Grabiec: jeśli zaniżono wartość działki, to co z podatkiem od tego zakupu?

TVN24

tvn24Ryszard Czarnecki i Jan Grabiec w "Kropce nad i" o majątku premiera Morawieckiego

- Tu nie chodzi tylko o żonę pana premiera, ale w ogóle o żony polityków czy mężów pań posłanek, czy osób, które są w rządzie - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 europoseł PiS Ryszard Czarnecki, odnosząc się do sprawy majątku premiera Mateusza Morawieckiego. - Jeśli zaniżono wartość tej działki, jeśli premier kupił ją za wartość czterokrotnie niższą, niż była wówczas warta (...) to pytanie co z podatkiem od tego zakupu? - zastanawiał się rzecznik Platformy Obywatelskiej, Jan Grabiec.

OBEJRZYJ CAŁY ODCINEK PROGRAMU "KROPKA NAD I" NA TVN24GO

20 maja " Gazeta Wyborcza" napisała, że Mateusz Morawiecki wraz z żoną w 2002 roku kupili 15 hektarów gruntów za 700 tysięcy złotych od jednej z parafii we Wrocławiu. Rzeczoznawca ocenił, że nieruchomość już w 1999 roku warta była prawie cztery miliony złotych. Teraz - jak twierdzi "GW" - może to być 70 milionów złotych.

Według publikacji Morawiecki nie musiał wpisywać działki do oświadczenia majątkowego, ponieważ w 2013 roku później dokonał częściowej rozdzielności majątkowej ze swoją żoną, Iwoną Morawiecką.

Czarnecki: pan premier wyjaśnił wszystko

O tej sytuacji rozmawiali w 'Kropce nad i" w TVN24 europoseł PiS Ryszard Czarnecki, wybrany ponownie na tę funkcję w niedzielnych wyborach i rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec.

- Pan premier (Mateusz - red.) Morawiecki na konferencji prasowej (21 maja - red.), według mnie, wyjaśnił wszystko - mówił Czarnecki.

Przekonywał, że "państwo Morawieccy mają rozdzielność od dawna (od 2013 roku - red.), żona pana premiera, pani Iwona Morawiecka prowadzi działalność gospodarczą od jedenastu lat".

- Mateusz Morawiecki jest człowiekiem absolutnie uczciwym, a to, że ceny ziemi przed wejściem do Unii Europejskiej były znacznie niższe niż po wejściu, to każdy rzeczoznawca, każdy ekspert to powie - mówił europoseł PiS.

Czarnecki pytany był także, czy powinna pojawić się ustawa, która zobowiązywałaby małżonków najważniejszych osób w państwie do ujawnienia ich majątków. - Wydaje mi się, że taka ustawa jest potrzebna. Czym szybciej ona wejdzie w życie, tym lepiej - stwierdził.

Dodał, że "tu nie chodzi tylko o żonę pana premiera, ale w ogóle o żony polityków czy mężów pań posłanek czy osób, które są w rządzie".

Jak przekonywał, kiedy wejdzie w życie, "wtedy sprawa będzie oczywista i na pewno pani Iwona Morawiecka do tej ustawy się dostosuje".

Grabiec: rozdzielność majątkowa pozwoliła ukryć majątek

Jan Grabiec stwierdził, że "byłoby dobrze, żeby oświadczenie żony premiera ukazało się przed wyborami (europejskimi - red.)".

- Rozdzielność majątkowa pozwoliła ukryć majątek, który był majątkiem wspólnym o wartości dziesiątek milionów złotych. Bo nie mówimy tutaj o zegarku czy o stodole ministra Jurgiela (Krzysztofa, byłego ministra rolnictwa - red.) tylko mówimy o działkach inwestycyjnych wartych dziesiątki milionów złotych - stwierdził.

Jak ocenił rzecznik PO, "dla Polaków to ważne z czego żyje premier - czy żyje z pieniędzy wypłacanych przez obywateli, przez suwerena z budżetu, czy jego podstawowym źródłem dochodu jest majątek, który posiada wraz z żoną, a który został rozdzielony po to, żeby go nie ujawniać w ewentualnych oświadczeniach majątkowych".

- Dla mnie bardzo zasadne jest pytanie - jeśli zaniżono wartość tej działki, jeśli premier kupił ją za wartość czterokrotnie niższą, niż była wówczas warta, a o tym mówi ekspertyza wykonana na zlecenie prokuratury, to pytanie co z podatkiem od tego zakupu? - zastanawiał się Grabiec. - Premier, który tak dba o dochody podatkowe budżetu, powinien na to pytanie odpowiedzieć - dodał rzecznik PO.

Czarnecki: Donald Tusk bardzo pomógł wygrać Prawu i Sprawiedliwości te wybory

Goście "Kropki nad i" odnieśli się także do wyników niedzielnych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Ryszard Czarnecki mówił o tym, jaką rolę, jego zdaniem, w tym wyborach odegrał przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, który kilkukrotnie przed wyborami zabrał głos.

Jak ocenił, "jego wypowiedzi w kampanii wyborczej bardzo nam się przysłużyły".

- Panie przewodniczący Tusk, niech pan częściej przyjeżdża do kraju, niech pan wspiera Koalicję Europejską, zacieramy ręce - mówił.

Stwierdził, że Tusk "wezwał do poparcia Koalicji Europejskiej jako wysoki urzędnik europejski, który nie powinien tego robić".

- Tego typu łamanie prawa unijnego nie może się Polakom podobać - dodał. - Donald Tusk bardzo pomógł wygrać Prawu i Sprawiedliwości te wybory - ocenił gość TVN24.

Czarnecki: Donald Tusk bardzo pomógł wygrać Prawu i Sprawiedliwości te wybory
tvn24

Grabiec o rekonstrukcji: to jest tak naprawdę zmiana dekoracji

Politycy mówili także o rekonstrukcji rządu w związku z faktem, że część obecnych ministrów uzyskała mandaty europosłów w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego. W czwartek rozmawiali o tym premier i prezydent. Odbyło się też spotkanie władz Zjednoczonej Prawicy.

Ryszard Czarnecki, komentując to pierwsze spotkanie, mówił," że to oczywiste, że głowa państwa chce współpracować z rządem".

- Pan prezydent ma pełne prawo ustosunkowywać się do poszczególnych kandydatur, dobrze, że z tego prawa korzysta,to dobrze świadczy o jego trosce o państwo polskie - ocenił.

- Pan premier na pewno ma solidnych kandydatów, a że wśród nowych ministrów mogą być osoby skądinąd dobrze znane panu prezydentowi, to nic w tym złego - dodał.

Jan Grabiec stwierdził z kolei, że "ta rekonstrukcja nie ma większego znaczenia". - To jest tak naprawdę zmiana dekoracji, to jest teatrzyk kukiełkowy - ocenił.

- Dla polityki rządu nie ma to znaczenia. Polityka rządu jest ustalana na Nowogrodzkiej (siedziba PiS - red.), nie ukrywają przecież tego działacze PiS-u czy ministrowie, przyznają, że to prezes Kaczyński ustala politykę rządu, a ministrowie dowiadują się czasem na konwencjach partyjnych, że trzeba wydać dziesiątki miliardów złotych z budżetu, jak się dowiedziała minister finansów (Teresa Czerwińska - red.), która podobno następnego dnia po tym złożyła dymisję - mówił Grabiec.

Grabiec o rekonstrukcji: to jest tak naprawdę zmiana dekoracji
tvn24

Czarnecki dopytywany, czy minister Czerwińska przestanie pełnić funkcję szefowej resortu finansów, odpowiedział: - To jest gestia pana premiera Morawieckiego.

- Jeśli (Czerwińska - red.) odejdzie, to będzie to potwierdzenie, że minister finansów rządu PiS nie miał pojęcia o tym, co prezes PiS powie na konwencji partyjnej, jak wyda dziesiątki miliardów złotych z budżetu, za który ona odpowiada - wskazywał Grabiec.

Autor: mjz//plw / Źródło: tvn24