Wybory parlamentarne 2019

28 sierpnia 2019

92 wyborcom z wrocławskich Osobowic zamiast kart do głosowania z okręgu numer osiem wydano karty do głosowania z okręgu numer siedem. Do pomyłki doszło w Obwodowej Komisji Wyborczej numer 282. Głosy 92 osób oddane na kandydatów do Senatu są nieważne.

Poznaliśmy pierwsze sondażowe wyniki wyborów parlamentarnych. Według nich PiS zdobywa 43,6 procent głosów, Koalicja Obywatelska - 27,4 procent, Sojusz Lewicy Demokratycznej - 11,9 procent. Państwowa Komisja Wyborcza na poniedziałek na godz. 10.00 zaplanowała pierwszą konferencję na temat części zweryfikowanych już wyników wyborów.

We Włoszech, Portugalii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Belgii - Polacy mieszkający za granicą i turyści z Polski ustawiają się w kolejkach, by oddać głos w wyborach parlamentarnych. - Pierwszy raz widzę coś takiego, jestem w szoku. Zwykle podczas głosowania kolejka nie wychodzi z budynku, a dziś ludzie stoją na ulicy - powiedział mieszkający w Londynie pan Eugeniusz. Nagrania i zdjęcia kolejek otrzymujemy na Kontakt 24.

Wyborcy mają możliwość złożenia protestu w takiej sprawie, sąd będzie rozpatrywał okoliczności - mówiła podczas konferencji Państwowej Komisji Wyborczej szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak. Odniosła się w ten sposób do doniesień między innymi ze Świebodzina, gdzie jedna z osób oddających głos zgłosiła, że karta z kandydatami do Senatu nie miała pieczęci. - Stało się, nie można otworzyć urny do zakończenia głosowania - dodał członek PKW sędzia Krzysztof Strzelczyk.

O godzinie 7.00 w całej Polsce rozpoczęło się głosowanie w wyborach parlamentarnych, w których wybierzemy 460 posłów i 100 senatorów na czteroletnią kadencję. Do głosowania, które potrwa do godziny 21.00, uprawnionych jest ponad 30,1 miliona wyborców.

Wieczny polski kompleks, że jesteśmy biedniejsi od państw Zachodu może być zlikwidowany, jeśli nasza polityka będzie kontynuowana - przekonywał w Chełmie prezes partii Jarosław Kaczyński. - Zwyciężymy, ale jeśli będziemy do końca pracować. To była długa droga, długa droga Prawa i Sprawiedliwości, przedtem Porozumienia Centrum. To była droga, w której decydującą rolę odegrał człowiek, który już jest po tamtej stronie - mój świętej pamięci brat. I to jest droga, która może naprawdę doprowadzić Polskę do największego sukcesu w ciągu przynajmniej wieków jej dziejów - dodał.

Powiedzcie "dość" pogardzie, "dość" poniżaniu ludzi inaczej myślących, inaczej zachowujących się, inaczej czujących, powiedzcie dość dyktaturze jednego nieszczęśliwego człowieka - apelowała do wyborców Małgorzata Kidawa-Błońska na finałowej konwencji Koalicji Obywatelskiej w Łodzi. Szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna podkreślił, że obecnie "Polska podzielona jest przez Kaczyńskiego i przez PiS na Polskę lepszą i gorszą".

Jeżeli jedna partia ma pełnię władzy, a wódz partii jest de facto dyktatorem - nawet jeżeli jest dobrym - ale dyktatorem, to zawsze prowadzi do nieszczęścia - ocenił lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. - W niedzielnych wyborach Polacy mają szansę na powstrzymanie budowy państwa autorytarnego - dodał. Polityk startujący do Sejmu z opolskiej listy PSL zadeklarował, że nigdy nie wejdzie w żadną koalicję z Prawem i Sprawiedliwością.

Zastanówcie się państwo, czy lepiej się wam żyje, czy macie lepsze wynagrodzenie, czy jest praca, czy wasze rodziny są bezpieczniejsze - mówiła w piątek w Krakowie była premier, europosłanka Beata Szydło. - Naszym obowiązkiem, jako ekipy rządzącej, jest rozliczyć się przed państwem. A państwo, na tej podstawie, nas ocenicie - powiedziała. Zaapelowała o ponowne obdarzenie PiS zaufaniem, jeśli ta ocena wypadnie pozytywnie.

Sondaże napawają nadzieją, że PiS nie będzie rządził od poniedziałku - mówiła w piątek kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska. - Jeszcze wszystko jest możliwe, spotkajmy się w niedzielę przy urnach wyborczych - apelował w Opolu szef PO Grzegorz Schetyna. Z kolei liderzy lewicowego bloku Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg przedstawili na porannej piątkowej konferencji w Warszawie plan projektów ustaw, które zamierzają złożyć w Sejmie do grudnia 2020 roku.

Nie podzielam poglądu, że te wybory, które odbędą się w niedzielę, są jeszcze ważniejsze niż te z 1989 roku - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 były premier Leszek Miller. - Ale są ważne z kilku powodów. Po raz pierwszy idziemy do wyborów w sytuacji, w której zmienił się konstytucyjny porządek państwa. Dzięki temu PiS się obwarował w swoim obozie w taki sposób, żeby utrudnić albo uniemożliwić przejęcie władzy, nawet gdyby opozycja wygrała - mówił. Jak dodał, kolejnym czynnikiem, dla którego te wybory są ważne, "jest niezwykły stopień aferalności".

Na finiszu kampanii wyborczej w Sosnowcu prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił o wymianie elit - w tym także tych kulturalnych, które jego zdaniem niszczyły reputację Polski. Wywołane do tablicy elity mówią stanowcze "nie" kulturze podporządkowanej politycznie. Chcą tworzyć filmy po swojemu, szczególnie te historyczne. Prawo i Sprawiedliwość - jak dowiedzieli się reporterzy magazynu "Polska i Świat" - jest gotowe wesprzeć finansowo amerykański film o rotmistrzu Witoldzie Pileckim.

Do wyborów parlamentarnych zostały dwa dni. W niedzielę 13 października wybierzemy skład Sejmu i Senatu. - Jestem przekonana, że PiS nie będzie miało szansy stworzyć rządu. Wierzę, że opozycja demokratyczna wygra te wybory - mówiła w "Faktach po Faktach" w TVN24 kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska. Paweł Kukiz przekonywał, że ten, kto w niedzielę odda na niego głos "zagłosuje za demokracją, a nie za autorytaryzmem".

Polacy dzisiaj, na kilkadziesiąt godzin przed otwarciem lokali wyborczych, zobaczyli, jak będzie - powiedział w "Kropce nad i" kandydat Koalicji Obywatelskiej do Senatu Marek Migalski. Odniósł się do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o "piętnowaniu" elit. - Nikt nie będzie napiętnowany - przekonywał natomiast kandydat PiS na posła Zbigniew Girzyński.