Więzienia CIA w Polsce?

6 lutego 2013

- Zdumiewająco wielu obrońców mają bandziory, mordercy, terroryści. A ci co byli ofiarami, znikają - ocenia Stefan Niesiołowski z PO wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie więzień CIA w Polsce. Dariusz Joński z SLD w więzienia CIA w Polsce nie wierzy, Andrzej Halicki z PO mówi o "błogiej nieświadomości" Polaków w tej sprawie, a Michał Kamiński z PiS apeluje o "ciche załatwienie sprawy", bo "rozgłos medialny za granicą może spowodować wzrost zagrożenia terrorystycznego dla kraju".

W październiku ma zakończyć się śledztwo w sprawie domniemanych więzień CIA w Polsce. Śledczy nieoficjalnie przyznają, że tak długie postępowanie to wina Stanów Zjednoczonych, które nie chcą przysłać odpowiednich dokumentów. Na razie w sprawie więzień ogłoszono nieprawomocny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Tego orzeczenia nie chcą komentować polscy prokuratorzy.

- Doszło do ogromnej kompromitacji państwa polskiego - powiedział Józef Pinior. Senator Platformy Obywatelskiej skomentował w ten sposób wyrok Trybunału w Strasburgu ws. więzień CIA w Polsce. - Mamy do czynienia z dziwaczną sytuacją w polskiej elicie politycznej, która zaprzecza temu, co jest już w tej chwili oczywiste - dodał.

- CIA zapłaciła Polsce 15 milionów dolarów za użyczenie willi w Kiejkutach, która służyła jako tajne więzienie dla podejrzewanych o terroryzm - pisał w styczniu "Washington Post" w obszernym artykule poświęconym sprawie więzienia CIA w Polsce. Gazeta przedstawiła też kulisy jego powstania i losy więźniów, którzy skarżyli Polskę o naruszenie praw człowieka - Abu Zubajdy i Rahima al-Nashiriego.

Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka, pozwalając CIA więzić na swoim terytorium dwóch domniemanych terrorystów - orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Stwierdzono również, że Polska nie dość skutecznie prowadziła śledztwo w tej sprawie i nie zapobiegła torturom oraz "nieludzkiemu traktowaniu" więźniów.

Senacka komisja ds. wywiadu opowiedziała się za odtajnieniem części swego budzącego kontrowersje i liczącego 6,3 tys. stron raportu na temat brutalnych przesłuchań, jakie CIA prowadziła w tajnych ośrodkach za czasów prezydenta George'a W. Busha.

Amerykański wywiad notorycznie oszukiwał władze i opinię publiczna co do programu brutalnych przesłuchań domniemanych terrorystów - oznajmił Komitet ds. Wywiadu w Senacie USA. CIA miała ukrywać brutalność swoich metod, przerysowywać znaczenie przesłuchiwanych i kłamać, że cenne informacje zostały uzyskane podczas tortur.

- Nie było wniosku o wydanie Polsce oficerów CIA w śledztwie w sprawie tajnych więzień CIA w Polsce - ujawniła krakowska prokuratura. W styczniu br. "Washington Post" w głośnym artykule o sprawie informował, że polska prokuratura wydała nakazy aresztowania agentów CIA.

Biały Dom jest za odtajnieniem streszczenia i wniosków raportu senackiej komisji ds. wywiadu o programie tzw. wzmocnionych technik przesłuchań, takich jak podtapianie, który CIA prowadziła w ramach walki z terroryzmem w tajnych ośrodkach poza granicami USA.

- Nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek formy odpowiedzialności prawnej, ponieważ moim zdaniem nie ma żadnych podstaw do tego - stwierdził Aleksander Kwaśniewski mówiąc w radiu RMF FM o więzieniach CIA w Polsce. Były prezydent ocenił, że wraz z Leszkiem Millerem mogą ponosić jedynie odpowiedzialność polityczną.

Nie byłem zaskoczony, że CIA zapłaciła Polsce. Istnieje taka forma współpracy między zaprzyjaźnionymi wywiadami, przekazują sobie nieznaczone pieniądze - powiedział w "Kropce nad i" były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Skomentował w ten sposób doniesienia "Washington Post", że Polska w zamian za 15 mln dolarów zgodziła się, by USA stworzyły w 2002 r. w Starych Kiejkutach więzienia CIA. W jego opinii, nie powinno się jednak upubliczniać takich informacji. - Amerykanie popełnili błąd. Zaczęli używać spraw wywiadowczych do walki polityczniej - ocenił Kwaśniewski.

- Sytuacja, w której Polska została wybrana jako kraj, gdzie można sobie zrobić eksterytorialne miejsce, gdzie można łamać wszystkie przepisy, mnie jako politykowi polskiemu nie odpowiada - powiedział o rzekomym więzieniu CIA w Polsce Roman Giertych. Były szef komisji ds. służb specjalnych w 2006 r. złożył do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie, jednak nie powiadomił o tym opinii publicznej, bo - jak ocenił - Polsce groziła wtedy "sytuacja Madrytu, Londynu, czyli kolejnego zamachu".

- Nie mam żadnych powodów dzisiaj wierzyć w to, że Aleksander Kwaśniewski jest za to odpowiedzialny, a mam wiele powodów, żeby wierzyć w to, że Leszek Miller jest za to odpowiedzialny - powiedział w "Kropce nad i" Janusz Palikot, szef Twojego Ruchu, komentując sprawę rzekomych więzień CIA w Polsce. Stwierdził, że szef SLD zawsze wymiguje się odpowiedzialności i twierdzi, że nic nie wie. - Prawdziwy mężczyzna potrafi się przyznać do błędu - ocenił.

- Polska dzisiaj stoi w jednym rzędzie z Koreą Północną i Białorusią - mówił w "Kawie na ławę" Robert Biedroń (TR), komentując informacje o tajnym więzieniu CIA w Polsce, w którym rzekomo torturowano więźniów podejrzewanych o terroryzm. Zdaniem Leszka Millera, ta sprawa jest prosta: - Albo jesteśmy po stronie islamskich morderców albo po stronie ofiar - powiedział.

"W Raporcie Rady Europy nt. więzień CIA wymieniono A. Kwaśniewskiego (5 razy) i M. Siwca (3 razy). Ani razu nie pada nazwisko L. Millera" - to SMS z instrukcją, jaką otrzymali w piątek działacze SLD. Wiadomość pojawiła sie po tym jak "Washington Post" podał, że za czasów rządów Leszka Millera Amerykanie przekazali Polsce 15 mln dolarów w zamian za utworzenie w Kiejkutach tajnego więzienia.