Do zdarzenia doszło w sobotę w Tarnobrzegu (województwo podkarpackie). Chłopczyk zwrócił uwagę dwóch kobiet, bo wydawał się zagubiony. Szedł za przypadkowym mężczyzną, sądząc, że to jego ojciec. Podczas rozmowy nie chciał powiedzieć, gdzie mieszka i jak się nazywa. Kobiety zabrały go do komendy policji.
Policjanci rozpoczęli poszukiwania opiekunów chłopca. Pojechali w rejon, w którym odnaleziono dziecko, powiadomili też lokalne media. W tym samym czasie na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który powiadomił o zaginięciu swojego syna.
- Mieszkaniec powiatu tarnobrzeskiego zgłosił się do komendy, gdzie potwierdzono, że odnaleziony chłopiec jest jego synem - mówi młodszy aspirant Agnieszka Wilk z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu.
Syn spał, więc zostawił go w aucie
- Okazało się, że ojciec dziecka zostawił śpiącego syna w zaparkowanym samochodzie, a sam poszedł na krótkie zakupy. Po powrocie nie zastał chłopca w aucie. Natychmiast rozpoczął jego poszukiwania na własną rękę. Kiedy nie przyniosły rezultatu, mężczyzna zadzwonił na numer 112 - dodała oficer prasowa.
Pięciolatek cały i zdrowy wrócił do domu. W tej sprawie trwają czynności w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Opracowała: Marta Korejwo-Danowska
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock