Do zdarzenia doszło na ulicy Przemyskiej w Tuczempach, na drodze krajowej numer 94. Policjanci z jarosławskiej drogówki kontrolowali prędkość pojazdów. W pewnym momencie zauważyli Seata Leona, który w terenie zabudowanym jechał o 32 kilometry na godzinę za szybko. Funkcjonariusz dwukrotnie dał mu sygnał do zatrzymania - świetlny i ręczny przy użyciu latarki z czerwonym światłem.
Kierowca jednak ominął patrol i - gwałtownie przyspieszając - odjechał w kierunku Ostrowa. Policjanci ruszyli za nim radiowozem z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Kierujący seatem - jak przekazali - jechał z prędkością blisko 200 kilometrów na godzinę. Po krótkim pościgu, na łuku drogi, kierowca stracił panowanie nad autem. Samochód z ogromną siłą dachował na terenie jednej z posesji.
Roztrzaskał samochód i próbował dalej uciekać
Siła uderzenia była tak duża, że samochód został całkowicie zniszczony. Uszkodzona została także infrastruktura drogowa, a jeden z elementów pojazdu uderzył jeszcze w dach budynku znajdującego się na posesji, gdzie doszło do dachowania.
Kierowca opuścił pojazd o własnych siłach i próbował uciekać pieszo. Został zatrzymany przez jednego z funkcjonariuszy. Okazał się nim 20-letni mieszkaniec gminy Jarosław.
- Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego 1,38 promila alkoholu oraz obecność narkotyków w jego organizmie. Mężczyźnie została pobrana krew do dalszych badań - przekazała w komunikacie policja.
W pojeździe razem z kierowcą jechało dwóch pasażerów - 19-letni mieszkaniec gminy Jarosław oraz 20-letni mieszkaniec gminy Orły. Mężczyźni samodzielnie opuścili rozbite auto. 19-latek miał w organizmie 0,74 promila, natomiast 20-latek 0,14 promila alkoholu - powiadomili funkcjonariusze.
Kierujący oraz 20-letni pasażer z obrażeniami zostali przetransportowani do szpitala. Jak poinformowała policja, nie odnieśli poważnych obrażeń. 19-latek nie potrzebował pomocy medycznej.
Kierowca usłyszał zarzuty
Kierujący usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Zgodnie z kodeksem karnym za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi do pięciu lat więzienia.
Opracowała Martyna Sokołowska /tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Jarosław