Wybory parlamentarne 2015

20 czerwca 2015

- W sobotę powinno paść już hasło, jak się będzie nazywał ruch Pawła Kukiza - zapowiedział w środę w TVN24 Robert Raczyński, prezydent Lubina. Dodał, że "to będzie niespodzianka". Od jego słów odciął się sam Kukiz. "Niniejszym oświadczam, że nie zamierzałem i nie zamierzam podawać nazwy Ruchu na konwencji WoJOWników w Lubinie. To wymysł pana Raczyńskiego" - napisał w serwisie społecznościowym.

Wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski będzie szefem sztabu PiS w kampanii przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi - poinformował Jarosław Kaczyński. - Pan marszałek jest świetną osobą, żeby to wszystko podjąć i żebyśmy mogli za kilka miesięcy bardzo się cieszyć - mówił prezes PiS. Podkreślił, że PiS podporządkuje wszystkie siły temu, aby w Polsce mogła zmienić się władza.

- Jestem zwolenniczką tego, że o tym powinni zdecydować wyborcy - powiedziała rzeczniczka kampanii wyborczej PO Joanna Mucha w "Kropce nad i", pytana o to, czy w parlamencie powinni znaleźć się bohaterowie afery taśmowej. 80 procent ankietowanych w sondażu dla "Faktów" TVN i TVN24 uważa, że osoby pojawiające się w podsłuchanych rozmowach nie powinny startować w jesiennych wyborach parlamentarnych.

- Macierewicz jest o rok starszy od Kaczyńskiego i nie przypuszczam, by zasiadł w rządzie Beaty Szydło. W PiS jest myśl o pewnej zmianie pokoleniowej - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Zbigniew Girzyński (niezrz.). Zdaniem Mirosława Drzewieckiego (PO) człowiekiem, który i tak w PiS "trzyma w ręku wszystkie sznurki" jest Jarosław Kaczyński.

- Mam nadzieję, że do tego nieszczęścia dla Polski nie dojdzie i PiS nie wygra jesiennych wyborów - powiedział w "Kropce nad i" Stefan Niesiołowski z PO. W jego opinii Beata Szydło, która jest kandydatką PiS na premiera, niczym się nie wyróżnia.

Marcin Kierwiński będzie szefem sztabu PO w wyborach parlamentarnych, Joanna Mucha rzecznikiem sztabu - poinformowała premier Ewa Kopacz w poniedziałek wieczorem. Małgorzatę Kidawę-Błońską na stanowisku rzecznika rządu zastąpi Cezary Tomczyk.

Gdyby wybory odbywały się w połowie czerwca, najwięcej głosów zdobyłoby PiS (wspólnie z Solidarną Polską i Polską Razem) - 34 proc. Drugie miejsce zajęłaby PO z poparciem 20 proc. - wynika z sondażu TNS Polska. Do Sejmu weszłaby jeszcze formacja Pawła Kukiza z 17 proc. głosów.

Beata Szydło swoim wystąpieniem na sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości zaskoczyła. Najpierw stwierdzeniem, że "wyszło szydło z worka", później nawiązaniem do agenta 007 Jamesa Bonda, kiedy powiedziała "Nazywam się Szydło. Beata Szydło". Na memy nie trzeba było długo czekać.

Mam z tym zaproszeniem kłopot, nie bardzo wierzę w jego szczerość, dlatego, że mam wrażenie, że zostało rzucone ad hoc. To zabieg pijarowski, by odwrócić uwagę od tego, że nie wyszła Platformie konwencja - powiedziała w "Jeden na jeden" wiceszefowa PiS Beata Szydło, która w sobotę została kandydatką PiS na premiera. Szefowa rządu Ewa Kopacz wezwała do debaty Jarosława Kaczyńskiego.

Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" uważa, że prezesowi Prawa i Sprawiedliwości Jarosławowi Kaczyńskiemu nie będzie łatwo sterować Beatą Szydło, którą w przypadku zwycięstwa w wyborach parlamentarnych zaproponował na stanowisko premiera.

Bardzo lubię Beatę Szydło, ona w PiS nie jest od wczoraj, znam jej wystąpienia, widziałam ją w akcji - mówiła w "Faktach po Faktach" Ewa Kopacz. Premier zapewniła, że starcia z kandydatką PiS się nie obawia. Dodała jednak, że do debaty wezwała Jarosława Kaczyńskiego, bo chciałaby, aby w dyskusji starli się szefowie dwóch największych partii.

Jaka jest strategia Platformy Obywatelskiej na najbliższe miesiące, jak premier zamierza zmienić słaby wynik sondażowy, jak ocenia swoją główną rywalkę w walce o funkcję szefowej rządu? Gościem "Faktów po Faktach" była premier Ewa Kopacz. Przeczytaj relację z rozmowy minuta po minucie.

Prezydent Bronisław Komorowski nie podjął jeszcze decyzji w sprawie terminu wyborów parlamentarnych; zrobi to przed upływem kadencji - poinformowała w niedzielę szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek. Podczas sobotniej konwencji PO premier Ewa Kopacz powiedziała, że do wyborów pozostało 120 dni. Z jej słów zatem wynika, że miałyby się one odbyć 18 października.

- Wy jesteście przepełnieni złymi emocjami. Jest w was jakaś taka gorycz - mówił w "Kawie na ławę" Marcin Mastalerek (PiS), zwracając się do Jacka Protasiewicza (PO). Platformie dostało sie także od koalicjanta. - Wiesz jaki jestem na was wkurzony - mówił Eugeniusz Kłopotek (PSL). Goście TVN24 komentowali sobotnie konwencje największych ugrupowań.

- PiS będzie chciało przeciwstawić córkę górnika światu konsumentów ośmiorniczek w luksusowych hotelach - powiedział we "Wstajesz i weekend" prof. Rafał Chwedoruk z UW, komentując wskazanie przez PiS Beaty Szydło, jako kandydatki na premiera. Z kolei Mirosław Oczkoś, specjalista od wizerunku sądzi, że to odwrócenie uwagi od Jarosława Kaczyńskiego. - Im bardziej patrzy się do środka, tym bardziej prezesa PiS nie ma. Pytanie czy wyborcy dadzą się na to nabrać - stwierdził.