Wenezuela protestuje

1 kwietnia 2014

Dziesiątki tysięcy demonstrantów wyszło w środę na ulice miast Wenezueli, aby zaprotestować przeciwko rządom prezydenta Nicolasa Maduro. Domagano się nowych wyborów prezydenckich i uwolnienia przeciwników politycznych. W nocy zginęły trzy osoby.

Do pięciu wzrosła w czwartek liczba osób, które zostały zabite od początku kwietnia podczas protestów przeciwko prezydentowi Wenezueli Nicolasowi Maduro, oskarżanemu przez opozycję o dyktatorskie rządy.

Kontrolowany przez opozycję wenezuelski parlament zawiesił mającą się rozpocząć we wtorek procedurę przeciwko socjalistycznemu prezydentowi Nicolasowi Maduro. Jest on przez oponentów oskarżany o prowadzenie nierozważnej i wyniszczającej kraj polityki gospodarczej.

Piątkowy strajk generalny w Wenezueli, do którego wezwała opozycja, by wywrzeć presję na prezydenta Nicolasa Maduro, nie przyciągnął tłumów, a w biedniejszych regionach został w ogóle zignorowany - podaje w sobotę BBC.

Co najmniej 140 osób zostało zatrzymanych w Wenezueli podczas masowych antyrządowych protestów - poinformowali wenezuelscy obrońcy praw człowieka. Podczas demonstracji w stanie Miranda w niejasnych okolicznościach zginął policjant.

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oskarżył we wtorek opozycję o to, że usiłuje dokonać "parlamentarnego zamachu stanu". To reakcja na przeprowadzone w parlamencie głosowanie, w którym większość deputowanych opowiedziała się za rozpoczęciem procesu ws. usunięcia go z urzędu.

Lider wenezuelskiej opozycji i kandydat w ostatnich wyborach prezydenckich Henrique Capriles ocenił jako przedwczesne ogłaszanie już teraz rozpoczęcia dialogu narodowego. Władze w Caracas zgodziły się w poniedziałek na podjęcie dialogu z opozycją.

Milion sto tysięcy Wenezuelczyków domagających się referendum w sprawie odwołania lewicowego prezydenta Nicolasa Maduro demonstrowało w czwartek w stolicy kraju, Caracas. Liczbę tę podał w piątek Sojusz Jedności Demokratycznej (MUD), główna siła opozycyjna.

Wenezuelska Krajowa Rada Wyborcza (CNE) zapowiedziała w piątek kolejny krok ku referendum, czyli weryfikację podpisów osób, które opowiedziały się za przeprowadzeniem głosowania w sprawie odwołania ze stanowiska prezydenta Nicolasa Maduro.

Po wydaniu przez Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości w Wenezueli zakazu organizowania zgromadzeń w pobliżu siedziby Krajowej Rady Wyborczej opozycja, domagająca się dymisji prezydenta Nicolasa Maduro, demonstrowała w środę w Caracas nieopodal gmachu Trybunału.

B. premier Hiszpanii (2004-2011), socjalista Luis Rodriguez Zapatero udał się we wtorek do Caracas, aby podjąć próbę mediacji w ostrym, grożącym wybuchem przemocy kryzysie w stosunkach między prezydentem Wenezueli Nicolasem Maduro, a opozycją.