Noc protestów i starć na Białorusi

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
tmw
Źródło:
TVN24, PAP

Po opublikowaniu sondażowych wyników wyborów prezydenckich, tysiące Białorusinów wyszły na ulice największych miast i mniejszych miejscowości. Milicja, przy użyciu brutalnych środków, próbuje rozpędzać manifestacje. Są ranni. Według państwowego badania exit poll Alaksandr Łukaszenka zdobył 79,7 procent głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska - 6,8 proc.

i

Relacja odświeża się automatycznie

  • 2:06

    Protesty po wyborach prezydenckich. Co wiemy do tej pory?

    1. O godzinie 19. polskiego czasu ogłoszono wyniki państwowego sondażu powyborczego (exit poll), które dawały 79,7 proc. głosów w niedzielnych wyborach prezydenckich urzędującemu prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence, a jego rywalce Swiatłanie Cichanouskiej - 6,8 proc., frekwencja wyniosła 79 procent.

    2. Około godziny 20.30 polskiego czasu niezależne portale zaczęły informować o pierwszych zatrzymaniach protestujących, dokonywanych przez milicję w Mińsku. Służby blokowały odcinki głównych arterii miasta - m.in. prospektu Niepodległości.

    3. Około godziny 21. na ulice Mińska i wielu innych miasta wyszły tysiące Białorusinów w proteście przeciw sfałszowanym wynikom wyborów. Niezależne media zaczęły informować o brutalnych zatrzymaniach i pierwszych starciach na ulicach Mińska. Doniesienia o zatrzymaniach napływały z Grodna i Brześcia, gdzie milicja użyła gazu łzawiącego.

    4. Milicja i OMON zaczęły używać gumowych kul, granatów hukowych, armatek wodnych. Są ranni. Mieszkańcy Mińska zaczęli budować prowizoryczne barykady. Komentatorzy zwracali uwagę, że nigdy wcześniej nie używano takich środków wobec protestujących. W nocy białoruskie MSW potwierdziło zastosowanie "specjalnych środków" w Mińsku. Nie podano liczby zatrzymanych, stwierdzono natomiast, że sytuacja w Mińsku "jest pod kontrolą".

    5. Protesty wybuchały nie tylko w dużych miastach, ale również na prowincji. Według różnych doniesień, w co najmniej dwóch miejscowościach, milicja i OMON odmówiły rozbijania demonstracji i złożyły tarcze na ulice.

    6. Opozycyjna kandydatka na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouska wezwała w nocy z niedzieli na poniedziałek swoich zwolenników i funkcjonariuszy służb siłowych do powstrzymania się od przemocy. Obarczyła też władze odpowiedzialnością za to, że podczas starć ucierpieli ludzie.

    7. "Jako sąsiedzi Białorusi, apelujemy do władz białoruskich o pełne uznanie i przestrzeganie podstawowych standardów demokratycznych. Wzywamy do powstrzymania się od przemocy i do respektowania podstawowych wolności, praw człowieka i obywatela, w tym praw mniejszości narodowych i wolności słowa" - napisali we wspólnym oświadczeniu prezydenci Polski Andrzej Duda oraz Litwy Gitanas Nauseda.

    8. Oficjalne wyniki wyborów mają być znane w poniedziałek rano.


  • 2:01

  • 1:44

    - Funkcjonariusze służb stojących na straży prawa byli zmuszeni zastosować specjalne środki przeciwko uczestnikom niepokojów. Zastosowano specjalną technikę i granaty hukowe - powiedziała Olga Czemodanowa, rzeczniczka ministerstwa spraw wewnętrznych Białorusi.

    Potwierdziła także, że są osoby zatrzymane, ale nie podała ich liczby "ponieważ wydarzenia nadal trwają".

    Według Czemodanowej sytuacja w Mińsku "jest pod kontrolą" a w mieście zastosowano wzmożone środki bezpieczeństwa.

  • 1:35

    Serwis Tut.by pokazuje mińskich protestujących z innej perspektywy.

  • 1:33

    Serwis Nexta pokazuje jedną z demonstracji w Mińsku.

  • 1:18
  • 1:00

    Franak Viacorka opublikował zdjęcie, które pokazuje kolejnych rannych.

  • 0:49

    Trwa program specjalny dotyczący sytuacji na Białorusi w TVN24 i TVN24 GO

  • 0:48

    Franak Viacorka: "Protesty odbywają się w wielu częściach Mińska i przynajmniej w 12 miastach różnych regionów".


  • 0:39

    Milicja i siły specjalne zdołały w nocy z niedzieli na poniedziałek opanować rejon Starego Miasta w Mińsku wypierając stamtąd większość demonstrantów - poinformowała agencja TASS. Starcia trwają jednak nadal w rejonie obelisku "Mińsk - Miasto-Bohater.

    Według agencji z rejonu Starego Miasta wyjeżdżają karetki pogotowia i pojazdy milicyjne pełne zatrzymanych.

    Siły specjalne OMON przystąpiły do usuwania demonstrantów z sąsiadujących ze Starym Miastem rejonów Mińska. Według świadków zatrzymywane są dziesiątki osób.

    W rejonie obelisku "Mińsk - Miasto-Bohater", gdzie - jak się ocenia - znajduje się ok. tysiąca demonstrantów, trwają starcia. Nadal słychać tam wybuchy granatów hukowych i widać w akcji pojazdy służb siłowych.

    Na Prospekcie Niepodległości kilkuset protestujących zablokowało ruch uliczny skandując hasło "Zmian!"

    Do demonstracji doszło także w wielu innych miastach Białorusi, m. in. w Brześciu, Kobryniu, Pińsku, Baranowiczach, Homlu i Grodnie.

  • 0:38

    Tut.by: kolumna OMON w centrum Mińska.

  • 0:34

    Zarembiuk: po raz pierwszy w historii Białorusi doszło do tego, że milicja i służby porządkowe przeszły na stronę narodu.

  • 0:33

    Aleś Zarembiuk, szef Domu Białoruskiego w Warszawie w TVN24: system Łukaszenki pęka, ale wszystko zależy od tego, co będzie się działo w kolejnych dniach.

  • 0:32

    Franak Viacorka opublikował na Twitterze zdjęcia osób rannych.


  • 0:19

    Tut.by publikuje nagrania, pokazujące oddziały OMON, tłumiące demonstracje.

  • 0:14

    Romaszewska: Białorusini mogą liczyć tylko na siebie i odrobinę szczęścia. Byłam rozczarowana ostatnimi czasy, że z polskiej strony nie było wyrazów solidarności dla Białorusi.

  • 0:13

    Romaszewska: ktokolwiek nie rządziłby Białorusią, musi znaleźć porozumienie z Rosją.

  • 0:12

    Romaszewska: Łukaszenka skutecznie oszukiwał Zachód, mówiąc, że jest gwarantem niepodległości Białorusi i dzięki niemu Białoruś nie stała się częścią Rosji.

  • 0:08

    Romaszewska: nie wykluczam, że te protesty zostaną stłumione. Jednak rządzenie krajem w tej sytuacji gospodarczej i biernym oporze wszystkich będzie bardzo trudne. Rosja nie wyrzekła się Łukaszenki, ale im będzie słabszy, tym łatwiej będzie nim sterować.

  • 0:06

    Romaszewska: Łukaszenka będzie skończony wtedy, gdy posłuszeństwo wypowiedzą mu wyższe sfery.

  • 0:05

    Romaszewska: mamy doniesienia z 20 komisji wyborczych, w których podpisano się pod prawdziwymi wynikami wyborów.

  • 0:04

    Dyrektorka TV Biełsat Agnieszka Romaszewska w rozmowie z TVN24: protesty dzieją się na całej Białorusi. Wielkie siły zostały ściągnięto do Mińska i w regionach OMON ma niewielkie możliwości. Widzimy niezwykłą determinację narodu.

  • 23:36
  • 23:23

    Franak Viacorka: "To nie są fajerwerki, ale materiały wybuchowe i granaty hukowe, używane przez milicję przeciw pokojowym demonstrantom".

  • 23:20

    Tut.by: protestujący na ulicach Brześcia.

  • 23:18

    Protestujący w Mińsku zaczęli wznosić barykady na ulicach, aby chronić się przed organami ścigania - podał Reuters, powołując się na agencję RIA. Milicja próbowała rozpędzić tłum między innymi - jak pisze RIA - za pomocą armatek wodnych.

    Reuters pisze, że w miastach Żodzino i Baranowicze, służby mundurowe odmówiły starć z demonstrantami. Na Białorusi nada ograniczony został dostęp do internetu, dlatego doniesienia o tym, co dzieje się na Białorusi, docierają z opóźnieniem i ubogiej formie.

  • 23:12

    Dziennikarz Franak Viacorka: "Dramatyczne nagranie ze starć w Mińsku. To się dzieje teraz".

  • 23:00

    Agnieszka Romaszewska: "Zamieszki trwają praktycznie w całej Białorusi. Nawet w małych miastach ludzie powychodzili na ulice a niewielkie siły miejscowej milicji nie są w stanie ich rozpędzić".

  • 22:57

    Zdjęcia z centrum Mińska opublikował portal Tut.by

  • 22:54

    "Nie wszystkie regiony jeszcze przekazały dane (...). Pięć z siedmiu zdołało przekazać informacje (...). Zgodnie z tymi danymi prowadzi Alaksandr Łukaszenka. Zgodnie z wynikami głosowania opowiedziało się za nim 82 proc. wyborców" - oświadczyła Jarmoszyna w białoruskiej telewizji Biełaruś-1, cytowana przez agencję Interfax-Ukraina.

    Jak dodała, opozycyjna kandydatka Swiatłana Cichanouska otrzymała "gdzieś około 5 procent".

    Jarmoszyna poinformowała też, że po godz. 20 (19 w Polsce) głosowanie było kontynuowane w 10 lokalach w Mińsku oraz przedłużono działanie jednego lokalu w Brześciu.

    Podkreśliła, że CKW oczekuje, iż ostateczne wyniki wyborów będą podsumowane w najbliższy piątek

  • 22:47

    Do starć doszło w rejonie obelisku Mińsk-Miasto Bohater, gdzie zgromadziło się kilka tysięcy ludzi - podała rosyjska agencja RIA Nowosti, powołując się na świadków.

    Według doniesień niezależnego białoruskiego Radia Swaboda oddziały OMON-u rozpędzają ludzi używają granatów hukowych. Są też doniesienia o rannych, karetce pogotowia, która przybyła na miejsce i kilku innych jadących w tym kierunku, a także o tym, że milicja strzelała do protestujących gumowymi kulami.

    Różne media informują o zatrzymaniach w różnych punktach stolicy Białorusi: na Placu Zwycięstwa i w okolicy ulicy Niamiha. Z kolei w innych miejscach ludzie po prostu gromadzą się, zapalając latarki w telefonach komórkowych.

    Korespondent rosyjskiego portalu MBCh Media oszacował liczbę zgromadzonych na ulicy Niamiha na 20 tysięcy.

  • 22:38

    TV Biełsat: pokazuje zatrzymania na Białorusi.

  • 22:36
    TV Biełsat donosi o pierwszych rannych w Mińsku.

  • 22:27

    Szefowa TV Biełsat poinformowała, że milicja zatrzymała już sześciu dziennikarzy telewizji. "Dziennikarze Biełsatu donoszą o gwałtownych starciach w Mińsku i innych miastach. W użyciu granaty hukowe, gaz łzawiący, armatki wodne. Ludzie próbują się gromadzić i iść w stronę centrum. Inni wspierają ich z balkonów, skandując do ZOMO (OMON) 'hańba'" - napisała Romaszewska.

  • 22:23

    Samolot Bombardier Challenger 850, który media wiążą z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką, odleciał w niedzielę do Turcji - podał rosyjski portal Znak.com, powołując się na dane serwisu śledzącego ruch samolotów Ads-B Exchange.

    Informacja ta pojawiła się jeszcze przed godz. 20 czasu białoruskiego (godz. 19 w Polsce), gdy na Białorusi zakończyło się głosowanie w wyborach prezydenckich.

    Według rosyjskiego portalu MBCh Media maszyna, którą media wiążą z rodziną Łukaszenki nosi numer boczny EW-301PJ.

  • 22:11

    "Jako sąsiedzi Białorusi, apelujemy do władz białoruskich o pełne uznanie i przestrzeganie podstawowych standardów demokratycznych. Wzywamy do powstrzymania się od przemocy i do respektowania podstawowych wolności, praw człowieka i obywatela, w tym praw mniejszości narodowych i wolności słowa" - napisali we wspólnym oświadczeniu prezydenci Polski Andrzej Duda oraz Litwy Gitanas Nauseda.

    Przywódcy podkreślili, że "dialog stanowi zawsze najlepszą metodę zapewnienia rozwoju społecznego oraz dyskusji na temat reform i działań politycznych". "Traktujemy suwerenność i niezależność Białorusi z najwyższym poważaniem i mamy nadzieję, że zaistnieją warunki do pogłębienia współpracy ze społeczeństwem oraz instytucjami państwowymi Białorusi" - podkreślili Duda i Nauseda.

    Prezydenci wyrazili też przekonanie, że bliższa współpraca z Unią Europejską leży w interesie Białorusi. "Chcemy, aby drzwi dla tej współpracy pozostały otwarte i pozostajemy w gotowości do dalszego wspierania Białorusi na drodze do pogłębiania relacji ze zjednoczoną europejską rodziną" - czytamy w oświadczeniu.

  • 22:05

    Minister Krzysztof Szczerski na Twitterze: "W najbliższym czasie wspólne oświadczenie Prezydentów Polski i Litwy w sprawie sytuacji na Białorusi".

  • 22:00

    Portal Tut.by informuje, że w Mińsku użyto granatów hukowych.

  • 21:59

    Swiatlana Cichanouska: - Wierzę swoim oczom, a one mówią mi, że większość jest po naszej stronie.

    My już zwyciężyliśmy, bo pokonaliśmy strach, apolityczność i apatię - powiedziała o Białorusinach.

    Zapowiedziała, że poczeka na oficjalne wyniki, zanim podejmie decyzję o dalszych działaniach. Jak wskazała, jej sztab oczekiwał, że dojdzie do fałszerstw podczas wyborów.

    Współpracownicy Cichanouskiej podali dane z trzech lokali w Mińsku, gdzie - jak powiedzieli - członkowie komisji nie przestraszyli się konsekwencji mówienia prawdy. Według tych danych w co najmniej tych trzech lokalach Cichanouska odniosła miażdżące zwycięstwo.

    Cichanouska powiedziała również, że nie uda się do centrum miasta z obawy o bezpieczeństwo ludzi i aby nie dać pretekstu do prowokacji.

    - Rozpoczyna się bezprecedensowy kryzys polityczny i władza musi przyjąć, że większość społeczeństwa jest po drugiej stronie. Musi być gotowa do dialogu - powiedziała współpracowniczka Cichanouskiej, Maryja Kalesnikawa.

  • 21:55

    Zakończył się specjalny program na antenie TVN24 i TVN24 GO.

  • 21:46

    Alaksiej Dzikawicki (TV Biełsat): nasi korespondenci przekazują, że słyszeli starzały w Mińsku, ale nie ma jeszcze żadnego potwierdzenia. Milicja brutalnie traktuje protestujących.

  • 21:28

    Dr Adam Eberhardt (Ośrodek Studiów Wschodnich): Łukaszenka będzie chciał się rozprawić z opozycją i ruchem protestujących. Ale władza będzie chciała zatrzymywać ludzi nim zaczną się gromadzić. Element prewencyjny jest bardzo mocny, żeby nie dopuścić do gromadzenia się tłumów.

  • 21:26

    Portal Tut.by informuje o brutalnych zatrzymaniach, telewizja Biełsat nadająca z Polski podała, że doszło do starć z milicją. W rejonie prospektu Maszerawa wyłączono oświetlenie miejskie - podał korespondent rosyjskiego portalu MBCh Media.

    Tut.by podaje, powołując się na świadków, że milicja użyła granatów hukowych.

    Nie pojawiły się żadne zdjęcia z miejsca tych zajść, internet w centrum Mińska praktycznie nie działa - przekazują media. Potwierdziła tę informację również Bieliaszyn na antenie TVN24.

    Doniesienia o zatrzymaniach napływają także z Brześcia. Pojawiły się informacje, że milicja użyła tam gazu łzawiącego. W Grodnie milicja zatrzymała około 10 osób. Według Radia Swaboda do zatrzymań doszło też w Witebsku.

    W Mohylewie milicja rozpędziła protestujących - podał portal Tut.by.

  • 21:17

    Wiktoria Bieliaszyn ("Gazeta Wyborcza"): Jestem na wiecu w Mińsku. Z różnych stron miasta idą marsze, które spotkają się, żeby wspólnie zaprotestować przeciwko sfałszowanym wyborom. Białorusini, z którymi rozmawiam, chcą końca rządów Łukaszenki i chcą żyć w wolnym kraju.

  • 21:03

    Sondaż exit poll na zamówienie białoruskiej telewizji STV: urzędujący prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka uzyskał w niedzielnych wyborach 71,4 proc. głosów, a jego rywalka Swiatłana Cichanouska otrzymała 10,1 procent.

    Sondaż na zlecenie stołecznej STV przeprowadził Ośrodek Badań Społeczno-Humanistycznych Białoruskiego Państwowego Uniwersytetu Ekonomicznego.

    Wcześniej, tuż po godz. 20 czasu lokalnego (godz. 19 czasu polskiego), ogłoszono exit poll przeprowadzony na zlecenie telewizji Mir. Łukaszenka uzyskał w nim 79,7 proc., a Cichanouska - 6,8 procent.

  • 20:45

    Dyner: siły zbrojne i struktury MSW są lojalne wobec Łukaszenki. Ale jeśli prezydent nie utrzyma przywilejów nomenklatury, może mieć problemy, na czym skorzysta Rosja.

  • 20:41

    Dyner: władze raczej nie będzie dopuszczać do organizacji wieców.

  • 20:38

    Anna Maria Dyner (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych): nie sądzę, żeby Łukaszenko próbował rozliczać się siłowo z opozycją.

  • 20:34

    Sierakowski: Nie widać tak oczywistej ingerencji rosyjskiej, jak to było widać na Ukrainie.

  • 20:32

    Sierakowski: ludzie wiedza, że z oficjalnych źródeł nie uzyskają rzetelnych informacji. Nie umiem ocenić skali, ale faktycznie zwiększona jest obecność sił mundurowych. Nie wiadomo czy armia weźmie udział w ewentualnej pacyfikacji obywateli.

  • 20:29

    Sierakowski: o 22.00 na jednym z placu odbędzie się protest opozycji. Może wziąć w nim udział kilkadziesiąt tysięcy osób. Zaplanowane są konkretne działania na poniedziałek. Białorusini nauczyli się omijać przeszkody jak ograniczanie dostępu do internetu.

  • 20:25

    Białoruska milicja zaczęła zatrzymywać ludzi, którzy zebrali się pod lokalami wyborczymi w oczekiwaniu na wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich - podał portal Tut.by w niedzielę wieczorem. Według danych portalu kilka osób zatrzymano w Mińsku.

    Dane te Tut.by podaje, powołując się na świadków, którzy widzieli, jak przed lokalami wyborczymi na terenie trzech szkół w Mińsku milicja zatrzymała kilka osób.

    W Mohylewie na wschodzie Białorusi, gdzie kilkadziesiąt osób zebrało się przed centrum handlowym, zatrzymano trzy osoby. Zgromadzeni stali w małych grupach i klaskali w kierunku przejeżdżających aut.

    Takim gestem pozdrawiają się ludzie w Mińsku: przechodnie z białymi wstążkami również klaszczą, a kierowcy aut odpowiadają im klaksonami.

    Według rosyjskojęzycznego portalu BBC milicja w Mińsku zablokowała pieszy odcinek głównej arterii stolicy - prospektu Niepodległości i w centrum miasta zamkniętych zostało kilka stacji metra.

  • 20:22

    Gościem Jacka Stawiskiego jest Sławomir Sierakowski (Krytyka Polityczna), który przebywa w Mińsku.

  • 20:17
  • 20:10
  • 20:04

    Na antenie TVN24 ruszyło wydanie specjalne w związku z białoruskimi wyborami prezydenckimi.

  • 19:40

    TV Biełsat: według niezależnych exit poll Swiatłana Cichanouskaja otrzymała 71 procent głosów poza Białorusią. Te badania wskazują, że za granicą tylko 10 proc. głosów oddano na Łukaszenkę.

  • 19:35

    Centralna Komisja Wyborcza w Mińsku pomimo wcześniejszych zapewnieniach, że nie będzie przedłużać głosowania, poinformowała, że w Mińsku w niektórych lokalach wyborczych z powodu kolejek głosowanie nadal trwa.

    - Niektóre lokale nie zamykają się. To dzieje się po raz pierwszy. Tak jest w Mińsku, gdzie nadal stoją (w kolejce) setki wyborców - powiedziała szefowa CKW Lidzija Jarmoszyna.

    Dodała następnie, że lokale te zapewne będą działać, dopóki ci wyborcy nie zagłosują.

  • 19:21

    Urzędujący prezydent Białorusi Alaksand Łukaszenka otrzymał według sondażu powyborczego (exit poll) 79,7 proc. głosów na niedzielnych wyborach prezydenckich, a jego rywalka Swiatłana Cichanouska - 6,8 proc., frekwencja wyniosła 79 procent.

    Są to dane oficjalnego badania exit poll, ogłoszone w momencie zamknięcia lokali wyborczych o godz. 20 czasu lokalnego (godz. 19 czasu polskiego).

    Sondaż przeprowadził Białoruski Komitet Organizacji Młodzieżowych na zlecenie białoruskiego przedstawicielstwa telewizji Mir.

  • 19:14

    TV Biełsat: według państwowego exit poll, Alaksandr Łukaszenka otrzymał 79,7 procent głosów

  • 19:10
  • 19:03

    Biełsat informuje, że dwie dziennikarki telewizji zostały zatrzymane.

  • 18:54

    Kim są kandydaci? Czytaj więcej w tekście: "'Ostatni dyktator Europy', gospodyni i "sparingpartnerzy".

  • 18:51
  • 18:50

    W Mińsku w dniu wyborów prezydenckich w niedzielę nie działają stale lub z działają z poważnymi problemami strony internetowe niezależnych mediów: Radia Swaboda, portali Naviny.by, TUT.by i Onliner. Zablokowane są również komunikatory Telegram, Viber, WhatsApp.

    Komunikatory zablokowane są przynajmniej u trzech głównych białoruskich operatorów. Można używać telefonów komórkowych.

    Informacje o problemach z dostępem do internetu i funkcjonowaniu poszczególnych serwisów i sieci społecznościowych zaczęły pojawiać się już w godzinach porannych. Sytuacja dotyczy różnych miejscowości, a problemy są zarówno przy połączeniach przez sieci komórkowe, jak i przez sieci Wi-Fi.

    O atakach DDoS na serwery instytucji państwowych, m.in. MSW i KGB, informowało z kolei w niedzielę Narodowe Centrum Reagowania na Incydenty Komputerowe (CERT.BY).

    W niedzielę na Białorusi odbywają się wybory prezydenckie. W sieciach społecznościowych pojawiły się w ostatnich dniach informacje o planowanym odłączeniu lub ograniczeniu internetu na Białorusi, zwłaszcza jeśli dojdzie do protestów. Oficjalnych informacji na ten możliwych ograniczeń nie było

Kandydatami w wyborach są urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka, tłumaczka i żona zatrzymanego blogera Swiatłana Cichanouska, była deputowana Hanna Kanapacka, współprzewodniczący ruchu Mów Prawdę Andrej Dzmitryjeu i lider Białoruskiej Socjaldemokratycznej Hramady Siarhiej Czeraczań.

Alaksandr Łukaszenka, który sprawuje rządy nieprzerwanie od 1994 roku i ubiega się o szóstą kadencję, w obecnej kampanii prezentuje sam siebie jako jedynego gwaranta stabilności i bezpieczeństwa. Głównym hasłem Łukaszenki w czasie tej kampanii jest zachowanie niepodległości i dorobku niepodległej Białorusi, który w dużej mierze uważa za swoją zasługę. Swoich oponentów Łukaszenka traktuje obraźliwie i zarzuca im chęć destabilizacji i zrujnowania państwa.

Swiatłana Cichanouska, z zawodu tłumaczka, zdecydowała się na start w wyborach, gdy okazało się, że nie może tego zrobić jej przebywający w areszcie mąż Siarhej Cichanouski, któremu władze zarzucają organizację zamieszek. Gdy Centralna Komisja Wyborcza nie zarejestrowała kandydatur wieloletniego prezesa rosyjskiego Biełhazprambanku Wiktara Babaryki i byłego dyrektora Parku Wysokich Technologii Walera Capkały, Cichanouska wyrosła na najważniejszego przedstawiciela białoruskiej opozycji.

CZYTAJ: "Ostatni dyktator Europy", gospodyni i "sparingpartnerzy". Piątka kandydatów na Białorusi

Wybory odbyły się w 5831 lokalach wyborczych, z tego w 46 poza granicami kraju. Liczba osób uprawnionych do głosowania wynosi 6,9 mln. Poprzednie wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się w 2015 roku. Zwyciężył w nich Łukaszenka, który według CKW zdobył 84,09 proc.

Autor:tmw

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TUT.BY

Tagi:
Raporty: