Andrzej Duda: Powinniśmy mówić jednym głosem w sprawie Białorusi. Nie może być zgody na przemoc

TVN24 | Świat

Autor:
asty/kab
Źródło:
PAP
"Białorusini mają prawo do suwerennego kształtowania swojej politycznej przyszłości"Reuters
wideo 2/5
Reuters"Białorusini mają prawo do suwerennego kształtowania swojej politycznej przyszłości"

O współtworzenie "globalnej solidarności" zaapelował do przywódców prezydent Andrzej Duda w debacie generalnej 75. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Zachęcał też do wspólnego upominania się o respektowanie praw człowieka na Białorusi i "wszędzie na świecie".

Tegoroczna 75. Sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ jest wyjątkowa, ponieważ ze względu na pandemię koronawirusa ma w dużej części charakter zdalny. Uczestnicy debaty mogli nagrać swoje wystąpienia. Były one odtwarzane na sali obrad. Andrzej Duda rozpoczął przemówienie od nawiązania do pandemii COVID-19, która - jak zaznaczył - nie tylko zmieniła przebieg dorocznej debaty, ale również zmusiła jej uczestników "do zupełnie nowej refleksji oraz poszukiwania rozwiązań problemów, z którymi świat nie zmagał się od lat na tak ogromną skalę".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Prezydent podkreślił, że Polska, po zakończonym w ubiegłym roku dwuletnim mandacie w Radzie Bezpieczeństwa, kontynuuje swoje zaangażowanie w priorytetowych dla niej obszarach, także w ramach rozpoczętej w styczniu tego roku trzyletniej kadencji w Radzie Praw Człowieka. Jak podkreślił, "przestrzeganie prawa międzynarodowego, wielostronna współpraca państw, międzynarodowe prawo humanitarne, ochrona praw człowieka czy dbanie o środowisko naturalne należą do kluczowych dla Polski kwestii".

- Chciałbym, aby przyjęta deklaracja rocznicowa, upamiętniająca 75 lat istnienia ONZ, była nie tylko potwierdzeniem zobowiązań złożonych przez założycieli. Chciałbym, aby deklaracja ta była wyrazem żywotności idei stojących u podstaw naszej współpracy i świadectwem politycznej woli w ich realizacji. Chciałbym, żeby była deklaracją "globalnej solidarności" - oświadczył polski prezydent.

"Apeluję o współtworzenie idei 'globalnej solidarności'"

Podkreślił, że Polska w ostatnich pięciu latach zintensyfikowała swoją obecność w systemie Narodów Zjednoczonych. Wskazał, że nasz kraj sprawował dwuletni mandat w Radzie Bezpieczeństwa, był gospodarzem konferencji klimatycznej COP24 w 2018 roku, a polscy żołnierze powrócili do sił pokojowych ONZ w Libanie w ramach misji UNIFIL.

Duda podkreślił, że ONZ ma ogromny dorobek w zapewnianiu pokoju, ograniczaniu konfliktów oraz stabilizacji sytuacji w wielu regionach świata. - Nie wolno nam tego zaprzepaścić. Dążenie do poprawy skuteczności, reformowania struktur i wykorzystania doświadczeń, w tym również korekty nietrafionych rozwiązań, nie może być podstawą do podważania wartości całej organizacji. Również podejście do jej poszczególnych agend wymaga rozwagi i głębokiej refleksji - podkreślił prezydent.

Zadeklarował, że Polska jest gotowa do konstruktywnej dyskusji i aktywnego zaangażowania, a jednocześnie broni dorobku ONZ, który jest "niezaprzeczalny i stanowi wspólne polityczne dziedzictwo ludzkości". - Budowanie poprzez niszczenie tego, co już istnieje, jest nie tylko kosztowne, ale też bardzo ryzykowne. Grozi zachwianiem ciężko wypracowanych zasad i wartości, oraz wyparciem tradycji i historycznych doświadczeń - stwierdził Duda.

Prezydent przypomniał, że w sierpniu tego roku obchodziliśmy w Polsce 40. rocznicę utworzenia "Solidarności" – "wielkiego ruchu społecznego, który doprowadził do upadku żelaznej kurtyny, przynosząc wolność, suwerenność i niepodległość Polsce, Polakom i innym Państwom i Narodom Europy Środkowo-Wschodniej, a w efekcie do upadku "imperium zła" – czyli Związku Sowieckiego".

- Tym samym okres zimnej wojny dobiegł końca. Bez cienia wątpliwości świat dzisiaj wyglądałby zupełnie inaczej, gdyby nie "Solidarność" - oświadczył Duda. - Dlatego dzisiaj, 40 lat po stworzeniu w Polsce Solidarności i w 75-tą rocznicę powołania do życia Organizacji Narodów Zjednoczonych, chcę zaapelować do wszystkich głów państw, szefów rządów i dostojnych delegatów o współtworzenie idei "globalnej solidarności" - oświadczył prezydent.

"Apeluję o współtworzenie idei 'globalnej solidarności'"Reuters

"Walka z pandemią wymaga współpracy i solidarności"

Według prezydenta trzy z tych kryzysów są szczególnie namacalne i dotkliwe. Pierwszy, mówił Duda, to kryzys społeczno-zdrowotny wynikający z pandemii. - Rozwój wydarzeń na przestrzeni ostatniego pół roku zaskoczył nas wszystkich. Każde państwo musiało stawić czoła zupełnie nowym wyzwaniom. Niosą one ze sobą skutki nie tylko zdrowotne, ale także szersze skutki społeczne i gospodarcze. Walka z pandemią wymaga zintensyfikowanej współpracy i właśnie solidarności - podkreślił.

Drugi kryzys, mówił prezydent, to "kryzys jakości relacji między państwami". - Niestety coraz częściej przybierają one charakter konfrontacji, rywalizacji a nawet imperialnej dominacji - mówił. Według Dudy, "to, że przez ostatnie 75 lat udało nam się uniknąć kolejnego globalnego konfliktu zbrojnego z pewnością należy zaliczyć w poczet sukcesów społeczności międzynarodowej"

- Bardzo ważne jest, aby walka między innymi ze skutkami pandemii nie prowadziła do pogłębienia podziałów gospodarczych państw i społeczeństw. Żeby nie przybrała formy bezpardonowej rywalizacji gospodarczej i nie doprowadziła do wzbogacenia się bogatszych kosztem biedniejszych. Walka ta nie może też skutkować zmniejszeniem poziomu naszej wolności, a dostępność do medycznych rozwiązań nie może być uwarunkowana zasobnością portfela – powiedział Andrzej Duda.

"Dostępność do medycznych rozwiązań nie może być uwarunkowana zasobnością portfela"Reuters

- Jednocześnie jednak trudno mówić, że były to lata globalnego bezpieczeństwa i globalnego pokoju. Światem wstrząsały i nadal wstrząsają rozmaite rodzaje agresji: od aktów terrorystycznych, po liczne konflikty regionalne, z których wiele przerodziło się z czasem w tzw. zamrożone konflikty, niezwykle trudne do rozwiązania - mówił Duda. Zaznaczył, że "polityka siły i agresji ma miejsce nie tylko na obszarach peryferyjnych. - Stosuje się ją także w regionie świata, w którym leży mój kraj, Polska, w naszym najbliższym sąsiedztwie - stwierdził Duda.

Prezydent apeluje o "sprawiedliwy i efektywny podziału środków finansowych"

Trzeci kryzys, zdaniem prezydenta, wynika z braku adekwatnych instrumentów do sprawnej transformacji gospodarek, tak aby utrzymały one stały i stabilny poziom wzrostu ekonomicznego przy jednoczesnym dbaniu o jakość środowiska naturalnego. - Bez wątpienia jest to jedno z najważniejszych wyzwań stojących przed ludzkością dziś i w najbliższym czasie - ocenił prezydent.

Wyraził przekonanie, że kryzysy te pozostaną nierozwiązane, jeśli nie będzie solidarności. Przypomniał, że Polska, w imię solidarności w najtrudniejszych momentach epidemii wysłała szereg wojskowych misji medycznych, m.in. do Włoch i Stanów Zjednoczonych.

Przypomniał, że przeciwdziałanie gospodarczemu wymiarowi epidemii było jednym z tematów listu, jaki pod koniec kwietnia wystosował do przywódców europejskich, postulując m.in., by wdrażając gospodarcze działania ratunkowe rządy w większym stopniu "zadbały nie tylko o wysoki wzrost PKB, ale również zrównoważony rozwój państw w innych wymiarach, w tym w zakresie sprawiedliwego i efektywnego podziału środków finansowych pomiędzy potrzebujących".

Jak dodał, zaapelował też do europejskich liderów, by wspólnie nadali nowy impuls do pobudzenia produkcji w Europie. - Jeśli chcemy być na nowo wielkim, innowacyjnym "warsztatem produkcyjnym", musimy działać razem - powiedział. Dodał, że z punktu widzenia naszej podmiotowości gospodarczej ma to znaczenie strategiczne.

"Polska nie akceptuje faktu, że broń chemiczna pozostaje nadal w użyciu"

Prezydent oświadczył, że jednym z priorytetów Polski pozostaje kwestia poszanowania prawa międzynarodowego. - Konsekwentnie w naszych działaniach na forum ONZ podkreślamy fundamentalną rolę prawa międzynarodowego w utrzymaniu globalnej architektury bezpieczeństwa. Współpraca państw w sytuacji naruszenia fundamentalnych norm prawa międzynarodowego, na przykład w przypadku agresji Federacji Rosyjskiej na Gruzję czy Ukrainę, pozostaje nieodzowna - oświadczył Duda.

Jak mówił, "innym niepokojącym zjawiskiem jest naruszanie Konwencji o zakazie prowadzenia badań, produkcji, składowania i użycia broni chemicznej, do jakiego doszło parokrotnie w ostatnich latach". Podkreślił, że "Polska nie akceptowała i nie akceptuje faktu, że broń chemiczna pozostaje nadal w użyciu".

- Tylko poprzez egzekwowanie podstawowych zasad i norm prawa międzynarodowego, zapisanych między innymi w Deklaracji Zasad Prawa Międzynarodowego, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne pół wieku temu, uda nam się zbudować trwały pokój i bezpieczny świat równych państw i wolnych narodów bez stref wpływów - mówił prezydent. – Naruszenie konwencji w 2018 roku zbiegło się z pogwałceniem fundamentalnej zasady prawa międzynarodowego, suwerenności i integralności terytorialnej – dodał.

"Polska nie akceptuje faktu, że broń chemiczna pozostaje nadal w użyciu"TVN24

Jak podkreślił, "pozostawienie przypadków łamania prawa międzynarodowego, w tym ingerencji w suwerenność i integralność terytorialną państw, bez odpowiedzi społeczności międzynarodowej będzie każdorazowo czynnikiem mobilizującym do powielania takich negatywnych zachowań". - Naruszanie norm prawa międzynarodowego musi się wiązać z konsekwencjami, a jednostki za to odpowiedzialne muszą być pociągane do odpowiedzialności - oświadczył Duda.

"Białorusini mają prawo do suwerennego kształtowania swojej politycznej przyszłości"

Jak mówił, Polska konsekwentnie podkreśla także znaczenie praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego. - Upowszechnianie roli międzynarodowego prawa humanitarnego pozostaje jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej ostatnich lat. Dlatego poprzez Radę Praw Człowieka ONZ, w której Polska pełni obecnie trzyletni mandat, zaapelowałem do społeczności międzynarodowej o zwrócenie uwagi na łamane prawa człowieka na Białorusi. Cieszę się, że doszło do posiedzenia Rady w tej sprawie - mówił Duda.

- W imię solidarności powinniśmy wszyscy mówić jednym głosem i upominać się o respektowanie podstawowych praw człowieka, tak na Białorusi, jak i innych miejscach na świecie. W żadnym państwie nie może być zgody na represjonowanie przeciwników politycznych, masowe aresztowania pokojowych demonstrantów i używanie wobec nich przemocy czy tortur - oświadczył polski prezydent.

Podkreślił, ze "Białorusini, jak każdy wolny naród, mają prawo do suwerennego kształtowania swojej politycznej przyszłości, bez ingerencji zewnętrznej, bez dominacji innych stolic, z prawem do swobodnego uczestniczenia w międzynarodowej współpracy zgodnie z ich narodowym interesem".

"Potrzebujemy przyjaznej klimatowi transformacji"

Według polskiego przywódcy czwarty z współczesnych kryzysów "to niedostateczne zbalansowanie zmian środowiskowych przy jednoczesnym utrzymaniu ścieżki rozwoju gospodarczego". - Głęboko wierzymy w potrzebę stworzenia bardziej odpornej, inkluzyjnej i przyjaznej środowisku gospodarki - zapewnił Duda.

Zaznaczył, że Polska, jako trzykrotny gospodarz konferencji klimatycznych ONZ: COP14 w Poznaniu w 2008 roku, COP19 w Warszawie w 2013 roku oraz COP24 w Katowicach w 2018 roku, zobowiązała się stanąć do walki ze zmianami środowiskowymi.

- Jednocześnie stoimy na stanowisku, że w drodze do osiągnięcia założonych celów nasze działania muszą być bezpieczne dla obywateli, gospodarek i państw. Potrzebujemy przyjaznej klimatowi transformacji, która odbędzie się w sprawiedliwy i zbalansowany sposób, pamiętając o narodowych uwarunkowaniach - oświadczył prezydent.

"Potrzebujemy przyjaznej klimatowi transformacji"Reuters

Autor:asty/kab

Źródło: PAP