Wojna z Państwem Islamskim

8 stycznia 2014

Stany Zjednoczone zapewniły o zwiększeniu wsparcia w walce z tak zwanym Państwem Islamskim - poinformował premier Iraku Hajder al-Abadi po spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem oraz jego doradcami. Abadi podkreślił jednocześnie, że pomoc jedynie wojskowa nie byłaby wystarczająca.

Dżihadyści z tak zwanego Państwa Islamskiego przyznali się do przeprowadzenia w poniedziałek ataku terrorystycznego w zdominowanej przez szyitów dzielnicy Bagdadu. W eksplozji samochodu pułapki zginęło co najmniej 13 osób, a 33 zostały ranne.

W Mosulu, ostatnim wielkim bastionie dżihadystów, iraccy żołnierze dotarli w czwartek w ciężkich ulicznych bojach na odległość 500 metrów od meczetu Al Nuri. To tam latem 2014 roku przywódca dżihadystów Abu Bakr al-Bagdadi proklamował powstanie tak zwanego Państwa Islamskiego.

Dżihadyści, z tak zwanego Państwa Islamskiego broniący się w Mosulu, znaleźli się w pułapce, bowiem wspierane przez USA irackie wojska całkiem odcięły dostęp do miasta z zewnątrz. Wszyscy bojownicy zginą - powiedział w niedzielę specjalny wysłannik USA do walki z IS.

Tam, gdzie do walki z dżihadystami do tej pory Amerykanie wysyłali jedynie trzymających się cienia komandosów, pojawili się teraz żołnierze z ciężkim sprzętem i łopoczącymi gwieździstymi sztandarami. Waszyngton wyraźnie zdwoił wysiłki w walce z tzw. Państwem Islamskim. W irackim Mosulu Irakijczycy twierdzą, że kilka tajemniczych "dużych pojazdów" amerykańskich całkowicie sparaliżowało do tej pory bardzo aktywne drony dżihadystów.

Wspierane przez USA siły irackie przejęły w poniedziałek kontrolę nad mostem al-Hurriya w Mosulu. Jest to już drugi most nad rzeką Tygrys kontrolowany przez prowadzącą ofensywę w celu wyparcia dżihadystów z zachodniej części miasta armię iracką. O opanowaniu mostu poinformowało dowództwo irackie.

W ostatnich dniach gwałtownie wzrosła liczba mieszkańców uciekających z Mosulu. Miasto jest celem ofensywy sił irackich mającej wyprzeć stamtąd tak zwane Państwo Islamskie. Uchodźców jest ponad 200 tys. - podała Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM).

Liczba dżihadystów, którzy od początku konfliktu wyjechali z Niemiec do Syrii i Iraku, by wspierać tak zwane Państwo Islamskie, wzrosła do 910 - podał w piątek "Der Spiegel", powołując się na dane Niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji. Ok. 145 z nich zginęło w walce.

Irackie siły bezpieczeństwa zbliżają się do głównego kompleksu budynków rządowych w zachodnim Mosulu w ramach ofensywy wypierania z tej części miasta bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego (IS) - poinformował przedstawiciel tych sił do spraw kontaktów z mediami.