Wniosek w sieci, wyrok mailem

TVN24

Aktualizacja:
TVN24E-sąd z siedzibą w Lublinie

Do polskiego sądownictwa wkracza nowe. Od poniedziałku do sądu możemy już wysłać pozew wirtualnie. W taki sposób również dostaniemy odpowiedź. Siedzibą pierwszego w Polsce e-sądu jest Lublin.

W budynku lubelskiego sądu, gdzie będzie siedziba e-sądu, nie ma sal rozpraw, jak to jest w tradycyjnym sądzie. Są jedynie pokoje referendarzy, którzy będą rozpatrywać poszczególne pozwy.

W e-sądzie zatrudniono tylko jednego sędziego - jako przewodniczącego, 11 referendarzy, 20 pracowników pomocniczych oraz trzech informatyków.

Jak to działa?

E-sąd z Lublina pozwy przyjmować i rozpatrywać będzie z całego kraju. - Będzie się zajmował sprawami z zakresu postępowania gospodarczego. Pozwy będziemy wnosić w formie elektronicznej poprzez specjalną aplikację w internecie - tłumaczy rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie Artur Ozimek.

Żeby złożyć pozew do e-sądu, trzeba wejść na stronę www.e-sad.gov.pl, wypełnić formularz i uiścić (przekazem elektronicznym) opłatę.

System nie przyjmie pozwu, jeśli nie będą wypełnione wszystkie wymagane pola. Ministerstwo chce, żeby postępowanie trwało tylko kilka dni. E-sąd będzie rozpatrywał najprostsze pozwy o zapłatę w trybie upominawczym. - Decyzja będzie wysyłana stronom też w formie elektronicznej - mówi sędzia Ozimek.

W przypadku podmiotów gospodarczych do złożenia pozwu będzie wymagany również podpis elektroniczny.

Zwróci się przez półtora roku

Polska jest czwartym krajem w Europie, który wprowadza tego typu system - po Niemczech, Wielkiej Brytanii i Czechach. Ministerstwo szacuje, że spraw mogących podlegać pod e-sąd jest rocznie około miliona. - Zakładamy, że w pierwszym roku do e-sądu trafi około 400 tys. spraw - zapowiadał na konferencji prasowej minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

Przy takim założeniu oszczędności budżetu mogą wynieść 15 mln zł, a gdyby do e-sądu wpłynąłby milion spraw - oszczędności sięgnęłyby 40 mln zł rocznie. Resort szacuje, że nakłady poniesione na e-sąd zwrócą się najdalej w ciągu półtora roku jego funkcjonowania.

Źródło: tvn24.pl, "Gazeta Wyborcza"