Wojna w Jemenie

26 marca 2015

Siły zbrojne USA zaatakowały pociskami samosterującymi trzy nadbrzeżne stacje radarowe w Jemenie, w odpowiedzi na wcześniejszą próbę ataku na amerykański niszczyciel rakietowy - poinformował w środę Pentagon. Tego samego dnia wcześniej niszczyciel rakietowy USS Mason został ponownie zaatakowany z wybrzeża Jemenu opanowanego przez szyickich rebeliantów.

Amerykański niszczyciel USS Mason został zaatakowany u wybrzeży Jemenu przez pociski wystrzelone z terytorium kontrolowanego przez rebeliantów z ruchu Huti. Anonimowy przedstawiciel Hutich oznajmił, że to nie oni stoją za atakiem.

Po sobotnim ataku na uczestników pogrzebu w Sanie, o który szyiccy rebelianci Huti oskarżają międzynarodową koalicję pod egidą Saudyjczyków, były prezydent Jemenu Ali Abd Allah Salah wezwał w niedzielę do ataku na Arabię Saudyjską. W nalocie w Sanie zginęło 140 osób.

Do ponad 140 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych sobotniego ataku na uczestników pogrzebu w jemeńskiej Sanie. Szyiccy rebelianci Huti oskarżają o nalot międzynarodową koalicję pod egidą Arabii Saudyjskiej, która jednak zaprzecza i zapowiada wraz z USA śledztwo.

Dziesięciu jemeńskich żołnierzy zginęło, a 14 zostało rannych w niedzielę w zamachu samobójczym w południowym Jemenie, gdzie aktywni są dżihadyści - poinformowały jeńskie służby bezpieczeństwa.

Sześciu bojowników jemeńskiego odłamu Al-Kaidy zginęło w zbombardowanym przez amerykański dron domu - podaje agencja Reutera powołując się na lokalne źródła. Do zdarzenia doszło na terytoriach plemiennych w centralnej prowincji Marib.

Liczba ofiar śmiertelnych samobójczego zamachu, do którego doszło w poniedziałek w ośrodku wojskowym w Adenie na południu Jemenu, wzrosła do co najmniej 71; rannych jest 98 osób. Do ataku przyznało się tzw. Państwo Islamskie (IS).

Tzw. Państwo Islamskie (IS) wzięło na siebie odpowiedzialność za poniedziałkowy zamach samobójczy w ośrodku wojskowym w Adenie na południu Jemenu. Według dżihadystów zginęło w nim ok. 60 rekrutów - poinformowała związana z dżihadystami agencja Amak.

Sekretarz stanu USA John Kerry poinformował w czwartek, że w rozmowach z państwami Zatoki Perskiej i ONZ w Arabii Saudyjskiej zgodził się na plan wznowienia rozmów pokojowych w Jemenie w celu utworzenia rządu jedności narodowej, by zakończyć trwający tam konflikt.

Koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej, która przeprowadza naloty w Jemenie, jest odpowiedzialna za śmierć około 60 proc. spośród 3 799 cywilów, którzy zginęli tam od marca ub.r. - podało w czwartek Biuro Wysokiego Komisarza NZ do spraw Praw Człowieka (UNHCHR).

Organizacja Lekarze bez Granic (MsF) poinformowała w czwartek, że wycofuje swój personel z sześciu szpitali na północy Jemenu po ataku przeprowadzonym w poniedziałek na placówkę wspieraną przez tę organizację. Zginęło 19 osób, a ponad 20 zostało rannych.

Co najmniej 10 dzieci zginęło, a 21 zostało rannych w sobotę na północy Jemenu - poinformowała organizacja Lekarze bez Granic (MsF). Według zbrojnego ruchu Huti były one ofiarami nalotu na szkołę, dokonanego przez koalicję dowodzoną przez Saudów.

Siły powietrzne USA zlikwidowały w czwartek trzech tajnych agentów Al-Akaidy działających na terytorium Jemenu – poinformowało w piątek Centralne Dowództwo Sił USA (CENTCOM), które odpowiada za bezpieczeństwo w Azji Centralnej i na Bliskim Wschodzie.