Świat

Białoruś "daleko od pełnej normalizacji" relacji z UE, nadal bliżej Moskwy

Świat


Pomimo postępów w relacjach z UE, ciągle jesteśmy daleko od pełnej normalizacji – oświadczył minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej podczas mińskiego spotkania z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem.

- Dzięki zniesieniu sankcji wobec Białorusi udało się zwiększyć zakres współpracy z UE. Pomimo postępów w relacjach, wciąż jednak jesteśmy daleko od pełnej normalizacji. Obecny poziom współpracy między Mińskiem i Brukselą jest znacznie mniej zaawansowany niż w przypadku innych państw – partnerów UE na przestrzeni poradzieckiej – powiedział Makiej, cytowany przez portal Biełorusskije Nowosti. Oznajmił też, że Mińsk i Moskwa mają zbieżne stanowiska "praktycznie we wszystkich kwestiach międzynarodowych".

We wtorek w Mińsku odbyło się wspólne posiedzenie kolegiów MSZ Białorusi i Rosji, któremu przewodniczyli szefowie dyplomacji obu państw. Ławrow oświadczył, iż "Rosja docenia to, że Białoruś rozszerza współpracę z UE i NATO, uwzględniając swoje zobowiązania (wynikające z członkostwa) w Eurazjatyckiej Wspólnocie Gospodarczej i Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. ODKB)". Makiej ze swej strony oznajmił, że "Białoruś będzie bronić stanowiska zakładającego niedopuszczalność zmuszania partnerów do wyboru pomiędzy integracją eurazjatycką i europejską".

Co z granicą?

Ławrow odniósł się m.in. do kwestii przekraczania białorusko-rosyjskiej granicy lądowej przez obywateli państw trzecich, w tym przede wszystkim państw UE. Wcześniej można było przekraczać ją pod warunkiem posiadania rosyjskiej wizy. W ostatnich miesiącach Rosja zmieniła stanowisko w tej sprawie i uznaje, że ponieważ nie działają tam przejścia graniczne otwarte dla ruchu międzynarodowego, mogą ją przekraczać wyłącznie obywatele Rosji i Białorusi, zaś obywatele państw trzecich są zawracani i kierowani m.in. na łotewsko-rosyjskie przejście graniczne. Ławrow oświadczył, że być może na granicy między Białorusią i Rosją powstaną tymczasowe punkty otwarte dla ruchu międzynarodowego.

- Sama wiza nie wystarczy. Żeby wjechać do Rosji, należy spełnić dwa warunki: mieć ważną wizę i przekroczyć granicę w punkcie otwartym dla ruchu międzynarodowego – wyjaśniał szef rosyjskiego MSZ. Dodał, że trwają rozmowy z Białorusią w sprawie porozumienia o wzajemnym uznaniu wiz i utworzenia wspólnego terytorium wizowego. - Realnym zagrożeniem jest terroryzm. Jeśli jednak razem z Białorusią wypracujemy wspólną politykę wizową i będziemy wiedzieć, komu dawać wizę, a komu nie dawać, to problem sam się rozwiąże – oznajmił. Makiej powiedział, że Białoruś chciałaby uniknąć gwałtownych zmian i opowiada się za stopniowym działaniem. Przypomniał, że dotychczas, przez 20 lat, funkcjonował określony tryb przekraczania granicy między państwami. - Takich problemów nie powinno być między nami. Białoruś nie jest tym zainteresowana, bo jest państwem tranzytowym – oświadczył.

Donbas nadal problemem

Odnosząc się do uregulowania sytuacji w Donbasie, szef rosyjskiej dyplomacji powiedział, że warunkiem spotkania szefów MSZ państw "czwórki normandzkiej" (Rosja, Ukraina, Niemcy, Francja) jest przygotowanie "mapy drogowej". - Wydano w tej sprawie polecenie doradcom prezydentów państw czwórki, którzy odpowiadają za politykę zagraniczną. Na razie nie ma konsensusu – powiedział Ławrow. Jak poinformowali szefowie dyplomacji Białorusi i Rosji, podczas posiedzenia kolegiów MSZ obu państw omawiano m.in. plany wspólnego przeciwdziałania falsyfikacji historii i rewizji wyników II wojny światowej, a także kwestie współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA). Strona białoruska liczy także na wsparcie Rosji dla jej starań o członkostwo w Radzie Europy.

Unijny komunikat

Tymczasem komunikat opublikowany po wizycie na Białorusi delegacji unijnych dyplomatów głosi, że UE jest gotowa do otwartego, lecz krytycznego dialogu z Białorusią, a dla przyszłości relacji kluczowe będą: poszanowanie podstawowych wolności, rządów prawa i praw człowieka. "W czasie wszystkich spotkań delegacja UE podkreślała gotowość Unii Europejskiej do kontynuowania otwartego, lecz krytycznego dialogu z Białorusią" – podano w komunikacie zamieszczonym we wtorek na stronie internetowej przedstawicielstwa UE w tym kraju. UE deklaruje w komunikacie gotowość do dalszego rozwoju stosunków z Białorusią, zwiększenia zaangażowania Unii i intensyfikacji współpracy sektorowej, ale zaznacza, że relacje powinny być oparte na wspólnych wartościach, zwłaszcza poszanowaniu praw człowieka, demokracji i rządów prawa, także w kwestii kary śmierci.

Kluczowe dla kształtowania przyszłej polityki UE wobec Białorusi będą zatem działania w zakresie poszanowania podstawowych uniwersalnych wolności, rządów prawa i praw człowieka komunikat UE

"Kluczowe dla kształtowania przyszłej polityki UE wobec Białorusi będą zatem działania w zakresie poszanowania podstawowych uniwersalnych wolności, rządów prawa i praw człowieka" – konstatują autorzy oświadczenia.

Komitet Polityczny i Bezpieczeństwa UE, w którego skład wchodzą ambasadorowie państw członkowskich akredytowani przy UE, przebywał z wizytą na Białorusi w poniedziałek. Delegacja kierowana przez przewodniczącego Komitetu Waltera Stevensa spotkała się z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką, ministrem spraw zagranicznych Uładzimirem Makiejem i jego zastępczynią Eleną Kupczyną. Unijni dyplomaci rozmawiali też z przedstawicielami opozycji i obrońców praw człowieka. Jak informuje przedstawicielstwo we wtorkowym komunikacie, dyskutowano m.in. na temat współpracy dwustronnej między UE i Białorusią, projektów w ramach programu Partnerstwa Wschodniego, potrzebie modernizacji gospodarczej, a także o prawach człowieka, demokracji i o karze śmierci, której stosowanie dopuszcza białoruski system prawny.

Autor: mtom / Źródło: PAP