"Rebelia!". Obrońcy klimatu zablokowali centra wielkich miast

Świat


Aktywiści z grupy Extinction Rebellion, która zwraca uwagę na zagrożenia związane ze zmianami klimatu, planują w kolejnych dniach protesty w kilkudziesięciu miejscach na całym świecie. W poniedziałek w Amsterdamie zatarasowali główną trasę wiodącą przez miasto. W centrum Berlina rozlokowali się na jednym z głównych rond wokół Kolumny Zwycięstwa w parku Tiergarten. W Londynie blokowali drogi i budynki rządowe.

Organizacja Extinction Rebellion nawołuje do pilnych działań na rzecz powstrzymania zmian klimatycznych. Aktywiści planują protestować przez dwa tygodnie w około 60 miastach.

W Londynie blokada gmachów rządowych

W Londynie w poniedziałek rano działacze Extinction Rebellion, zamykając się w samochodach, zablokowali most i kilka ulic w dzielnicy Westminster, gdzie mieszczą się budynki rządowe.

Przed siedzibą ministerstwa obrony odbyła się pikieta. Planowano podobne blokady w pobliżu siedziby parlamentu i na Trafalgar Square oraz siedzącą manifestację na lotnisku London City.

Jak przekazała londyńska policja, w poniedziałek do godziny 12:30 (13.30 w Polsce) zatrzymano 135 osób.

W Australii i Nowej Zelandii, gdzie z racji różnicy czasu zaczęły się one najwcześniej, zatrzymano kilkadziesiąt osób.

Powtórka z kwietnia

Kwietniowe protesty Extinction Rebellion w Londynie trwały przez 11 dni. W ich czasie aresztowano ponad 1000 osób, z czego 850 postawiono różne zarzuty naruszania porządku publicznego, a dotychczas 250 z nich uznano za winne.

W zeszłym tygodniu londyńska policja poinformowała o zmobilizowaniu tysięcy dodatkowych funkcjonariuszy w związku z protestami i zapowiedziała, że każdy, kto złamie prawo, nawet podczas pokojowych demonstracji, musi się liczyć z aresztowaniem.

Protest w Amsterdamie

W Amsterdamie policja wydała zgodę na demonstrację pod warunkiem, że nie dojdzie do zablokowania ruchu. Mimo to setki aktywistów klimatycznych blokowały główną arterię komunikacyjną. Uczestnicy wzywali władze Holandii do podjęcia działań na rzecz walki ze zmianami klimatu. Protestujący, w tym działacze Extinction Rebellion, wykrzykiwali hasło "rebelia!".

Zebrani ignorowali wezwania sił bezpieczeństwa do przeniesienia się na pobliski plac. Policja poinformowała o zatrzymaniu protestujących, którzy nie chcieli opuścić ulicy w pobliżu popularnego wśród turystów Rijksmuseum (Muzeum Państwowe). W oświadczeniu przekazano, że działania funkcjonariuszy mają na celu deeskalację i upłynnienie ruchu.

Akcja w Berlinie

W Berlinie aktywiści z Extinction Rebellion rozlokowali się na jednym z głównych rond wokół Kolumny Zwycięstwa w parku Tiergarten. Blokada rozpoczęła się rano, przed szczytowym natężeniem ruchu. Policja i berlińskie przedsiębiorstwo transportu publicznego (BVV) informowały o utrudnieniach i zalecały objazdy.

Z informacji podawanych przez Extinction Rebellion wynika, że "klimatyczni zadymiarze", jak określa grupę berliński tabloid "BZ", oszczędzą metro i kolej miejską. Istnieją jednak obawy, że będą próbowali blokować lotniska.

- Przeszkadzamy, bo nie widzimy innej możliwości wymuszenia przeprowadzenia głębokiej i powszechnej zmiany, która zapobiegłaby zmianom klimatu. Polityka klimatyczna rządu poniosła fiasko: lasy płoną, podnosi się poziom oceanów, dzikie zwierzęta masowo wymierają. Ludzkości grozi zagłada - tłumaczyła poniedziałkową blokadę w Berlinie Eva Escosa-Jung, jedna z działaczek grupy.

- Ludzie widzą, że demonstracje nie wystarczą i należy sięgnąć po poważniejsze środki - uzasadniała wcześniej Annemarie Botzki, rzeczniczka aktywistów w RFN, którzy uważają, że zmiany klimatyczne doprowadzą do masowego wymierania gatunków. - Rząd musi działać natychmiast, żeby powstrzymać wymieranie i do 2025 roku osiągnąć zerowe emisje CO2 netto. Rząd powinien ogłosić klimatyczny stan wyjątkowy i zwołać zgromadzenie obywatelskie, które opracuje konkretne działania mające przeciwdziałać katastrofie klimatycznej - podkreśliła.

Obrońcy klimatu zorganizowali akcję w parku TiergartenCLEMENS BILAN | PAP/EPA

Dotychczasowe akcje Extinction Rebellion w Niemczech przebiegały pokojowo. Funkcjonariusze policji nie wykluczają jednak, że do protestów mogą się przyłączyć też inne grupy.

Protesty na całym świecie

W poniedziałek protesty zorganizowano także w Austrii, Irlandii, Hiszpanii Nowej Zelandii oraz Australii.

Grupa Extinction Rebellion przekazała, że w najbliższych tygodniach spodziewa się pokojowych demonstracji w 60 miastach na świcie, od Deli po Nowy Jork.

Autor: tas//rzw / Źródło: PAP