Więzienia CIA w Polsce?

6 lutego 2013

W raporcie na temat więzień CIA, przygotowanym przez organizację Sorosa, wskazano cztery osoby odpowiedzialne za działania Amerykanów na terenie Polski. Wśród nich znaleźli się ówczesny szef BBN Marek Siwiec oraz były szef WSI gen. Marek Dukaczewski. Pierwszy z nich zaprzecza, że wiedział o roli Polski w operacji CIA i tajnym przetrzymywaniu więźniów. Drugi zapewnia, że nie miał takiej wiedzy na ten temat, jak ówczesny prezydent czy premier.

Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu trafiła kolejna skarga na Polskę, złożona przez podejrzanego o terroryzm. Palestyńczyk Abu Zubaida twierdzi, że był przetrzymywany w więzieniu CIA w Polsce i skarży się na polski wymiar sprawiedliwości.

Polska nie przekazała do Trybunału danych, których ujawnienie mogłoby zagrażać bezpieczeństwu państwa - zapewnił wiceszef MSZ Maciej Szpunar. Przekazano pismo procesowe i ofertę umożliwienia członkom Trybunału zapoznania się z niejawną częścią akt śledztwa ws. domniemanych więzień CIA w Polsce.

- Osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie więzienia CIA w Polsce to Aleksander Kwaśniewski, Marek Siwiec, Jerzy Szmajdziński i Marek Dukaczewski - pisze w swoim raporcie Open Society Justice Initiative. Organizacja założona przez George'a Sorosa przygotowała opracowanie na temat globalnej siatki więzień CIA. Polsce poświęcono w niej sporo miejsca i nazwano krajowe dochodzenia "niedostatecznymi".

Jeśli pan Pinior uważa, że widział dokument z moim podpisem, to jest pospolitym kłamcą i łajdakiem - w tak ostry sposób szef SLD Leszek Miller zareagował na stwierdzenie senatora PO Józefa Piniora, że w Polsce były więzienia CIA, a pod dokumentem, który na to zezwalał podpisał się Miller jako ówczesny premier.

Polski rząd przedłożył Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka stanowisko dotyczące skargi Abd al-Rahima al-Nashiriego, który miał być więziony w domniemanym więzieniu CIA w Polsce. Stanowisko to jest niejawne. Teraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych czeka na decyzję trybunału o ograniczeniu dostępu do akt sprawy.

Międzynarodowa organizacja prawników Reprieve ustaliła, jak sfinansowano i przeprowadzono tajną amerykańską misję przewiezienia dwóch domniemanych terrorystów z Tajlandii do - jak pisze - tajnego więzienia w pobliżu Starych Kiejkut 5 grudnia 2002 r.

Zagubione w mazurskich lasach lotnisko Szymany stało się niesławne za sprawą CIA, które miało tam przywozić pojmanych terrorystów. Tajemnicze loty dawno już ustały, ale teraz o lotnisko toczy się nowa walka - tym razem urzędowa. Samorząd chce odzyskać Szymany od spółki Port Lotniczy Mazury, która - pomimo wypowiedzenia umowy o dzierżawie - lotniska oddać nie chce.

Prokuratorskie dochodzenie w sprawie domniemanego tajnego więzienia CIA w Starych Kiejkutach na Mazurach musi być przejrzyste i zgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami Polski - stwierdziła w opublikowanym w czwartek raporcie Amnesty International. - Prokuratura apelacyjna w Warszawie nigdy nie podała do publicznej wiadomości zakresu swoich kompetencji, ani terminarza czynności - podkreśliła Barbora Cernusakova z Amnesty.

Pełnomocnik domniemanego więźnia CIA Abu Zubaidy, amerykański prawnik prof. Joseph Margulies, chwali Polskę za to, że jako pierwsze państwo na świecie postawiła zarzuty swemu wysokiemu urzędnikowi w sprawie domniemanych więzień CIA.

- Jeśli chcemy uniknąć zemsty, musimy przeprosić za więzienia CIA, wyjaśnić tę sprawę i ukarać tych, którzy do tego dopuścili - powiedział na konferencji prasowej w Kiejkutach Janusz Palikot. Zdaniem polityka, zagrożeniem jest sam fakt powstania więzień, a nie fakt mówienia o tym. Po konferencji Ruch symbolicznie "uwolnił" Kiejkuty od "przekleństwa więzień CIA".

Brytyjska organizacja Reprieve oceniła w środę, że Polsce należy się uznanie za postawienie zarzutów byłemu szefowi Agencji Wywiadu Zbigniewowi Siemiątkowskiemu w związku ze sprawą domniemanych tajnych więzień CIA w Europie.