Wielka Brytania ma nowego premiera

12 lipca 2016

Prezydent Donald Trump ocenił, że relacja Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych jest "najwspanialszym sojuszem, jaki świat kiedykolwiek widział". Jednocześnie wezwał kraje NATO do zwiększenia wydatków na obronność. Brytyjska premier Theresa May oceniła z kolei, że oba rządy zgadzają się co do "nowych i ewoluujących wyzwań dla naszego bezpieczeństwa i sposobu życia", ale przyznała, że różnią się w ocenie koniecznych do podjęcia działań.

Kandydat na lidera torysów i premiera Wielkiej Brytanii, minister środowiska Michael Gove napisał we wtorek na Twitterze, że Zjednoczone Królestwo musi wyjść z Unii Europejskiej przed brytyjskimi wyborami parlamentarnymi, bo w przeciwnym wypadku wygrają je laburzyści.

Rządząca Partia Konserwatywna przedstawiła w piątek harmonogram wyboru następcy Theresy May na stanowisku przywódcy ugrupowania oraz premiera Wielkiej Brytanii. Według planów proces powinien skończyć się najpóźniej w połowie lipca. Z liczących się polityków jako pierwsi wolę ubiegania się o tę funkcję ogłosili były szef MSZ Boris Johnson oraz obecny, Jeremy Hunt.

Niemiecka kanclerz Angela Merkel "z szacunkiem przyjęła do wiadomości" zapowiedziane w piątek przez brytyjską premier Theresę May podanie się do dymisji. Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że jest gotowy do współpracy z następcą May we wszystkich europejskich i dwustronnych kwestiach, ale chce od Londynu klarownego stanowiska w sprawie brexitu.

Wreszcie zaakceptowała to, co nasz kraj wiedział od miesięcy: nie jest w stanie rządzić, podobnie jak jej podzielona partia - powiedział lider Partii Pracy, Jeremy Corbyn. W ten sposób skomentował decyzję premier Theresy May, która w piątek ogłosiła, że rezygnuje z urzędu.

- Wkrótce odejdę z urzędu, którego pełnienie było największym zaszczytem, jakiego dostąpiłam w życiu. Druga premier Wielkiej Brytanii, ale na pewno nie ostatnia. Odchodzę nie żywiąc złej woli, za to będąc pełną wdzięczności, ponieważ miałam okazję służyć krajowi, który kocham - powiedziała Theresa May. Ogłaszając, że odejdzie ze stanowiska szefa partii, a zarazem szefa rządu, ostatnie zdanie wypowiedziała z wielkim trudem.

Brytyjska premier Theresa May zapowiedziała w piątek rezygnację ze stanowiska przewodniczącej Partii Konserwatywnej, a w konsekwencji także szefowej rządu. Stwierdziła, że robiła wszystko, aby przekonać parlament do swojej umowy z Brukselą w sprawie brexitu, ale jej się to nie udało. Na koniec przemówienia nie powstrzymała emocji. Jej głos się załamał.

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May ogłosi w piątek rezygnację ze stanowiska, co otworzy drogę do wyboru nowego lidera Partii Konserwatywnej i szefa rządu, któremu przyjdzie podjąć próbę rozwiązania przeciągającego się kryzysu politycznego - wieszczą brytyjskie media.

Brytyjczycy i obywatele UE mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii głosują w czwartek w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ma to miejsce niespełna trzy lata po referendum w sprawie brexitu. W czwartek głosowanie odbywa się także w Holandii, gdzie antyunijne i populistyczne Forum Demokratyczne (FvD) może uzyskać 15 proc. - tyle samo, co rządząca Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD).

Brytyjska premier Theresa May przedstawiła we wtorek kompromisową propozycję projektu ustawy o wyjściu z Unii Europejskiej, ostrzegając jednocześnie, że posłowie głosujący w przyszłym tygodniu przeciwko tej ustawie opowiedzieliby się za "zatrzymaniem brexitu". Dodała, że Wielka Brytania ma "ostatnią szansę", aby osiągnąć porozumienie w tej sprawie.

Brytyjski rząd zapowiedział we wtorek, że do kolejnego głosowania nad wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w formie drugiego czytania projektu ustawy o opuszczeniu Wspólnoty dojdzie w pierwszym tygodniu czerwca. Nadal nie uzyskano wymaganej większości parlamentarnej.