"Niewidzialne" bombowce wylądowały. "Będą latać i prowadzić misje w całej Europie"

Świat

Amerykański bombowiec strategiczny B-2Airman 1st Class Gabrielle Winn | DVIDSHUB
wideo 2/9

Trzy amerykańskie, trudno wykrywalne przez radary bombowce strategiczne B-2 zostały przerzucone do Wielkiej Brytanii, skąd regularnie prowadzą ćwiczenia. Niedawno jeden z tych samolotów po raz pierwszy wylądował na Islandii. Czy przyleci także do Polski? Bombowce będą prowadzić misje w całej Europie - odpowiadają na razie amerykańscy lotnicy.

Choć od pierwszego lotu B-2 minęło już 30 lat, samoloty tego typu to wciąż najnowsze bombowce strategiczne w arsenale amerykańskich sił powietrznych. Stany Zjednoczone posiadają zaledwie 20 takich maszyn. Trzy z nich 27 sierpnia przyleciały do bazy w Fairford w zachodniej Anglii. Od tego czasu przeprowadziły już ćwiczenia z brytyjskimi myśliwcami piątej generacji F-35 oraz tankowały nad Morzem Norweskim.

- To rozmieszczenie bombowców B-2 powinno przypominać jakiemukolwiek potencjalnemu przeciwnikowi, nieważne czy to państwo, czy brutalna organizacja ekstremistyczna czy jakiś inny zły aktor, że Stany Zjednoczone mogą użyć siły zbrojnej w każdym czasie i w każdym miejscu – mówi płk Kurt Wendt, dowódca 501. Skrzydła Wsparcia Bojowego, amerykańskiej jednostki, której podlegają bazy w Wielkiej Brytanii i Norwegii, których używa amerykańskie lotnictwo.

Jak mówił, zadaniem misji jest upewnienie sojuszników, że Stany Zjednoczone są obecne wojskowo w Europie oraz odstraszanie wszelkich potencjalnych przeciwników. Zaznaczył, że nie chodzi o żadne konkretne państwo czy grupę.

Czy przelecą też do Polski?

Do Wielkiej Brytanii B-2 przylatują regularnie, poprzednim razem w Fairford były w 2017 roku. Tym razem dzień po rozpoczęciu obecnej misji w Europie jedna z maszyn poleciała na chwilę do bazy w Keflaviku na Islandii. Było to pierwsze lądowanie B-2 w tym kraju. Podczas telekonferencji, jaką amerykańskie siły powietrzne zorganizowały we wtorek dla dziennikarzy z Europy, zapytaliśmy, czy jest możliwość, żeby B-2 pojawiły się także w Polsce.

– Ze względu na bezpieczeństwo operacji nie możemy mówić o konkretnych miejscach, do których nasze samoloty będą latać. Jednakże bombowce US Air Force będą latać i prowadzić misje w całej Europie, zarówno w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, jak i nad terytoriami suwerennych państw w koordynacji z nimi i za ich zgodą – odpowiedział ppłk Robert Schoeneberg, dowódca 393. eskadry bombowej i grupy przebywającej właśnie w Wielkiej Brytanii.

Schoeneberg zwrócił też uwagę, że starsze amerykańskie bombowce B-52 biorą udział ćwiczeniach Ample Strike, które z udziałem kilku państw prowadzone są w Czechach, manewrach Covert Warrior oraz imprezie NATO Days, która w przedostatni weekend września odbędzie się w Ostrawie w Czechach, niedaleko granicy z Polską.

Oficer nie chciał też powiedzieć, jak długo B-2 pozostaną w Europie. Wyjaśnił tylko, że amerykańscy lotnicy wrócą do domów, gdy wykonają wszystkie zadania i przeprowadzą wszystkie ćwiczenia. Ich celem jest najogólniej rzecz biorąc poprawa interoperacyjności z sojusznikami i państwami partnerskimi.

Amerykański bombowiec strategiczny B-2Amerykański bombowiec strategiczny B-2 w locieUSAF

Latające skrzydło

B-2A Spirit to amerykański bombowiec strategiczny stworzony przez firmę Northrop. To maszyna skonstruowana z wykorzystaniem technik stealth, czyli utrudniających wykrycie przez radary. Składa się na to m.in. zastosowanie materiałów, które absorbują fale radarowe, oraz kształt konstrukcji. Samolot jest zbudowany w układzie latającego skrzydła, a więc nie ma ogona, ani wyodrębnionego kadłuba i usterzenia. Maszyna utrzymuje stateczność w powietrzu tylko dzięki komputerom, które na bieżąco korygują tor lotu.

B-2 może przenosić ponad 22 tony bomb lub pocisków rakietowych w dwóch komorach bombowych. Może to być zarówno broń jądrowa, jak i konwencjonalna. Samoloty tego typu przeszły chrzest bojowy nad byłą Jugosławią w 1999 roku. Później bombardowały także Afganistan, Irak i Libię.

Zasięg bombowca to około 11 tysięcy kilometrów, ale dzięki możliwości tankowania w powietrzu jest praktycznie nieograniczony. B-2 niejednokrotnie startowały z lotnisk w USA, by zrzucić bomby na cele w odległych miejscach kuli ziemskiej, następnie wracały do baz. Takie misje potrafiły trwać ponad 30 godzin.

Najdroższy

B-2 jest także najkosztowniejszym samolotem, jaki kiedykolwiek trafił na uzbrojenie sił powietrznych któregokolwiek państwa. Cena jednej maszyny to kilkaset milionów dolarów. Powodem jest nie tylko zaawansowanie technologiczne, ale także niewielka liczba samolotów, które trafiły do US Air Force. Amerykańskie siły powietrzne najpierw planowały pozyskać ponad 100 maszyn, potem – kilkadziesiąt. Ostatecznie do amerykańskiego lotnictwa trafiło 20 maszyn zbudowanych od podstaw plus jedna przebudowana z prototypu. Głównym powodem ograniczenia floty B-2 były wysokie koszty oraz koniec zimnej wojny. Program budowy B-2 rozpoczął się na początku lat 80. XX w., prototyp zaprezentowano w 1988 roku, a oblatano rok później.

Amerykanie do tej pory stracili jeden B-2. Samolot rozbił się w lutym 2008 roku krótko po starcie z bazy na wyspie Guam na Pacyfiku. Przyczyną katastrofy było zawilgocenie czujników, które z kolei doprowadziło do błędu komputerów pokładowych. W efekcie maszyna poderwała się w powietrze, zanim nabrała odpowiedniej prędkości. Obaj piloci przeżyli katastrofę.

Baza RAF FairfordGoogle Maps

Autor: Rafał Lesiecki / rafal_lesiecki@tvn24.pl / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: USAF