Justyna zmarła w karetce, nie doczekała operacji. Nowe informacje z prokuratury

Justyna zmarła po kilku godzinach w szpitalu
Mąż o śmierci 32-letniej Justyny z Dębicy (14.02.2023)
Źródło: TVN24
Śledztwo dotyczące śmierci 32-letniej Justyny Karaś z Dębicy zostało ponownie zawieszone. Powodem jest oczekiwanie przez prokuraturę na uzupełniającą opinię zespołu biegłych z Lublina. Przewidywany czas na jej sporządzenie to siedem miesięcy. Kobieta zmarła w karetce podczas transportu do szpitala w Rzeszowie po kilku godzinach pobytu na SOR w Dębicy. Nie doczekała operacji.

Chodzi o głośną sprawę Justyny Karaś z Dębicy, która w styczniu 2023 roku, po kilku godzinach pobytu na SOR, była przewożona do innego szpitala. Jej stan w drodze się pogorszył i zmarła.

Postępowanie w sprawie narażenia Justyny Karaś na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez ratowników medycznych oraz personel SOR Szpitala Powiatowego w Dębicy, wskutek czego doszło do nieumyślnego spowodowania jej śmierci, prowadzi Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.

Śledztwo zawieszone

Jak poinformowała w środę jej rzeczniczka prokurator Dorota Sokołowska-Mach, postępowanie zostało zawieszone z uwagi na konieczność zasięgnięcia uzupełniającej opinii zespołu biegłych z Biura Ekspertyz Sądowych w Lublinie, opiniujących w tej sprawie w zakresie m.in. ratownictwa medycznego, kardiologii, medycyny sądowej.

Jak wyjaśniła prokurator, opinia w tej sprawie sporządzona przez zespół biegłych z Lublina dotarła do prokuratury w sierpniu 2025 roku, ale z uwagi na zawarte w niej niejasne i niepełne stwierdzenia biegłych prokurator zdecydował o konieczności jej uzupełnienia celem oceny prawidłowości postępowania pracowników służby zdrowia zajmujących się pacjentką.

- Wnioski zawarte w opinii uzupełniającej będą miały istotne znaczenie dla dalszego toku śledztwa i merytorycznego zakończenia sprawy - zaznaczyła prokurator Sokołowska-Mach.

Dodała, że z informacji przekazanych przez lubelskich biegłych wynika, iż przewidywany czas na sporządzenie uzupełniającej opinii wynosi siedem miesięcy.

- Z uwagi na istnienie tej długotrwałej przeszkody uniemożliwiającej kontynuowanie postępowania przygotowawczego zasadnym było zawieszenie niniejszego postępowania, przy czym niezwłocznie po uzyskaniu opinii sądowo-lekarskiej zawieszone postępowanie zostanie podjęte i będzie kontynuowane - zapewniła prokurator.

Śledztwo zostało zawieszone na podstawie art. 22 paragraf 1 Kodeksu postępowania karnego, który mówi: jeżeli zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca prowadzenie postępowania (…), postępowanie zawiesza się na czas trwania przeszkody.

Jest to już drugie zawieszenie postępowania w sprawie śmierci 32-latki. do poprzedniego doszło jesienią 2023 r. Wtedy prokuratura czekała na "pierwszą" opinię zespołu lubelskich biegłych.

Zmarła w karetce

Chodzi o sprawę śmierci 32-letniej Justyny Karaś, którą w lutym 2023 roku opisaliśmy na łamach portalu tvn24.pl. 24 stycznia 2023 r. po południu 32-latka źle się poczuła: miała duszności i odczuwała ból w klatce piersiowej, skarżyła się też na problemy ze wzrokiem.

Justyna zmarła po kilku godzinach w szpitalu
Justyna zmarła po kilku godzinach w szpitalu
Źródło: Archiwum rodzinne

Wezwani przez męża ratownicy medyczni wykonali badania, m.in. EKG, które wykazało zmiany w pracy serca. Ratownicy zostali też poinformowani przez męża kobiety, że może ona być obciążona zespołem Marfana, należącym do chorób tkanki łącznej i powodującym m.in. tętniaki.

Kobieta została przewieziona na SOR w Dębicy. Tam przeszła liczne badania, m.in. o godz. 21.15 wykonano u niej tomografię komputerową, która wykazała, że ma tętniaka rozwarstwiającego tętnicę główną i zdecydowano, że konieczna jest operacja. Pacjentka miała zostać przewieziona do szpitala specjalistycznego w Rzeszowie, ale transport wyruszył dopiero kilka minut po północy.

W drodze, w karetce, doszło u kobiety do zatrzymania akcji serca. Ratownikowi udało się przywrócić ją do życia, ale zdecydowano się jechać na SOR do bliższego Sędziszowa Małopolskiego. Tam jednak, mimo prób ratowania jej życia, kobieta zmarła o godz. 1.15.

Prokuratorskie śledztwo

Następnego dnia rodzina zawiadomiła prokuraturę w Dębicy o możliwości popełnienia przestępstwa, wskazując na niedopełnienie obowiązków i szereg zaniedbań medycznych.

Prokuratura Rejonowa w Dębicy wszczęła śledztwo w sprawie narażenia Justyny Karaś na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez ratowników medycznych oraz personel SOR Szpitala Powiatowego w Dębicy, wskutek czego doszło do nieumyślnego spowodowania jej śmierci.

Później śledztwo przejęła Prokuratura Regionalna w Rzeszowie, która wykonała już wszystkie istotne w śledztwie czynności i zgromadziła niemal cały materiał dowodowy.

W zgromadzonym materiale dowodowym znalazła się m.in.: dokumentacja medyczna ze szpitala w Dębicy i z Sędziszowa Małopolskiego, gdzie zmarła kobieta; nagrania z monitoringów z obu szpitali; zeznania świadków, w tym męża kobiety i personelu medycznego, który udzielał pomocy kobiecie.

Prokurator otrzymał także opinię biegłego patomorfologa po przeprowadzonej sekcji zwłok, jednak ze względu na ważny interes prywatny oraz tajemnicę śledztwa prokuratura nie ujawnia wniosków tej opinii, które wskazują na przyczynę zgonu kobiety.

Oświadczenie szpitala

Po śmierci Justyny Karaś dyrekcja szpitala zapewniła w oświadczeniu, że placówka w celu wyjaśnienia przyczyn i okoliczności zgonu w pełni współpracuje z organami ścigania, które badają sprawę, zaś w samej lecznicy został powołany specjalny zespół, który miał ustalić, czy sposób udzielania świadczeń zdrowotnych był zgodny z zasadami sztuki lekarskiej i obowiązującymi procedurami medycznymi.

"Nie mogąc ujawnić szczegółów związanych ze stanem zdrowia pacjentki, możemy jedynie wskazać, że z ustaleń zespołu wynika, iż pacjentka została przyjęta do SOR z zachowaniem procedur postępowania i przez cały czas pobytu w oddziale miała wykonywane badania diagnostyczne oraz była leczona adekwatnie do zgłaszanych przez chorą dolegliwości" - napisano w oświadczeniu.

Czytaj całe oświadczenie ZOZ w Dębicy >>>

Szpital zaapelował o powstrzymanie się od niesprawiedliwych osądów do czasu przekazania opinii publicznej ustaleń prokuratury.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: