Atak w Jarosławiu. Psychiatrzy ponownie zbadają stan podejrzanego

Miejsce ataku nożownika na terenie opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu
Nie będzie przesłuchania podejrzanego Ihora M. Biegli wskazali na ostre zaburzenia psychotyczne
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Polak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dwóch biegłych psychiatrów ponownie oceni stan zdrowia psychicznego Ihora M., który w ubiegłym tygodniu zaatakował pięć osób na terenie opactwa w Jarosławiu. W wyniku ataku zginął jeden z księży, a cztery osoby zostały ciężko ranne.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała w środę, że biegli mają kilka dni na ponowną ocenę stanu psychicznego mężczyzny.

Jeśli stan 31-latka się poprawi, usłyszy zarzuty oraz zostanie przesłuchany. Prokuratura informowała wcześniej, że obecny stan psychiczny podejrzanego nie jest równoznaczny z oceną jego poczytalności w chwili zdarzenia. To, czy w momencie popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny, będzie ustalane w toku śledztwa.

Podejrzany o atak 31-letni Ukrainiec Ihor M. przyjechał do Polski z Niemiec. Chciał wrócić do Ukrainy, ale nie mógł przejechać przez granicę w Korczowej, ponieważ jego samochód nie miał ubezpieczenia OC. Mężczyzna zostawił auto i przypadkowe osoby podwiozły go do Jarosławia.

Atak na terenie klasztoru w Jarosławiu

Na terenie opactwa w Jarosławiu mężczyzna zaatakował pięć osób. W wyniku odniesionych ran zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a cztery inne osoby, ks. Marek Pieńkowski, ks. Adrian Mantykiewicz, Krzysztof G. oraz Ewa S., doznały obrażeń zagrażających życiu.

W szpitalu wciąż pozostają jeszcze dwie najciężej ranne osoby.

Miejsce ataku nożownika na terenie opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu
Miejsce ataku nożownika na terenie opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu
Źródło zdjęcia: PAP/Piotr Polak

Śledczy nie przesłuchali dotąd Ihora M. Wszystko dlatego, że biegli rozpoznali u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne.

31-latek ma odpowiadać za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała, za co grozi dożywocie. Został tymczasowo aresztowany. Ze względu na stan zdrowia areszt jest wykonywany w warunkach szpitalnych.

Źródło: PAP
Czytaj także: