Wybory do europarlamentu 2019

17 kwietnia 2019

Po wyborach do europarlamentu politycy zastanawiają się nad przyszłością Koalicji Europejskiej. Piotr Zgorzelski z PSL stwierdził, że dla jego partii "wszystkie drogi są otwarte", choć przypominał też, że "umawialiśmy się na do wyborów". Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej poinformował, że w jego ugrupowaniu zostanie przeprowadzone referendum w sprawie ewentualnego wyjścia z koalicji.

Liga wicepremiera Matteo Salviniego wygrała niedzielne wybory do Parlamentu Europejskiego we Włoszech. Ugrupowanie zdobyło 34,3 procent głosów. - Teraz dojdzie do zmian w Europie - powiedział Salvini na konferencji prasowej.

Według najnowszej prognozy PE Europejska Partia Ludowa otrzyma 180 mandatów w Parlamencie Europejskim, Socjaliści i Demokraci 146, liberałowie 109, Zieloni 69, a konserwatyści 59 mandatów. W porównaniu z porannymi projekcjami kilka miejsc stracili socjaliści, a kilka zyskali liberałowie.

W Parlamencie Europejskim zasiądzie duża reprezentacja ugrupowań eurosceptycznych, nacjonalistycznych i populistycznych. W wielu krajach osiągnęły one dobre wyniki wyborcze. We Francji i Włoszech Zjednoczenie Narodowe i Liga po przeliczeniu większości wyników prowadzą.

Dziękuję, że mój apel o to, aby wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego został wysłuchany - powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. Ocenił, że frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego była "nieprawdopodobnie wysoka". - To pokazuje dojrzałość naszego społeczeństwa - dodał.

Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła w poniedziałek po południu ostateczne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Zgodnie z nimi Prawo i Sprawiedliwość otrzymało najwięcej, bo 45,38 procent głosów. - PiS przekonał konserwatywnego wyborcę z mniejszych miejscowości, zwłaszcza ze wsi - mówił w TVN24 Roman Imielski z "Gazety Wyborczej", komentując wcześniej niepełne jeszcze wyniki wyborów. - PiS wychował sobie zupełnie nowego wyborcę i przekonał do siebie bardzo dużą skalę wyborców na prowincji - stwierdził Grzegorz Osiecki z "Dziennika Gazety Prawnej".

Niemiecka prasa, komentując w poniedziałek wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, uznaje, że są one ostatnim sygnałem ostrzegawczym dla rządu CDU/CSU-SPD. Zarówno chadecy, jak i socjaldemokraci zanotowali duże straty. Zwycięzcami są Zieloni.

Kiedyś Platforma Obywatelska też zaczynała na poziomie sześciu czy ośmiu procent w pierwszej kadencji, potem przez wiele lat rządziła. Dajmy sobie szanse, oceńmy, co się wydarzyło - mówił w "Rozmowie Piaseckiego" Krzysztof Śmiszek, "jedynka" Wiosny w okręgu dolnośląsko-opolskim. Jego partia w wyborach europejskich według wciąż jeszcze niepełnych wyników otrzymała nieco ponad 6 procent głosów. - W Wiośnie nie ma minorowych nastrojów. Wręcz przeciwnie, mamy powagę, z powagą będziemy oceniali to, co się zdarzyło - podkreślił działacz partii Roberta Biedronia.

Wynik wyborów europejskich we Francji to "symboliczny rewanż" Marine Le Pen, która dwa lata temu przegrała w II turze wyborów prezydenckich z Emmanuelem Macronem - oceniają francuscy komentatorzy. Jest jednak tylko symboliczny, bo przewaga okazała się niewielka. Dziennik "Le Figaro" stwierdza, że "stare" partie francuskiej lewicy i prawicy poniosły klęskę. Komentatorzy zwracają uwagę na bardzo dobry wynik Zielonych.

Trzeba wyciągnąć wnioski z tego, co się stało, ale trzeba też wiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić. Musimy zrobić dużo więcej - zgoda. Mamy na to cztery, pięć miesięcy - stwierdził w poniedziałek w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 i na tvn24.pl lider PO Grzegorz Schetyna, odnosząc się do niepełnych jeszcze wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego. - To nie były wybory europejskie, to były pierwsze wybory całościowe - dodał.

Liderka liberałów i unijna komisarz do spraw konkurencji Margrethe Vestager dała w niedzielę w Parlamencie Europejskim w Brukseli do zrozumienia, że w przyszłym Parlamencie Europejskim możliwa jest koalicja centrolewicowa złożona z deputowanych socjalistów, liberałów i Zielonych. - Może powstać nowa koalicja - powiedziała, dodając, że "jest przestrzeń do rozmów w zbliżających się dniach".

Magdalena Adamowicz, wdowa po prezydencie Gdańska, Pawle Adamowiczu – znajdzie się w Parlamencie Europejskim. Zadowolona po ogłoszeniu wyników sondażu exit poll podkreśliła, że do wyborów szła "z dużym spokojem i pokorą". Niezadowolenia nie krył za to Krzysztof Jurgiel z Prawa i Sprawiedliwości. Więcej wyborców zagłosowało na jego partyjnego kolegę Karola Karskiego.