"To nie był dobry pomysł". "Pierwszy poważny rozdźwięk" między USA a Izraelem

Atak izraelsko-amerykański w Iranie, Teheran
Relacja reportera CNN z Teheranu. "Doszło do naprawdę ciężkich nalotów"
Źródło: CNN
Amerykański portal Axios przekazał, że intensywne izraelskie naloty na irańskie magazyny paliw w sobotę wywołały "pierwszy poważny rozdźwięk" między Izraelem a USA w trakcie wojny z Iranem. Ataki były większe, niż spodziewał się tego Waszyngton - zaznaczył serwis.

- To nie był dobry pomysł - powiedział Axiosowi jeden z amerykańskich urzędników. - Prezydentowi Donaldowi Trumpowi to się nie spodobało, chce oszczędzić instalacje naftowe, nie chce ich spalić, to przypomina ludziom o rosnących cenach paliw - zaznaczył jeden z doradców amerykańskiego przywódcy, z którym rozmawiał portal.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kiedy koniec wojny? Trump: zdecydujemy razem z Netanjahu

Wiadomość, jaką otrzymaliśmy od Stanów Zjednoczonych po ataku, brzmiała: "o co, do cholery, chodzi?" - relacjonował izraelski urzędnik Axiosowi.

Izraelskie ataki na Iran

Izraelskie lotnictwo zbombardowało w sobotę magazyny paliw, co spowodowało między innymi ogromne pożary w Teheranie. Miasto zostało zasnute ciemnym dymem, a płomienie były widoczne z odległości wielu kilometrów.

Chociaż zaatakowane obiekty nie służyły do wydobycia ropy naftowej, Stany Zjednoczone obawiają się, że atak może przyczynić się do dalszych wzrostów cen ropy i produktów naftowych - wyjaśnił portal.

Dodał, że uderzenie w infrastrukturę służącą irańskiemu społeczeństwu mogło też zmobilizować Irańczyków do konsolidacji wokół reżimu. To efekt odwrotny do intencji USA i Izraela, które od początku wojny wzywają Irańczyków do obalenia obecnych władz.

Atak izraelsko-amerykański w Teheranie
Atak izraelsko-amerykański w Teheranie
Źródło: PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Siły Obronne Izraela w oświadczeniu stwierdziły, że bazy paliwa "są wykorzystywane przez reżim irański do dostarczania paliwa siłom zbrojnym". Przedstawiciel izraelskiego wojska powiedział, że celem ataków było między innymi przekazanie Iranowi sygnału, aby zaprzestał ataków na izraelską infrastrukturę cywilną.

Iran grozi atakami na instalacje naftowe

Przedstawiciele władz w Teheranie zapowiedzieli, że jeżeli Izrael będzie kontynuował naloty na irańską infrastrukturę energetyczną, Iran odpowie uderzeniami na instalacje naftowe w krajach Zatoki Perskiej.

Rzecznik irańskiego rządu Khatam al-Anbiya dodał, że Iran jak dotąd nie podjął żadnych działań w kierunku regionalnej infrastruktury paliwowej i energetycznej i zagroził, że jeśli to zrobi, ceny ropy mogą sięgnąć 200 dolarów za baryłkę.

Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, jeden z najważniejszych urzędników reżimu, ostrzegł, że jeśli ataki na infrastrukturę będą kontynuowane, Iran odpowie "niezwłocznie".

Trwająca od 28 lutego wojna USA i Izraela z Iranem spowodowała znaczący wzrost cen ropy. W niedzielę ceny amerykańskiej ropy West Texas Intermediate przekroczyły poziom 100 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od marca 2022 roku. Ten sam poziom przebiła cena ropy Brent, stanowiącej globalny punkt odniesienia.

OGLĄDAJ: "Przez trzydzieści parę lat Netanyahu nie mógł znaleźć frajera, a teraz znalazł"
Benjamin Netanyahu

"Przez trzydzieści parę lat Netanyahu nie mógł znaleźć frajera, a teraz znalazł"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Adam Styczek /akw

Czytaj także: