Wybory prezydenckie w USA

7 kwietnia 2015

- Jeśli bym się tak nie zachowywał, to nie odniósłbym sukcesu - tłumaczy Donald Trump, który w trwającej kampanii wyborczej w USA nieraz już kogoś obraził. Nadal zaskakuje też swoimi pomysłami m.in. na politykę zagraniczną.

W wywiadzie udzielonym we wtorek agencji Reutera amerykański miliarder mówił o swoich pomysłach na politykę zagraniczną. O rosyjskim prezydencie Władimirze Putinie wypowiadał się mniej pochlebnie niż w przeszłości - zauważyła agencja. Gotów jest za to rozmawiać z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem, by spróbować nakłonić komunistyczne władze w Pjongjangu do porzucenia programu atomowego.

Ubiegająca się o nominację Partii Demokratycznej w listopadowych wyborach prezydenckich Hillary Clinton wygrała prawybory przeprowadzone w stanie Kentucky – podają amerykańskie media. Wygrana była jednak o przysłowiowy "włos". Natomiast w Oregonie pewnie zwyciężył jej rywal, Bernie Sanders.

Jedyny obecnie kandydat republikanów do prezydentury Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że jeśli wygra listopadowe wybory w USA, jego relacje z premierem W. Brytanii Davidem Cameronem raczej nie będą dobre z powodu krytyki Camerona pod jego adresem.

Prezydent Barack Obama wezwał w niedzielę do unikania tych, którzy chcą stawiać czoło problemom współczesnego świata poprzez izolację i budowanie murów. Obserwatorzy wskazują, że była to mało zawoalowana krytyka jedynego obecnie kandydata Republikanów do prezydentury - Donalda Trumpa.

Hillary Clinton przegrała we wtorek prawybory Partii Demokratycznej w Wirginii Zachodniej, gdzie zwyciężył jej jedyny rywal, Bernie Sanders, ale jest już tylko o krok od zwycięstwa w trwającym od miesięcy wyścigu. W Partii Republikańskiej głosowania w Wirginii Zachodniej i Nebrasce wygrał Donald Trump.

Amerykańska kampania prezydencka nie tylko nabiera rumieńców, ale rusza z argumentami poniżej pasa. Donald Trump wypomina Hillary Clinton romanse jej męża i mówi, że skoro on zranił wiele kobiet, to ona, jako żona, jest współodpowiedzialna za ich cierpienia. Czy to już najcięższe działa, czy może dopiero początek prawdziwej gry o Biały Dom? Materiał "Faktów z zagranicy".

Jedyny obecnie kandydat republikanów na prezydenta Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który w przeszłości zapowiadał, że chce całkowitego zakazu wjazdu muzułmanów do USA, przyznał, że jest gotów zrobić wyjątek dla nowo wybranego burmistrza Londynu, muzułmanina Sadiqa Khana - donosi "New York Times".

Prezydent USA Barack Obama wezwał w piątek media i wyborców, by przyjrzeli się dorobkowi i dotychczasowym wypowiedziom Donalda Trumpa, który ma praktycznie zapewnioną nominację republikanów w wyścigu do Białego Domu. Prezydentura to nie reality show - mówił.

Donald Trump, obecnie faworyt w wyścigu o nominację republikanów w wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych, włączył się do debaty na temat tzw. Brexitu. Jego zdaniem Wielkiej Brytanii byłoby lepiej poza Unią Europejską.

Ani były prezydent USA George H.W. Bush, ani jego syn, także były prezydent George W. Bush nie poprą w nadchodzących wyborach Donalda Trumpa, który ma zapewnioną nominację republikanów w wyścigu do Białego Domu. Obaj nie mają zamiaru włączać się w kampanię. Bushowie to jedyni żyjący byli prezydenci USA z ramienia republikanów.

Donald Trump może liczyć na poparcie 52 proc. białych obywateli USA; Hillary Clinton - na 43 proc. poparcia w tej grupie. Wydawałoby się, że wyścig o prezydenturę będzie więc wyrównany, ale - jak przekonuje stacja CNN - to myślenie jest błędne. W 2012 r. kandydat republikanów Mitt Romney zdobył aż 59 proc. głosów białych wyborców, a z Barackiem Obamą przegrał z kretesem.

Po wysokim zwycięstwie w prawyborach w Indianie i wycofaniu się Teda Cruza oraz Johna Kasicha miliarder Donald Trump ma już praktycznie zapewnioną nominację prezydencką Partii Republikańskiej w tegorocznych wyborach. Problem w tym, że nie wszyscy republikanie go akceptują, a na wygraną z kandydatem demokratów - najprawdopodobniej Hillary Clinton - potrzeba mniej więcej miliarda dolarów.

John Kasich - ostatni rywal Donalda Trumpa w wyścigu po nominację w wyborach prezydenckich z ramienia republikanów - podjął decyzję o wycofaniu się. Zrobił to dzień po takim samym ruchu Teda Cruza. Informację podała stacja CNN, powołując się na dwa źródła w Partii Republikańskiej.