Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez dziennik, w tym zdjęć satelitarnych i materiałów z mediów społecznościowych, uderzenie w szkołę, do którego doszło w pierwszych godzinach wojny, zbiegło się w czasie i miejscu z amerykańskim atakiem na pobliską bazę marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Według Iranu w ataku na szkołę zginęło ponad 170 osób.
Uderzenie w szkołę wynikiem błędu?
Zdjęcia satelitarne pokazują, że pociski trafiły w co najmniej sześć innych pobliskich budynków na terenie bazy, z czego cztery zostały całkowicie zniszczone, zaś dwa pozostałe zostały trafione w sam środek dachu.
Według cytowanego przez gazetę Wesa Bryanta, analityka i byłego urzędnika Pentagonu odpowiedzialnego za ochronę cywilów, dowody wskazują na precyzyjne uderzenia. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem jest, że uderzenie w szkołę było wynikiem "błędnej identyfikacji celu". Jak pisze "NYT", szkoła w przeszłości należała do kompleksu bazy, lecz od 2016 r. jest od niej oddzielona.
"Washington Post" doniósł w środę, że w wyborze celów bombardowań Pentagon polegał na systemie Maven napędzanym przez model sztucznej inteligencji Claude. Nie jest jasne, czy dotyczyło to też tego celu.
Atak na szkołę w Minabie. USA odmawiają odpowiedzi
Jak dotąd władze USA ani nie potwierdziły, ani nie zaprzeczyły, by miały dokonać ataku na szkołę. Szef Pentagonu Pete Hegseth ucinał wszystkie pytania na ten temat mówiąc jedynie, że jego resort prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Z materiałów udostępnianych przez Pentagon i wypowiedzi szefa Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dana Caine'a wynika jednak, że Minab był celem ataków USA w pierwszych godzinach wojny. Caine zaznaczył, że USA atakowały cele na południu Iranu - gdzie znajduje się miejscowość - podczas gdy Izrael skupiał się na celach na północy kraju.
Opracował Mikołaj Stępień
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Vantor/Reuters