Dziadek z wnuczką zginęli na przejeździe kolejowym. Ostatnia opinia i koniec śledztwa

Tragiczny wypadek w Horzelowie. Nie żyje 85-latek i jego 11-letnia wnuczka
Dziadek z wnuczką potrąceni na torach. Nie żyją
Źródło: TVN24
Śledczy czekają już na ostatnią opinię i będą kończyć śledztwo - dowiedział się portal tvn24.pl. Chodzi o wypadek w Chorzelowie na Podkarpaciu, w którym na przejeździe kolejowym zginął 85-letni mężczyzna i jego 11-letnia wnuczka.

Jak przekazała w rozmowie z tvn24.pl Jadwiga Stypa‑Skowrońska, prokurator rejonowa w Mielcu, śledczy czekają już tylko na opinię toksykologiczną kierowcy szynobusu. - To już ostatnia z potrzebnych opinii. Spodziewamy się jej w najbliższym czasie. Po zapoznaniu się z nią prokurator referent podejmie decyzję w sprawie zakończenia postępowania - powiedziała nam Jadwiga Stypa‑Skowrońska, prokurator rejonowa w Mielcu.

Obsługa pociągu w chwili wypadku była trzeźwa.

Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, w którym zginęli dziadek z wnuczką, jest na końcowym etapie i powinno zakończyć się w najbliższym czasie.

Dziadek z wnuczką zginęli na miejscu
Dziadek z wnuczką zginęli na miejscu
Źródło: KPP w Mielcu

Komisja: kierowca nie zawinił

W grudniu ubiegłego roku do prokuratury w Mielcu wpłynęła opinia Komisji Badania Wypadków Kolejowych. Eksperci nie stwierdzili winy kierującego szynobusem.

Wcześniej śledczy informowali, że pociąg jechał z przepisową prędkością, która w miejscu, gdzie doszło do tragicznego zdarzenia, wynosi 120 kilometrów na godzinę.

Wejście na przejazd kolejowy, na którym zginęli dziadek z wnuczką, zabezpieczają barierki. Ustawiono je w taki sposób, by piesi musieli obejrzeć się w obie strony torów przed przejściem.

Miejsce, w którym doszło do tragicznego wypadku
Miejsce, w którym doszło do tragicznego wypadku
Źródło: KPP w Mielcu

85-latek i jego 11-letnia wnuczka dobrze znali to miejsce. Śledczy ustalili, że mężczyzna odbierał wnuczkę ze szkoły i razem pokonywali trasę, gdzie doszło do wypadku.

Jak ustalili śledczy, około 50 metrów przed przejazdem kolejowym znajduje się zakręt. W dniu tragedii było chłodno, pochmurno i padał deszcz. Niewykluczone, że dziadek z wnuczką mieli na głowach kaptury i nie zauważyli nadjeżdżającego szynobusu.

Dziadek z wnuczką zginęli potrąceni na torach
Dziadek z wnuczką zginęli potrąceni na torach
Źródło: KPP w Mielcu

Dziadek z wnuczką zginęli na przejeździe kolejowym

Do wypadku doszło we wtorek, 30 września po godzinie 16, w miejscowości Chorzelów w powiecie mieleckim na Podkarpaciu. Policję o zdarzeniu poinformowali świadkowie.

"Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że szynobus relacji Dębica - Padew Narodowa, na wysokości Chorzelów 1, potrącił 85-letniego mężczyznę i jego 11-letnią wnuczkę, którzy przechodzili przez przejście kolejowe. Niestety, życia mężczyzny i dziecka nie udało się uratować" - przekazywała wówczas podkomisarz Bernadetta Krawczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.

Pociągiem podróżowało 11 pasażerów oraz pracownicy - konduktor, maszynista i kierownik. Nikt nie odniósł obrażeń.

Śledztwo w tej sprawie toczy się z artykułu 177 par. 2 Kodeksu karnego, który dotyczy spowodowania wypadku kolejowego ze skutkiem śmiertelnym. Czyn zagrożony jest karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

§  2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Art. 177 par. 2
OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: