Zamach na "Charlie Hebdo"

7 stycznia 2015

Izraelski dziennik "Jediot Ahronot" opublikował w piątkowy wieczór sylwetkę zamachowca ze sklepu koszernego w Paryżu. Gazeta twierdzi, że zabity przez policję 32-latek miał za sobą dwie odsiadki w więzieniu, a na islam przeszedł w 2009 r. W tym samym roku spotkał się jako jeden z kilkuset młodych imigrantów z prezydentem Nicolasem Sarkozym. W 2005 r. poznał prawdopodobnie jednego z podejrzanych o zamach na redakcję "Charlie Hebdo" - Cherifa Kouachiego.

Jednoczesne szturmy policji na drukarnię pod Paryżem i na sklep z koszerną żywnością w jednej z dzielnic miasta - tak zakończył się piątek w stolicy Francji. Paryżem od środy wstrząsnęły ataki terrorystyczne, zapoczątkowane zamachem na redakcję tygodnika "Charlie Hebdo". W piątek zginęli jego prawdopodobni autorzy, a także czwartkowy zabójca policjantki, który w piątek pozbawił również życia czterech zakładników w sklepie.

Prezydent USA Barack Obama wyraził w piątek solidarność swego kraju z Francją po zamachach dokonanych w ostatnich dniach w Paryżu przez dżihadystów. Wskazał na takie "uniwersalne wartości jak wolność", które łączą oba kraje.

Wielu czołowych polityków europejskich zapowiedziało udział w mającym się odbyć w niedzielę w Paryżu wielkim marszu przeciw terroryzmowi i przemocy, organizowanym po krwawym zamachu na satyryczny tygodnik "Charlie Hebdo". Jak dowiedziały się "Fakty" TVN, do Paryża pojedzie również premier Ewa Kopacz.

W piątek po południu rozpoczął się szturm na budynek drukarni w miejscowości Dammartin-en-Goele 40 km na północ od Paryża, gdzie ukrywali się podejrzani o zamach na "Charlie Hebdo". Poszukiwani od środy bracia Kouachi zginęli w czasie ataku.

W piątek we wschodniej części Paryża doszło do strzelaniny, a uzbrojony w broń mężczyzna wziął zakładników w sklepie koszernym. Około godziny 17. rozpoczął się szturm - napastnik został zabity. Jak podały źródła w policji, nie żyje czterech zakładników.

Wszystkich imamów we Francji wezwano do odcięcia się podczas piątkowych modłów od napastników, którzy w środę dokonali ataku na satyryczny tygodnik "Charlie Hebdo". W ostatnich godzinach w kraju doszło do kolejnych antymuzułmańskich incydentów.

Czeskie służby bezpieczeństwa zostały postawione w stan podwyższonej gotowości w związku ze środowym zamachem w redakcji tygodnika "Charlie Hebdo" w Paryżu - poinformował minister spraw wewnętrznych Milan Chovanec.