Wybory prezydenckie w USA

7 kwietnia 2015

Gdyby Donald Trump został prezydentem USA i realizował zapowiadaną przez siebie politykę gospodarczą, podważyłby osiągnięcia trzech minionych dekad, zamiast pomóc Amerykanom, którzy najbardziej tego potrzebują - ostrzega "Washington Post".

Zdaniem większości amerykańskich komentatorów debatę kandydatów na wiceprezydenta wygrał republikanin Mike Pence, który zaprezentował się lepiej niż demokrata Tim Kaine. Poruszonych tematów było wiele, a w dyskusji pojawił się także polski wątek.

Kandydaci na wiceprezydentów Stanów Zjednoczonych, którzy zmierzyli się we wtorkowy wieczór w wyborczej debacie, w pewnym momencie zaczęli się kłócić o prawo aborcyjne w USA. Mike Pence startujący na stanowisko wraz z Donaldem Trumpem to gubernator Indiany, który w opinii liberalnych komentatorów chciałby stworzyć "upokarzające kobiety prawo".

Donald Trump najwyraźniej w końcu uświadomił sobie, że jego dziwaczny podziw dla rosyjskiego prezydenta zraża do niego wyborców, którzy mogą przesądzić o tym, kto wygra wybory prezydenckie - stwierdza amerykański dziennik "Washington Post". Zdaniem gazety, o wyniku głosowania mogą zdecydować Amerykanie o korzeniach wschodnioeuropejskich.

Donald Trump przyznał, że wykorzystał przepisy prawa podatkowego na swoją korzyść, kiedy uniknął płacenia fiskusowi przez 18 lat, odpisując od podatków wielomilionowe straty poniesione przez swoje firmy. Nie uważa jednak, by zrobił coś złego. To jednak nie koniec kłopotów. W poniedziałek Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) podało , że firma nieruchomościowa Trumpa przez pięć lat wynajmowała lokal w Nowym Jorku irańskiemu bankowi związanemu z organizacjami terrorystycznymi.

Donald Trump wykazał stratę w zeznaniu podatkowym z 1995 roku w wysokości prawie 916 mln dolarów - ujawnił "The New York Times". Według gazety, dzięki temu wykorzystując specjalne regulacje dla inwestorów z branży nieruchomości, kandydat republikanów, legalnie, mógł uniknąć płacenia podatku dochodowego przez 18 lat.

Ci, którzy mieli nadzieję, że Donald Trump nie chce opublikować swojego oświadczenia majątkowego, bo wyjdzie na jaw to, że nie jest miliarderem, powinni o tym zapomnieć. Kandydat w wyścigu prezydenckim za oceanem ma gruby portfel, choć w porównaniu z 2015 r. wartość inwestycji, jakie posiada, spadła o niemal 20 procent - wyliczył "Forbes".

Dwa najnowsze sondaże potwierdziły, że większość Amerykanów ocenia, iż Hillary Clinton wygrała pierwszą debatę telewizyjną z Donaldem Trumpem, która odbyła się w nocy z poniedziałku na wtorek na Uniwersytecie Hofstra.