Świat

Opozycja bojkotowała, ale wybory się odbyły. Prawdopodobnie wygrają socjaliści

Świat


Albańczycy w niedzielę bez zakłóceń głosowali w wyborach władz 61 miast - poinformowała agencja Associated Press. Zorganizowane przez rząd głosowanie odbyło się mimo bojkotu opozycji. Wstępne wyniki oczekiwane są w poniedziałek, podobnie jak raport niezależnych obserwatorów.

Lokale wyborcze zamknięto o godzinie 19. Nie podano na razie, jaka była frekwencja.

Oczekuje się, że kandydaci rządzącej Partii Socjalistycznej (PSSh) premiera Ediego Ramy wygrają z dużą przewagą. W 35 z 61 okręgów wyborczych socjaliści byli jedynymi kandydatami, w pozostałych ich rywalami byli przedstawiciele mniejszych partii lewicowych i centroprawicowych.

174 obserwatorów

Wstępne wyniki wyborów oczekiwane są w poniedziałek. Również na ten dzień swój wstępny raport zapowiedziała Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), która do monitorowania przebiegu procesu wyborczego w Albanii wysłała 174 obserwatorów.

Do strzeżenia lokali wyborczych władze skierowały tysiące policjantów.

Przewodniczący głównego ugrupowania opozycji, Partii Demokratycznej (PDSh), Lulzim Basha apelował do Albańczyków, by nie szli do wyborów i w sobotę wieczorem zapowiadał, że następnego dnia jego partia będzie organizowała pokojowe protesty. Policja zaznaczyła jednak, że w dniu wyborów nie są one dozwolone.

Kryzys polityczny

Od zrzeczenia się w lutym mandatów parlamentarnych przez posłów centroprawicowej opozycji Albania pogrążona jest w kryzysie politycznym. Uczestnicy obfitujących w przemoc publicznych demonstracji domagają się ustąpienia premiera Ramy, którego oskarżają o korupcję i kupowanie głosów wyborców.

Batalia instytucjonalna między prezydentem państwa Ilirem Metą a premierem Ramą rozgorzała na miesiąc przed wyborami lokalnymi, gdy szef państwa ogłosił, że odwołuje wybory lokalne wyznaczone na 30 czerwca i wyznacza ich termin na 13 października. Argumentował, że wybory w czerwcu byłyby niekonstytucyjne, ponieważ odbyłyby się bez udziału opozycji. Rama odpowiedział oświadczeniem, że nie uznaje tej decyzji, wybory odbędą się w ustalonym terminie, a prezydent zostaje zdymisjonowany za złamanie ustawy zasadniczej.

Konflikt mógłby teoretycznie rozwiązać Trybunał Konstytucyjny Albanii, ale ten już od ponad roku nie działa, ponieważ ośmiu z jego dziewięciu członków zostało usuniętych ze stanowisk w wyniku reformy sądownictwa.

O spokojne, pokojowe przeprowadzenie niedzielnych wyborów apelowały w ostatnich dniach Unia Europejska i Stany Zjednoczone. OBWE potępiła z kolei ataki na instytucje powołane do zorganizowania i przeprowadzenia głosowania, do których doszło w kilku albańskich gminach i miastach.

Autor: dasz//now / Źródło: PAP