaje mi się, aby istniały jakiekolwiek argumenty przemawiające za opóźnieniem. Powinniśmy to załatwić do 31 października - przekonywał.

Miejsce na poprawki

Tymczasem brytyjska Izba Gmin formalnie zgodziła się w czwartek po południu na specjalne posiedzenie w sobotę, ale parlamentarzyści wbrew stanowisku rządu zdecydowali, że nie będzie ono jedynie prostym głosowaniem "za" lub "przeciw" uzgodnionemu porozumieniu w sprawie brexitu.

Rząd Borisa Johnsona chciał, by sobotnie posiedzenie było krótkie. Według planu gabinetu z Downing Street premier miał złożyć sprawozdanie z negocjacji w Brukseli, po czym odbyłaby się 90-minutowa debata. Następnie posłowie głosowaliby nad tym, czy popierają uzgodnione porozumienie, co otwierałoby drogę do zatwierdzenia uporządkowanego brexitu 31 października.

Parlamentarzyści zdecydowali się jednak poprzeć zmianę w programie posiedzenia, zgodnie z którą dopuszczone będzie składanie przez nich poprawek, a tym samym możliwe będzie poddanie pod głosowanie innych rozwiązań, np. uzależnienie aprobaty dla porozumienia od poddania go pod referendum.

Czwartkowe głosowanie w sprawie zmiany programu posiedzenia rząd przegrał stosunkiem głosów 275 do 287, co oznacza ósmą kolejną porażkę gabinetu Johnsona w Izbie Gmin, od kiedy w lipcu objął on urząd premiera.

Jeżeli członkowie Izby poprą porozumienie, to po ratyfikacji umowy Wielka Brytania będzie mogła wyjść z UE 31 października. Jeśli Izba Gmin go nie poprze i nie wyrazi zgody na brexit bez umowy, Johnson będzie zobligowany do tego, by zwrócić się do Brukseli o kolejne przesunięcie terminu - do 31 stycznia 2020 r.

Kalendarz brexitu PAP

Matematyka nie pomaga

Parlamentarna arytmetyka wskazuje, że Johnsonowi może być trudno o uzyskanie poparcia dla umowy, bo głosowanie przeciw zapowiedziała cała opozycja, a do umowy zastrzeżenia ma także północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistów (DUP), która wspiera mniejszościowy rząd konserwatystów.

Natomiast sam fakt przeprowadzenia posiedzenia Izby Gmin w sobotę jest wyjątkowy, bo ostatni taki przypadek miał miejsce 3 kwietnia 1982 roku - dzień po argentyńskiej inwazji na Falklandy.

Wielka Brytania początkowo miała wyjść z Unii Europejskiej 29 marca, jednak wobec braku zgody Izby Gmin na poprzednią wersję umowy, termin ten został przesunięty na 31 października.

Johnson, który objął stanowisko premiera w lipcu, zapowiadał, że kolejnego opóźnienia brexitu nie będzie, ale zarazem jest związany ustawą parlamentu nakazującą mu w przypadku braku porozumienia zwrócenie się do Brukseli o przesunięcie daty na 31 stycznia 2020 roku.

Autor: momo/adso / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: