Zamach na "Charlie Hebdo"

7 stycznia 2015

27 proc. brytyjskich muzułmanów sympatyzuje w pewnym stopniu z motywami, które stały za atakiem na redakcję satyrycznego francuskiego tygodnika "Charlie Hebdo" - wynika z sondażu ComRes na zlecenie telewizji BBC. Tymczasem po kilku tygodniach przerwy do kiosków trafił nowy numer satyrycznego tygodnika.

Redakcja francuskiego magazynu satyrycznego "Charlie Hebdo", która na początku stycznia była celem krwawego ataku terrorystycznego, poinformowała w niedzielę wieczorem, że na kilka najbliższych tygodni zawiesza wydawanie pisma. "Nasi pracownicy są wyczerpani" - uzasadniono przerwę w ukazywaniu się tygodnika.

Francuskie władze postawiły wstępny zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej planującej zamachy terrorystyczne mężczyźnie łączonemu z braćmi odpowiedzialnymi za atak na "Charlie Hebdo". Do czasu zakończenia śledztwa pozostanie w areszcie.

Przywódcy muzułmanów w Kirgistanie apelują o bojkot francuskich perfum, jednego z niewielu towarów z Francji dostępnych na tamtejszym rynku. Akcja jest formą protestu przeciwko karykaturom proroka Mahometa w "Charlie Hebdo".

Istnieje realne, oczywiste zagrożenie zamachami w czasie imprezy szykowanej za półtora roku - mówi szef komitetu organizacyjnego mistrzostw Europy w piłce nożnej, Jacques Lambert. Dodał, że "od lat mówiło się o tym jako teoretycznym ryzyku przeprowadzania dużej imprezy, ale dziś stało się to namacalne".

Francuska policja zatrzymała we wtorek pięć osób podczas operacji wymierzonej w siatki dżihadystyczne. W podobnej akcji w Belgii służby aresztowały trzy osoby podejrzane o przynależność do radykalnych grup muzułmańskich.

Sprzedaż historycznego, wydanego tydzień po zamachu na redakcję, numeru francuskiego "Charlie Hebdo", z karykaturą Mahometa na okładce, przekroczy 7 milionów egzemplarzy - poinformował dystrybutor satyrycznego tygodnika. Trwa dodruk.

Amedy Coulibaly, zamachowiec odpowiedzialny za śmierć policjantki i czterech zakładników w sklepie z koszerną żywnością, został pochowany w piątek rano. Spoczął na dużym cmentarzu pod Paryżem w miejscowości Thiais. Władze Mali, skąd pochodził Coulibaly, odmówiły przyjęcia ciała i przeprowadzenia pochówku.