Amerykańscy żołnierze zabili cywili

Aktualizacja:

Co najmniej 26 afgańskich cywilów zginęło 4 maja bieżącego roku w nalotach wojsk amerykańskich. Wstrząsające dane w specjalnym raporcie opublikowało Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA.

Z raportu wynika, że cywile zginęli w rezultacie trzech ataków bombowych dokonanych przez bombowiec typu B-1 w prowincji Farah. Nalotów dokonano w ramach szerszej operacji przeciwko talibom, podczas której - jak podkreśla raport - "nie przestrzegano wszystkich zasad". Według raportu zginęło wówczas także 78 talibów i 5 afgańskich policjantów.

Zapis powstał po długotrwałym dochodzeniu. Autorzy raportu przyznają, że liczba ofiar może okazać się większa, ale jej dokładne ustalenie może okazać się niemożliwe.

Zabitych znacznie więcej

Według władz afgańskich zginęło wówczas 140 ludzi.

"Niezdolność rozeznania obecności cywilów i oceny potencjalnych równoległych szkód wyrządzonych przez te naloty, jest niezgodna z celem rządu USA, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa narodowi afgańskiemu" - głosi raport.

Bez kar dla wojskowych

Nalotów dokonano w nocy, w końcowej fazie chaotycznej potyczki i prawdopodobnie to było powodem ofiar wśród ludności cywilnej. Raport zawiera jednak tylko bardzo stonowaną krytykę załogi bombowca a przewodniczący Komitetu Połączonych Sztabów sił zbrojnych USA, Adm. Mikie Mullen, podkreślił, że nie ma powodu aby karać kogokolwiek z amerykańskiego personelu wojskowego.

By uniknąć podobnych tragedii

Dokument zawiera szereg zaleceń mających umożliwić uniknięcie podobnych tragedii w przyszłości, m. in. usprawnienie systemów dowodzenia i łączności oraz szybsze informowanie opinii publicznej w Afganistanie i na świecie o ewentualnych ofiarach wśród cywilów. Podkreślono, że Stany Zjednoczone muszą "pierwsze podawać prawdę", tak aby pokrzyżować propagandę talibów.

Konflikt między Kabulem i Waszyngtonem

Coraz większa liczba ofiar wśród ludności cywilnej jest powodem narastającego napięcia między Kabulem i Waszyngtonem. Ostatni incydent najprawdopodobniej jeszcze zwiększy to napięcie i pokrzyżuje wysiłki Amerykanów zdobycia przychylności Afgańczyków.

Niedawno sekretarz obrony USA Robert Gates oświadczył, że taka przychylność jest niezbędna jeśli Stany Zjednoczone mają wygrać wojnę w Afganistanie.

eko /ola

Źródło: PAP