Wypadek premier Beaty Szydło

15 lutego 2017

- Pani premier czuje się dobrze. Jest pod troskliwą opieką lekarzy – zapewnił rzecznik rządu Rafał Bochenek. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy Beata Szydło opuści szpital. Według nieoficjalnych informacji TVN24, nie nastąpi to w niedzielę. Auto wiozące premier uległo w piątek wypadkowi w Oświęcimiu. Od tego czasu szefowa rządu jest hospitalizowana.

- Mariusz Błaszczak ma być ministrem, a nie ministrantem. Ma nie dreptać za prezesem, tylko ma podejmować decyzje - mówił w "Kawie na ławę" Bartosz Arłukowicz (PO), komentując działania szefa MSWiA po wypadku rządowej kolumny z udziałem limuzyny Beaty Szydło. - Głoszenie różnych, często najdziwaczniejszych teorii dotyczących tego, co się wydarzyło w Oświęcimiu, jest ryzykowne pod względem politycznym - ocenił rzecznik prezydenta Marek Magierowski.

- W cywilizacjach bardziej dojrzałych niż nasza, spór dotyczy tego czy państwo dobrze działa. A u nas mamy przepychankę - mówił we "Wstajesz i weekend" w TVN24 dr Jacek Sokołowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wspólnie z prof. Rafałem Chwedorukiem komentowali oni reakcje polityków na doniesienia o piątkowym wypadku premier Beaty Szydło.

"Wsparcie i słowa otuchy są niezwykłe. Dodają siły" - napisała na Twitterze premier Beata Szydło. To jej pierwszy wpis od wypadku, któremu uległa w piątek wieczorem. Szefowa rządu zapewniła, że czuje się dobrze i podziękowała "za każdy dobry gest".

Biuro Ochrony Rządu ma uzyskać prawo do czynności operacyjno-rozpoznawczych, aby lepiej rozpoznawać zagrożenia i skuteczniej działać - mówił na sobotniej konferencji prasowej wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński, zapowiadając zmiany w BOR. Szef resortu Mariusz Błaszczak tłumaczył z kolei, że zmiany już następują i "przynoszą wymierne rezultaty".

Samopoczucie premier Beaty Szydło jest dobre. Wszyscy mamy nadzieję, że bardzo szybko wróci do swoich obowiązków - powiedział na konferencji prasowej szef ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Dodał, że szef ochrony premier przeszedł operację, jego stan jest dobry. Drugi z poszkodowanych w wypadku funkcjonariuszy BOR wyszedł już ze szpitala.

PO wystąpi do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie zmian i procedur w Biurze Ochrony Rządu - zapowiedział szef klubu Platformy Sławomir Neumann po wypadku kolumny z premier Szydło. Stwierdził, że szef MSWiA Mariusz Błaszczak jest "osobiście odpowiedzialny" za to, co dzieje się z ochroną najważniejszych osób w państwie.

Głównym zadaniem kierowcy wiozącego VIP-a jest jego ochrona, dlatego uderzenie w drzewo było błędnym odruchem - ocenił były żołnierz GROM-u ppłk. Krzysztof Przepiórka, który odniósł się do wypadku kolumny rządowej z premier Beatą Szydło. Zgodził się z nim były wiceszef Biura Ochrony Rządu Jarosław Kaczyński. - To był manewr typowego kierowcy, a nie przewożącego osobę ochranianą - powiedział.

Po wypadku stan zdrowia premier Beaty Szydło jest stabilny, wszystko jest pod kontrolą, na szczęście nic poważnego premier się nie stało - powiedział w sobotę na konferencji rzecznik rządu Rafał Bochenek. Podkreślił, że premier "doznała pewnych obrażeń", ale "czuje się dobrze".

Zabezpieczamy monitoring w pobliżu miejsce zdarzenia - powiedział w sobotę rzecznik prokuratury okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko. Jak potwierdził, kierowca seicento usłyszał już zarzut po piątkowym wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu, w którym obrażenia odniosła premier Beata Szydło.

- Według świadków nie było słychać żadnego sygnału dźwiękowego, nikt nie widział również, żeby ta kolumna miała światło czerwone, które służy do oznakowania pilotażu - powiedział w TVN24 Paweł Wodniak z redakcji faktyoswiecim.pl. Jego zdaniem mogło dojść do błędów przy organizacji przejazdu premier Beaty Szydło.

Reporter TVN24 Jerzy Korczyński rozmawiał ze świadkami piątkowego wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu. Jedną z tych osób był krewny kierowcy fiata, który zderzył się z rządowym samochodem. - On zobaczył w lusterku same "koguty", ale nie słyszał sygnału dźwiękowego - relacjonował naszemu reporterowi. Tymczasem, zgodnie z przepisami, rządowa kolumna powinna posługiwać się zarówno sygnałami świetlnymi, jak i dźwiękowymi jednocześnie.

Ze względu na obrażenia, jakich doznali funkcjonariusze BOR w wypadku limuzyny premier Beaty Szydło, zdarzenie to prawdopodobnie będzie kwalifikowane jako wypadek drogowy, a nie kolizja - powiedział w TVN24 rzecznik Komendanta Głównego Policji mł. insp. Mariusz Ciarka.

Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) z premier Beatą Szydło na pokładzie odleciał w piątek wieczorem z Oświęcimia do Warszawy. Szefowa rządu zostanie poddana badaniom w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów. - Wykonujemy operację w nocy, więc tutaj przepisy są dużo bardziej restrykcyjne - wyjaśniał Robert Gałązowski z LPR, tłumacząc powody międzylądowania w Kielcach. Na nagraniu widać moment przeniesienia premier na specjalnych noszach z karetki do śmigłowca LPR.

To nie może być przypadek. Na pewno daje to do myślenia, jeśli w okresie kilkunastu tygodni dzieją się takie rzeczy z najważniejszymi osobami w państwie. Dobrze, że to nie jest "czarna seria", że to zdarzenie nie skończyło się tragicznie, ale powinniśmy wyciągać wnioski - mówił na antenie TVN24 ppłk Andrzej Kruczyński. Były oficer jednostki specjalnej GROM pytał, co jeszcze musi się wydarzyć, żeby "ktoś poszedł po rozum do głowy i po prostu przestrzegał wytycznych".