Wenezuela protestuje

1 kwietnia 2014

W Wenezueli zatrzymano sześć osób w związku incydentem, do którego doszło podczas wystąpienia prezydenta kraju Nicolasa Maduro - poinformował rząd w Caracas. W czasie jego przemówienia doszło do kilku eksplozji, prawdopodobnie dronów. Szef państwa mówił o nieudanym zamachu na jego życie. Rannych zostało siedmiu żołnierzy.

Prezydent Wenezueli oskarżył kolumbijskiego prezydenta Juana Manuela Santosa o zamach na jego życie. Nicolas Maduro w telewizyjnym wystąpieniu poprosił także o pomoc Donalda Trumpa. - Dziś próbowano mnie zabić - powiedział Maduro w sobotę w państwowej telewizji.

Nicolas Maduro został w czwartek ponownie zaprzysiężony na prezydenta. Jego druga kadencja rozpocznie się jednak w styczniu 2019 roku i potrwa do 2025 roku. W ocenie między innymi Unii Europejskiej i USA wybory, w których zwyciężył Maduro, nie spełniały międzynarodowych standardów.

Przedstawiciele krajów z grupy G20: Argentyny, Kanady, Australii, Meksyku, USA oraz zaproszonego do udziału w spotkaniu G20 Chile stwierdzili we wspólnym oświadczeniu w poniedziałek, że nie uznają wyniku niedzielnych wyborów prezydenckich w Wenezueli. Z kolei prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał dekret, który nakłada nowe sankcje na Wenezuelę.

W zrujnowanej przez kryzys Wenezueli prezydent Nicolas Maduro ubiega się o reelekcję w niedzielnych wyborach prezydenckich. Liczącego się rywala nie ma. Opozycja wzywa do bojkotu wyborów, a uznać ich nie chce też większość społeczności międzynarodowej.

Członkowie tak zwanej Grupy z Limy na zakończonym w sobotę w stolicy Peru - Limie - Szczycie Ameryk podpisali deklarację potępiającą lewicowego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, za doprowadzenie do katastrofy gospodarczej i humanitarnej jego kraju. Wiceprezydent USA Mike Pence wezwał do skutecznej izolacji Maduro.

Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) zasygnalizował w czwartek na konferencji międzynarodowej w Madrycie, że ostatnio gwałtownie wzrasta liczba Wenezuelczyków występujących o azyl. Przekroczyła ona już 100 000.

Tysiące Wenezuelczyków rozpoczęło w piątek szturm na przejścia graniczne z Kolumbią po tym, jak prezydent tego kraju Juan Manuel Santos ogłosił zaostrzenie kontroli granicznych. Wenezuelczycy szukają w Kolumbii dorywczej pracy, kupują też podstawowe towary.

Rządząca Zjednoczona Socjalistyczna Partia Wenezueli (PSUV) wysunęła w piątek kandydaturę Nicolasa Maduro w tegorocznych wyborach prezydenckich. Sprawuje on najwyższy urząd w państwie od śmierci prezydenta Hugo Chaveza w 2013 roku.

Rząd Wenezueli, reagując na wypowiedzi sekretarza stanu USA Rexa Tillersona poprzedzające jego podróż do Ameryki Łacińskiej, potępił jego rozważania dotyczące możliwości obalenia prezydenta Nicolasa Maduro przez jego własną armię. - Siły zbrojne zdecydowanie odrzucają tego rodzaju godne potępienia sugestie, które stanowią akt ingerencji - oświadczył wenezuelski minister obrony, Vladimir Padrino.

Ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej zatwierdzili w poniedziałek sankcje na Wenezuelę, wzywając jednocześnie rządzących tym krajem do przywrócenia legitymizacji demokratycznej władzy w drodze wolnych wyborów.