Rosyjskie tanie linie zawieszają loty na Krym. Przez sankcje

TVN24

AeroflotTanie linie "Dobrolot" polatały przez niespełna dwa miesiące

Tanie linie lotnicze "Dobrolot", kilka dni temu objęte sankcjami przez Unię Europejską, zawiesiły do października działalność z powodu anulowania umowy leasingu samolotów boeing 737, którymi pasażerowie linii latali m.in. na Krym.

Tanie linie lotnicze, których działalność 11 czerwca z pompą inaugurował premier Dmitrij Miedwiediew, trafiły na listę firm objętych sankcjami. Swoją decyzję Bruksela uzasadniła tym, że rosyjskie państwowe linie lotnicze "Aerofłot" wykonywały loty na anektowany w marcu przez Rosję Krym. Urzędnicy unijni stanęli na stanowisku, że po aneksji Krymu "Dobrolot" wykonywał loty tylko na trasie Moskwa - Symferopol, czym ułatwiał integrację Krymu z Federacją Rosyjską.

Aneksja półwyspu była powodem nałożenia pierwszych sankcji na Rosję przez UE i Stany Zjednoczone.

"Z powodu sankcji została anulowana umowa leasingu używanych przez nas boeingów 737-800" - poinformowały linie lotnicze w opublikowanym na stronie internetowej oświadczeniu.

Europejski partner "Dobrolotu" anulował również umowę o wsparciu technicznym, ubezpieczeniu samolotów i przekazywaniu informacji niezbędnych do wykonywania lotów, np. o pogodzie.

Na Krym można dolecieć innymi rosyjskimi liniami lotniczymi, takimi jak ""Aerofłot", "Transaero", "S7", "Uralskie Linie Lotnicze" i "Red Wings", jednak ceny biletów na te rejsy są o ponad 40 proc. wyższe od cen "Dobrolotu" (wahają się od 400 do 700 zł). Za zbyt wysokie stawki "Dobrolotowi" kilkanaście dni po otwarciu dostało się od premiera Dmitrija Miedwiediewa.

Na razie nie wiadomo, czy drożsi przewoźnicy uwzględnią w rozkładach lotów zmianę na mapie rosyjskich linii lotniczych.

Boeingi dwa

Flota "Dobrolotu" składała się z dwóch samolotów tego typu. Wszystkie loty zostały wstrzymane 4 sierpnia.

Boeingi 737-800 mają wrócić do "Aerofłotu", który pierwotnie wziął samoloty w leasing, ale podnajął maszyny "Dobrolotowi", który są jego spółką-córką. Boeingi będą mogły zostać teraz podnajęte przez "Aerofłot" innej spółce-córce.

"Dobrolot" zapewnił, że wszyscy pasażerowie lotów na trasie Moskwa - Symferopol, którzy wykupili bilety do 15 września włącznie, zostaną przewiezieni do Symferopola dodatkowymi rejsami Orenburskich Linii Lotniczych w tym samym terminie, na który wykupili bilety. Wszyscy pozostali otrzymają zwrot kosztów za bilety.

Tanie linie wagi państwowej

"Dobrolot" miał zostać narodowym tanim przewoźnikiem. Prace nad stworzeniem tanich linii lotniczych trwały przez kilka lat.

"Stworzenie narodowych tanich linii lotniczych, którym stał się "Dobrolot", było omawiane przez kilka lat na najwyższym szczeblu i zawsze było pozycjonowane jako projekt wagi państwowej" - pisze "Kommiersant". "Pod koniec 2012 roku szef "Aerofłotu" Witalij Sawieliew obiecał Władimirowi Putinowi utworzenie niskobudżetowej linii lotniczej w ciągu roku, jeśli do Kodeksu Lotniczego zostaną wprowadzone stosowne zmiany" - tłumaczy dalej "Kommiersant".

W 2013 roku rada nadzorcza "Aerofłotu" zgodziła się sfinansować projekt.

Pierwszy rejs "Dobrolotu" miał się odbyć na trasie Moskwa - Petersburg, jednak po aneksji Krymu i anulowaniu przez Ukrainę pozwolenia na przejazd rosyjskich pociągów na Krym przez jej terytorium, władze linii postanowiły, że pierwszym portem, do którego poleci leasingowany przez firmę boeing 737-800, będzie leżący na Krymie Symferopol.

Drugim, po drodze lotniczej, sposobem dostania się z Rosji na Krym jest Przeprawa Kerczeńska, która od rozpoczęcia sezonu turystycznego cały czas się korkuje a na transport trzeba czasem czekać nawet trzy dni.

Sankcje krzyżują plany

30 czerwca Unia Europejska opublikowała rozszerzoną listę firm i osób fizycznych objętych sankcjami w związku z polityką Rosji wobec Ukrainy. Na liście oprócz "Dobrolotu" znalazły się m.in. narodowy bank komercyjny "Sberbank" oraz rosyjski koncern zbrojeniowy PWO "Ałmaz-Antej".

Spółka-matka, czyli "Aerofłot" raczej nie poniesie drastycznych strat finansowych, ale efekt polityczny jest niezaprzeczalny. Unii Europejskiej po raz pierwszy udało się naocznie zademonstrować realność swoich sankcji" - podsumowuje "Kommiersant".

Autor: asz/ŁOs / Źródło: Slon.ru, ITAR-TASS, "Kommiersant", newsru.com