Zamach na "Charlie Hebdo"

7 stycznia 2015

W czasie szturmu francuskiej policji zginął Amedy Couliably, który w piątek wziął zakładników w sklepie koszernym w Paryżu. Oprócz niego poszukiwano Hayat Boumeddine, która zgodnie z doniesieniami mediów była jego dziewczyną. Francuscy śledczy twierdzą, że obie osoby mają związek z dwoma braćmi podejrzanymi o dokonanie w środę zamachu w redakcji tygodnika "Charlie Hebdo" w Paryżu.

Jeszcze w czwartek wieczorem wszystko wskazywało na to, że domniemani zamachowcy z Paryża uciekają w stronę granicy z Belgią. Kiedy jednak rano wznowiono obławę, bracia Kouchai pojawili się w zupełnie innym miejscu - na dodatek zmierzali w przeciwną stronę, ku stolicy. Jak poszukiwani zdołali wymknąć się policji i dotrzeć w pobliże lotniska Charlesa de Gaulle'a?

"Bluźniercy z Francji koszmarnie drwili z Jezusa Chrystusa i otrzymali sprawiedliwą karę" - plakaty z takimi słowami trzymali ludzie, stojący w czwartek przed ambasadą Francji w Moskwie. Po zamachu na redakcję "Charlie Hebdo" w całej Rosji pojawiają się nie tylko słowa oburzenia i współczucia, ale też potępienia dla ofiar ataku, które "zasłużyły" na śmierć za swoje "bluźnierstwa".

Starszy z dwóch braci, którzy mieli przeprowadzić zamach na redakcję "Charle Hebdo" najprawdopodobniej odebrał staranne przeszkolenie od terrorystów z Al-Kaidy - twierdzą zachodnie media. Said Kouachi miał w 2011 roku spędzić "miesiące" w Jemenie, gdzie był szkolony przez Al-Kaidę Półwyspu Arabskiego, wówczas najaktywniejszą komórkę tej globalnej organizacji.

Komórka Al-Kaidy działająca na Półwyspie Arabskim wzięła odpowiedzialność za zamach przeprowadzony przez braci Kouachy na redakcję "Charlie Hebdo" - podają światowe agencje i media we Francji, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Francja musi pozostać jednością, nie możemy dać się podzielić - oświadczył tymczasem w piątek prezydent Francji Francois Hollande, kilka godzin po udanych operacjach antyterrorystów, w których zginęli bracia Kouachy i Amedy Coulibaly. Hollande oświadczył, że atak na supermarket w żydowskiej dzielnicy Paryża to "straszliwy akt antysemicki". Odnosząc się do dżihadystycznych korzeni terrorystów, prezydent powiedział: - Ci fanatycy nie mieli nic wspólnego z islamem. Wydanie specjalne o wydarzeniach we Francji trwa w TVN24 Biznes i Świat.

- Terroryzm, niezależnie jakiej maści, jest zjawiskiem społecznym, charakterystycznym dla naszej cywilizacji. Nie ma wątpliwości, że prędzej czy później, zawita także nad Wisłę – powiedział w programie "Świat" w TVN24 Biznes i Świat Bartłomiej Sienkiewicz. Były szef MSW dodał, że „na razie robimy wszystko, żeby jak najpóźniej, ale to jest proces, na końcu którego wiadomo, że prędzej czy później to się stanie”.

Były prawnik jednego z domniemanych sprawców ataku na "Charlie Hebdo" wezwał swojego byłego klienta do oddania się w ręce policji. Francuska telewizja BFMTV opublikowała w czwartek rozmowę, w której Vincent Ollivier opowiada o swojej znajomości z Cherifem Kouachim. To młodszy z braci poszukiwanych przez policję.

Ministrowie spraw wewnętrznych z Europy i Ameryki spotkają się w niedzielę w Paryżu, by rozmawiać o walce z terroryzmem w związku z atakiem na francuski tygodnik "Charlie Hebdo" - poinformował w czwartek szef francuskiego MSW Bernard Cazeneuve.

- Oni mają zupełnie co innego w głowach niż my, nie kumają myślenia satyrycznego. Widzą poniżonego, wyszydzonego Boga - mówił o zamachowcach z Paryża rysownik Marek Raczkowski w "Kropce nad i" w TVN24. Z kolei Ryszard Kalisz przestrzegał przed obwinianiem wszystkich muzułmanów o to, co się stało. - To wąska grupa fanatyków, która, niestety, ma wpływ na wielu ludzi - tłumaczył.

Redakcja "Charlie Hebdo" przez lata budziła kontrowersje publikując satyryczne rysunki wymierzone w różne religie. Po publikacji rysunków nagiego Mahometa w 2012 roku dyrektor wydawniczy pisma Stephane Charbonnier bronił w mediach wolności słowa. - Francuskie prawo to jedyne co nas ogranicza i jesteśmy mu posłuszni - mówił.

Szereg dzienników w państwach skandynawskich opublikowało w czwartek karykatury Mahometa pochodzące z francuskiego tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo", którego redakcję zaatakowali w środę terroryści, zabijając 12 osób.