"Nie trzeba nam wwozić zarazy". Łukaszenka nie wpuszcza Białorusinów do kraju

TVN24 | Świat

Autor:
tas/dap
Źródło:
PAP, president.gov.by
Wspólny protest kobiet i niepełnosprawnych w Mińsku TUT.by
wideo 2/32
TUT.byWspólny protest kobiet i niepełnosprawnych w Mińsku

Alaksandr Łukaszenka nakazał straży granicznej, by nie wpuszczała do kraju obywateli, którzy wyjechali za granicę i chcą wrócić. Wyjątkiem są Białorusini wracający z Rosji. Jako powód Łukaszenka podał zapobieganie rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Oglądaj TVN24 w internecie>>>

- Wydałem rozkaz dowódcy oddziałów granicznych, aby nie wpuszczał do kraju nie tylko ludzi z obcymi paszportami, ale także tych "sprytnych" Białorusinów, którzy opuścili nasz kraj w tym trudnym czasie. Nie trzeba nam wwozić zarazy i nieważne, z jakim paszportem - powiedział Alaksandr Łukaszenka na odbywającej się w czwartek w Mińsku naradzie poświęconej walce z pandemią.

Prezydent zaznaczył, że "w takim czasie nie możemy zostawić otwartych granic". - Co więcej, szczyt zachorowań na koronawirusa na Białorusi nie został osiągnięty. Nie ma tu polityki. Decyzja jest poważna, restrykcyjna. A to jest rozwiązanie tymczasowe - dodał. Podkreślił, że zakaz wjazdu na Białoruś nie dotyczy obywateli wracających z Rosji, gdyż obydwa kraje mają osobne przepisy w sprawie przekraczania granicy.

Narada poświęcona walce z pandemią z udziałem Alaksandra Łukaszenki president.gov.by

CZYTAJ: Białoruś zamyka granice dla obcokrajowców. Są wyjątki

Lekarze nie zostaną wpuszczeni

W czasie tej samej narady Łukaszenka mówił, że kilka dni temu Polska ogłosiła zamiar zaproszenia lekarzy z zagranicy, w tym z Białorusi, w celu podjęcia walki z koronawirusem. Ostrzegł, że białoruscy lekarze, którzy wyjadą zarabiać do Polski, nie zostaną wpuszczeni z powrotem na Białoruś.

- Nasi lekarze są proszeni w szczególności o przyjazd do Polski, aby pomóc ludności i państwu w walce z COVID-19. Chcę uprzedzić, że nie ma u nas zbędnych lekarzy. Musimy leczyć naszych własnych ludzi. Ale nikogo nie będziemy trzymać siłą. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że nie wjadą z powrotem, tam będą pracować i zarabiać te wielkie pieniądze, po które wyjechali – oświadczył.

Dodał, że to nie jest groźba, tylko "polecenie dla rządu". - Wszystkich trzeba ustawić na miejscu, nie przeszkadzając, jeśli ktoś pragnie wielkiego rubla albo oczy mu pozieleniały od waluty – dodał.

Autor:tas/dap

Źródło: PAP, president.gov.by

Źródło zdjęcia głównego: president.gov.by

Tagi:
Raporty: