TVN24 | Świat

Ponad 300 zatrzymanych, większość pozostanie w aresztach. Bilans niedzielnych marszów

TVN24 | Świat

Autor:
tas\mtom
Źródło:
PAP, Radio Swoboda
Protestujący gromadzą się w Mińsku
Protestujący gromadzą się w Mińsku TUT.by
wideo 2/21
TUT.by Protestujący gromadzą się w Mińsku

Podczas niedzielnych akcji protestu na Białorusi zatrzymano 317 osób - poinformowało MSW w Mińsku. W tym dniu tysiące przeciwników reżimu Alaksandra Łukaszenki uczestniczyło w marszach na rzecz uwolnienia więźniów politycznych.

Oglądaj TVN24 w internecie>>>

Według resortu na Białorusi w niedzielę odbyło się 10 akcji protestu. - We wszystkich centrach obwodowych, poza stolicą, były one nieliczne (od 20 do 100 osób) - przekazała rzeczniczka białoruskiego MSW Wolha Czamadanawa. Przekazała, że w Mińsku "wobec nastawionych agresywnie obywateli, którzy naruszając prawo o ruchu drogowym wychodzili na jezdnię i blokowali ruch transportu, zastosowano armatki wodne".

MSW oszacowało, że w Mińsku protestowało 10 tysięcy osób. Agencja Intefax-Zapad szacowała liczbę uczestników marszu na rzecz uwolnienia więźniów politycznych na ponad 100 tysięcy. Czamadanawa dodała, że w Witebsku, "w celu odparcia tłumu, który próbował odbić zatrzymanego, a w Grodnie w celu zatrzymania pijanego protestującego, który okazał nieposłuszeństwo wobec milicjantów, użyto gazu łzawiącego".

258 ze 317 zatrzymanych osób pozostanie w areszcie do czasu rozpatrzenia ich spraw w sądzie.

Oddział specjalny milicji OMON na ulicach Mińska TUT.by

57. dzień protestów

Niedziela była 57. dniem protestów przeciwko reżimowi urzędującego prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Marsze pod hasłem uwolnienia więźniów politycznych odbyły się w Mińsku i innych miastach kraju.

Cotygodniowe niedzielne manifestacje w Mińsku, gromadzące mimo represji tysiące osób, są częścią ruchu protestu przeciwko Łukaszence. Rozpoczęły się po wyborach szefa państwa z 9 sierpnia, w których według oficjalnych wyników zwyciężył urzędujący prezydent (80 procent poparcia). Jego rywalka, kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska, miała otrzymać zaledwie 10 procent poparcia. Wyników tych nie uznały zarówno białoruska opozycja, jak i szereg państw i organizacji międzynarodowych, w tym UE i Parlament Europejski.

Autor:tas\mtom

Źródło: PAP, Radio Swoboda

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości