Wenezuela protestuje

1 kwietnia 2014

Prezydent Nicolas Maduro przedłużył w piątek o trzy miesiące stan wyjątkowy w gospodarce. Decyzja ta, jak podkreślił, jest odpowiedzią na "spisek zawiązany przez kraje OPEC oraz USA w celu odsunięcia od władzy lewicowego rządu Wenezueli".

Ne wezwanie opozycji tysiące osób demonstrowało w środę na ulicach kilku miast Wenezueli domagając się referendum w sprawie odwołania lewicowego prezydenta Nicolasa Maduro. Spór polityczny zaostrza pogłębiający się kryzys gospodarczy.

Były premier Hiszpanii Felipe Gonzalez, który w niedzielę przybył do Caracas, aby bronić dwóch więzionych opozycjonistów, mówiąc o "dramatycznej sytuacji Wenezueli", porównał jej prezydenta Nicolasa Maduro, do caudilla Hiszpanii Francisco Franco.

Kolejne zatrzymania przedstawicieli opozycji i nowa fala brutalnie tłumionych przez policję manifestacji - sytuacja w Wenezueli coraz bardziej się zaostrza. We wtorek od kuli policjanta zginął 14-letni chłopiec, który znalazł się w rejonie demonstrantów. Do tragedii doszło w stanie Tachira, który w zeszłym roku był epicentrum antyrządowych protestów. W sumie w czasie wielotygniowych demonstracji w całym kraju zginęły wtedy 43 osoby.

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zapowiedział przeprowadzenie głębokich reform borykającej się z bardzo wysokim poziomem inflacji gospodarki Wenezueli. Mają one zostać wprowadzone przez nowego "specjalnego" doradcę ekonomicznego jego rządu Kubańczyka Orlando Borrego, byłego towarzysza broni Ernesto Che Guevary.

Międzynarodowym mediatorom udało się przekonać prezydenta Wenezueli do spotkania z opozycją, którego celem będzie zakończenie obecnego konfliktu w tym kraju. - Mediatorzy zaproponowali takie spotkanie na jutro i zgodziłem się na nie dla dobra Wenezueli, dla pokoju i demokracji - powiedział w poniedziałek Nicolas Maduro.

W geście solidarności z brutalnie pobitym i rozebranym do naga studentem, uczestniczącym w antyrządowych protestach, Wenezuelczycy zrzucają ubrania, fotografują się, a zdjęcia umieszczają na Twitterze. Uzupełniają przy tym hasło "Lepiej nago niż...", a z ich wpisów wyłania się obraz pełnego przemocy, nieudolnie zarządzanego, podzielonego kraju, którym od ponad dwóch miesięcy targają protesty.

W Wenezueli trwają protesty, a obok nich - społeczne kampanie przeciw naruszeniom praw człowieka i cenzurze mediów. Jedną z nich jest akcja "Twój głos jest Twoją siłą" ("Your voice is your power"). Biorą w niej udział dziennikarze, sportowcy, byli więźniowie polityczni. Wśród nich jest także Miss Universe 2009 i Miss Wenezueli 2008 - Stefania Fernandez.