Świat

Bartoszewski: Wolińska to nie kozioł ofiarny

Świat

 
ArchiwumCzy Helena Wolińska odpowie przed polskim sądem?

Była stalinowska prokurator wojskowa Helena Wolińska nie może dyskredytować wniosku o jej ekstradycję do Polski twierdząc, iż jest to przejaw antysemityzmu, a ona sama jest politycznym kozłem ofiarnym - uważa prof. Władysław Bartoszewski.

- Podpis ppłk Wolińskiej figuruje na moim akcie oskarżenia czerwonym ołówkiem. Zatwierdzając akt oskarżenia wobec mnie wiedziała, że jestem współzałożycielem Żegoty (podziemnej Rady Pomocy Żydom - red.) - podkreśla Władysław Bartoszewski. Jak dodał, on sam jest przykładem, że tłumaczenia pewnych ludzi wokół Wolińskiej i jej samej, że trwa wokół niej jakaś antysemicka akcja, są bzdurą.

Według niego, obwinianie obecnego rządu o jakąś politycznie inspirowaną akcję przeciwko Wolińskiej nie ma sensu, ponieważ o jej ekstradycję w przeszłości zabiegały także inne rządy.

Trudna ekstradycja

Jestem przykładem, że tłumaczenia pewnych ludzi wokół Wolińskiej i jej samej, że trwa wokół niej jakaś antysemicka akcja, są bzdurą. bartoszewski_wolińska

Wolińska, cytowana w "Guardianie", wystąpiła z twierdzeniem, iż jest "kozłem ofiarnym" nowego rządu i zaprzeczyła, by miała udział w działaniach prokuratorskich, które doprowadziły do skazania gen. Fieldorfa na karę śmierci w sfingowanym, politycznym procesie.

Wcześniejsze wnioski o ekstradycję Wolińskiej złożone w normalnym trybie zostały załatwione odmownie przez brytyjski MSW (Home Office) i nie trafiły w ogóle na drogę sądową.

Zdaniem Bartoszewskiego, Brytyjczycy, w odróżnieniu od Amerykanów, nie wydali swoich obywateli oskarżonych o zbrodnie komunistyczne, nie mniej rząd polski musi o to zabiegać "dla zasady". Wolińska ma podwójne obywatelstwo: polskie i brytyjskie.

Były minister obrony, a obecnie szef MSZ Radosław Sikorski odebrał jej w 2006 r. prawo do polskiej emerytury.

Zaangażowani komuniści W najnowszym wydaniu ukazującego się w Londynie pisma "The Jewish Chronicle", wiceprzewodniczący Instytutu Studiów Polsko-Żydowskich ocenił, że wielu zaangażowanych politycznie polskich Żydów po II wojnie światowej stanęło po stronie komunistów, wobec czego w kręgach AK pojawiały się antysemickie poglądy, jakoby Żydzi zdradzili Polskę. - Oficjalnie rząd [polski - red.] nie jest zaangażowany w żadne antysemickie działania, ale (w Polsce) są kręgi, mające różne urazy i uprzedzenia, które chciałyby to skonfrontować - ocenił.

Zdaniem Webbera, to daje Wolińskiej asumpt, aby oskarżyć polski rząd o prowadzenie przeciwko niej antysemickiej akcji, ponieważ wielu innych ludzi zaangażowanych w komunistyczny aparat władzy nie zostało za swe działania rozliczonych.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Archiwum