11-latka uciekła przed małżeństwem, teraz grozi jej śmierć

Świat

Aktualizacja:
tvn24Ucieczka przed tradycją

Wstrząsające wyznanie jedenastolatki z Jemenu, która w internecie oświadcza, że woli umrzeć, niż wyjść za mąż za znacznie starszego mężczyznę, którego nawet nie zna. Mała Nada od lat nie mieszka z rodzicami, ale to oni w myśl tradycji zaaranżowali jej zamążpójście. Dziewczynka oskarża ich teraz o zniszczenie jej przyszłość i marzeń.

Kilka dni temu w internecie pojawiło się trzyminutowe nagranie 11-letniej dziewczynki z Jemenu Nady Al-Ahdal. Jest to sprzeciw wobec jej rodziców, którzy chcą, by Nada w zamian za pieniądze została żoną starszego mężczyzny. W Jemenie, który jest najuboższym arabskim krajem, jest to powszechna praktyka, która spotyka kilkanaście procent dziewczynek w wieku nieprzekraczającym 16. roku życia.

"Córkę sprzedam"

Jak tłumaczy dr Łukasz Fyderek, ekspert ds. Bliskiego Wschodu z Uniwersytetu Jagielońskiego, małżeństwa osób nieletnich w świetle prawa są niedozwolone. Jednak rzecz ma się inaczej w Jemenie. - Państwo to nie jest państwem prawa w pełnym znaczeniu tego słowa - wyjaśnia Fyderek.

Rodzice wyprzedają swoje córki za kilkaset dolarów. Tak miało też być w przypadku Nady. Jednak jej udało się uciec z rodzinnego domu, a całą sprawę zgłosiła na policję. Schronienie znalazła u swojego wujka Adbela Salama al-Ahdala. Ten z kolei twierdzi, że odkąd nagranie pojawiło się w internecie, dziewczynce grozi poważne niebezpieczeństwo. Jego zdaniem sprawę chcą wyciszyć już nie tylko rodzice, ale też religijni fanatycy. Z informacji, jakie udało się od niego uzyskać wynika, że dziewczynka przebywa obecnie pod opieką Stowarzyszenia Kobiet Jemenu i zostanie tam do czasu, aż będzie miał pewność, że 11-latce nic nie grozi.

Bunt, jak w przypadku Nady, odbierany jest przez jemeńską społeczność jako dyshonor dla rodziny. - Aby ten dyshonor złamać dokonuje się zabójstw honorowych - twierdzi Fyderek. I tego najbardziej obawia się wujek dziewczynki.

Pieniądze ważniejsze od dziecka

Praktyka przymusowych małżeństw wśród młodych dziewcząt jest szeroko rozpowszechniona w Jemenie. Ugrupowania walczące o prawa człowieka zwróciły się do rządu, by zakazać małżeństw z nieletnimi, jednak wśród jemeńczyków coraz częściej dyskutuje się o legalizacji takich aranżowanych ślubów mężczyzn z dziećmi.

Walkę o normalność utrudnia też ubóstwo. Biedne rodziny są w stanie wynegocjować nawet kilkaset dolarów za swoje córki, co jest niebagatelną kwotą dla jemeńskiej ludności.

Z raportu opublikowanego w 2010 roku przez Ministerstwo Spraw Społecznych wynika, że ponad jedna czwarta kobiet w Jemenie wychodzi za mąż przed ukończeniem 15 roku życia.

9-latka matką, żoną i kochanką

Małe dziewczynki wydawane za mąż w krajach arabskich zagrożone są przede wszystkim przemocą domową oraz nieprzygotowaniem fizycznym i psychicznym do roli żony. W Jemenie rodzice sprzedają nawet 9-latki, które natychmiast muszą zmierzyć się z rolą żony, matki i kochanki. A jeśli nie wywiążą się ze swoich obowiązków, to mogą skończyć tak tragicznie, jak ciotka Nady, o której 11-latka opowiada w swoim amatorskim nagraniu.

- Moja ciotka miała 14 lat. Wytrzymała rok ze swoim mężem. Potem oblała się benzyną i podpaliła. Zmarła. On bił ją łańcuchem, upijał się - mówi rozemocjonowana dziewczynka.

Organizacje walczące o prawa człowieka mają nadzieję, że rozpaczliwy apel małej Nady nie pójdzie na marne.

Autor: zś\mtom / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24