Krosno

15-latka trafiła do szpitala. W jej mieszkaniu znaleziono ciało noworodka

Planowy poród i śmierć 30-latki w szpitalu w Grójcu (zdjęcie ilustracyjne)
15-latka na oddziale ginekologicznym, wcześniej "mogła urodzić dziecko". Zatrzymane trzy osoby
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
15-latka po porodzie trafiła do szpitala w Krośnie. Służby szukały noworodka. Prokuratura poinformowała, że w miejscu zamieszkania dziewczyny odnaleziono ciało dziecka. Śledztwo jest prowadzone w kierunku zabójstwa.

Prokuratura Okręgowa w Krośnie przejęła śledztwo w sprawie zabójstwa noworodka. W czwartek po południu na oddział ginekologiczny krośnieńskiej placówki trafiła nastolatka, która według lekarzy - zanim pojawiła się w placówce - mogła urodzić dziecko.

- Do miejsca zamieszkania nastolatki zostali skierowani policjanci oraz specjaliści z laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, którzy pod nadzorem prokuratora wykonują czynności procesowe - mówiła wtedy mł. asp. Sara Bania-Nowak, oficer prasowy KMP w Krośnie.

Jak poinformowała prokuratura, śledczy ujawnili na posesji zamieszkiwanej przez nastolatkę zwłoki noworodka. Zostały zabezpieczone do sekcji zwłok. Badanie przeprowadzą specjaliści z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Sekcję zaplanowano na wtorek.

Prokuratura o zatrzymaniach

- Trwa ustalanie przebiegu i okoliczności zdarzenia. (…) Śledztwo jest prowadzone o czyn z artykułu 148 paragraf 1, czyli zbrodnię zabójstwa - powiedziała dziennikarzom Marta Kolendowska-Matejczuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Podczas briefingu odniosła się również do informacji o zatrzymaniach w tej sprawie.

- Zatrzymane były trzy osoby z kręgu najbliższej rodziny 15-latki, które po wykonaniu czynności zostały zwolnione. Na ten moment w śledztwie nikt nie usłyszał zarzutów i nikt nie pozostaje zatrzymany do sprawy - dodała Kolendowska-Matejczuk.

Prokurator zapowiedziała również, że z uwagi na dobro śledztwa na razie nie będzie udzielać dalszych informacji o sprawie.

TVN24
Dowiedz się więcej:

TVN24

Źródło: tvn24.pl, TVN24
Czytaj także: