Amerykanie ewakuują część personelu dyplomatycznego z Cypru

Larnaka, Cypr
Greckie wojsko w pobliżu Cypru
Część personelu dyplomatycznego USA, która nie jest niezbędna dla funkcjonowania amerykańskiej ambasady w Nikozji, dostała zgodę na opuszczenie Cypru w związku z ostatnimi irańskimi atakami. W środę rano Cypr poinformował o zamknięciu jednego z lotnisk po wykryciu podejrzanego obiektu w pobliżu libańskiej przestrzeni powietrznej. Wcześniej dron uderzył w brytyjską bazę wojskową na wyspie.
Kluczowe fakty:

"3 marca 2026 roku Departament Stanu zezwolił pracownikom dyplomatycznym USA, którzy nie są niezbędni w sytuacjach nadzwyczajnych oraz członkom ich rodzin na opuszczenie Cypru ze względu na zagrożenia bezpieczeństwa" - napisała ambasada USA na Cyprze.

Ma to związek z zagrożeniem atakami rakietowymi i dronowymi Iranu. Teheran od kilku dni prowadzi naloty na szereg państw Bliskiego Wschodu w odpowiedzi na sobotni izraelsko-amerykański atak na tej kraj.

Irańskie drony nad Cyprem

W środę rano Cypr poinformował o wykryciu podejrzanego obiektu w pobliżu libańskiej przestrzeni powietrznej. Przestrzeń nad lotniskiem w Larnace została zamknięta - przekazał Reuters. Dwa samoloty, które przygotowywały się do lądowania na lotnisku w Larnace, zostały przekierowane.

Jak dodała agencja, dwa greckie myśliwce F-16 wystartowały z Cypru w celu przechwycenia obiektu.

Baza lotnicza Akrotiri
Baza lotnicza Akrotiri
Źródło: Reuters

Z kolei w nocy z niedzieli na poniedziałek trafiona irańskim dronem została brytyjska baza wojskowa Akrotiri na Cyprze. Nikt nie został ranny, a dron wyrządził niewielkie szkody w infrastrukturze.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Mikołaj Gątkiewicz

Czytaj także: