Kontrola w firmie w "najbliższym możliwym terminie"

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Konkolewski: będzie kontrola w firmie odpowiadającej za przejazd autokaru
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ZOLTAN MATHE
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Rzeszowie skontroluje firmę, która organizowała przejazd pielgrzymów z Podkarpacia do Medjugorje. Inspektorzy sprawdzą między innymi czas pracy i odpoczynku kierowców, ich uprawnienia oraz dokumentację. W wypadku autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób.

W niedzielę w "Faktach po Faktach" w TVN24 kontrolę zapowiedział Marek Konkolewski, pełniący obowiązki zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Przyznał również, że firma organizująca przejazd pielgrzymów była już wielokrotnie kontrolowana i podczas części kontroli stwierdzano nieprawidłowości. W ciągu ostatnich sześciu lat autokary należące do firmy były kontrolowane przez Inspekcję Transportu Drogowego 11 razy.

- Dziewięć razy ta kontrola zakończyła się pozytywnie, a więc inspektorzy nie stwierdzili żadnych usterek, żadnych naruszeń. Natomiast w dwóch przypadkach niestety stwierdzili uchybienia - powiedział Konkolewski na antenie TVN24.

Właściciel firmy przewozowej Tadeusz Dykas przekazał, że obaj kierowcy, którzy kierowali autokarem, jeżdżą do Medjugorje regularnie. Stamtąd właśnie wracali pielgrzymi. - Nie wiem po prostu, jak to się stało, czy rzeczywiście [kierowca prowadzący pojazd - red.] zasnął, czy zasłabł. Nie mam pojęcia. To wszystko wyjaśni dochodzenie - oświadczył.

"W najbliższym możliwym terminie"

W poniedziałek Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego Tadeusz Mik przekazał, że kontrola zostanie przeprowadzona w najbliższym możliwym terminie. Zaznaczył, że zgodnie z zasadami kontroli przedsiębiorstw firma musi zostać wcześniej zawiadomiona o zamiarze jej wszczęcia. Kontrola może rozpocząć się najwcześniej po siedmiu dniach od otrzymania zawiadomienia.

- Dołożymy wszelkich starań, żeby ta kontrola była przeprowadzona zarówno rzetelnie, ale też najszybciej, jak to tylko możliwe - powiedział Mik.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Sprawdzą czas pracy, odpoczynku i uprawienia

Inspektorzy sprawdzą przede wszystkim czas pracy i odpoczynku kierowców, a także dokumentację przedsiębiorstwa i kierowców. Zweryfikują również, czy kierowcy mieli wymagane uprawnienia i odbyli szkolenia w odpowiednich terminach.

Czas pracy kierowców jest analizowany na podstawie danych zapisanych w tachografach oraz na kartach kierowców. Urządzenia rejestrują m.in. czas prowadzenia pojazdu, przerwy i odpoczynki. Dane są następnie analizowane za pomocą specjalnego programu.

- Na podstawie informacji, danych pozyskanych z kart kierowców i z tachografu, będzie można ocenić, czy kierowcy przestrzegali obowiązujących norm czasu pracy i odpoczynku - wyjaśnił Mik. Dodał, że tachograf przechowuje również informacje o aktywności pojazdu.

Ważne dane z tachografu i kart kierowców

W przypadku autokaru, który uczestniczył w wypadku na Węgrzech, istotne będą dane z tachografu i kart kierowców. Mik ocenił, że dokumenty te mogły zostać już zabezpieczone przez węgierskie służby.

Podkarpacki WITD systematycznie kontroluje przedsiębiorstwa wykonujące przewozy drogowe osób i rzeczy. Kontrole prowadzone są zarówno w siedzibach firm, jak i na drogach.

Mik nie chciał jednoznacznie potwierdzić, czy przedsiębiorstwo, które organizowało przejazd pielgrzymów, było wcześniej kontrolowane przez inspekcję. - Najprawdopodobniej kontrole tego podmiotu również odbywały się zarówno w przedsiębiorstwie, jak i na drodze. Nie chcę tutaj na 100 procentach odpowiadać, ale najprawdopodobniej były drobne nieprawidłowości - powiedział. Zastrzegł, że nie miał jeszcze dostępu do historycznej dokumentacji kontroli.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Zginęło 12 osób

Do wypadku doszło w niedzielę (16 sierpnia) około godzinie 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski, wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie. 12 osób zginęło, a 10 kolejnych, będących w bardzo ciężkim stanie, trafiło do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia.

Przyczyna katastrofy nie została jeszcze ostatecznie ustalona.

Attila Janasóczki, rzecznik komendy policji komitatu Borsod-Abaúj-Zemplén, przekazał portalowi 24.hu, że według wstępnych ustaleń kierujący mógł zasnąć.

Śledczy wciąż jednak wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Zbierają między innymi materiał potrzebny do odtworzenia przebiegu wypadku. Dopiero po tym będzie możliwe ustalenie, dlaczego doszło do tej tragedii.

Źródło: PAP/TVN24
Czytaj także: