Turcja. Sytuacja Kurdów

9 maja 2013

Departament Obrony USA poinformował, że amerykańskie wojska w północnej Syrii znalazły się w piątek pod tureckim ostrzałem artyleryjskim. Nie ucierpiał żaden żołnierz. Władze w Ankarze zaprzeczają i tłumaczą, że "w samoobronie" ostrzelano "pozycje terrorystów", a po sygnale ze strony amerykańskiej akcję wstrzymano. W piątek wieczorem Donald Trump rozmawiał o sytuacji w Syrii z prezydentem Francji.

MSZ Belgii i Holandii wezwały ambasadorów Turcji w tych krajach w związku z ofensywą sił tureckich w Syrii. W przyszłym tygodniu Unia Europejska ma rozważyć nałożenie sankcji na Ankarę. Tymczasem Moskwa wezwała wszystkie strony konfliktu do "maksymalnej powściągliwości".

Mimo uzasadnionych obaw dotyczących bezpieczeństwa, oczekujemy, że Ankara będzie działać z powściągliwością - powiedział w piątek przybywający w Turcji szef NATO Jens Stoltenberg. Tego samego dnia przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ostrzegł, że działania armii tureckiej mogą doprowadzić do kolejnej katastrofy humanitarnej.

Ministerstwo obrony Turcji poinformowało w piątek, że w czasie rozpoczętej w środę ofensywy w północno-wschodniej Syrii zginął turecki żołnierz. Jest to pierwsza ofiara śmiertelna po stronie tureckich sił zbrojnych, o której poinformowała Ankara.

Sześć osób, w tym 9-miesięczne dziecko, zostało zabitych w czasie ataku rakietowego z terytorium Syrii na przygraniczne tureckie miasta - przekazały w czwartek biura gubernatorów południowych prowincji Turcji, w których miało dość do ataku.

Norwegia zawiesza eksport wszelkiej nowej broni do Turcji - poinformowała szefowa norweskiej dyplomacji Marie Eriksen Soereide. Podobną decyzje podjęła Finlandia. Powodem jest rozpoczęta w czwartek turecka inwazja na północno-wschodnią Syrię.

Dziesiątki tysięcy osób musiało opuścić domy z powodu tureckiej ofensywy militarnej na kontrolowanym przez Kurdów północnym wschodzie Syrii - poinformowała organizacja pozarządowa Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Tego samego dnia prezydent USA Donald Trump oświadczył, że "rozmawia z obiema stronami" konfliktu i ostrzegł Ankarę, by "grała zgodnie z regułami gry". Zaniepokojenie turecką inwazją wyraził także Kreml.

Ponad 100 bojowników zginęło od środy w tureckiej ofensywie na północnym wschodzie Syrii - oświadczył w czwartek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Europie zagroził, że jeśli ofensywę uzna za okupację, wyśle do niej przebywających w Turcji syryjskich uchodźców. Turecka państwowa agencja Anatolia poinformowała w czwartek, że wspierani przez Turcję syryjscy rebelianci usunęli kurdyjskich bojowników z dwóch wsi na północy Syrii. Podała też, że w wyniku ostrzału tureckich miast przy granicy z Syrią rannych zostało 12 osób.

W czwartek Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie w sprawie tureckiej ofensywy w północno-wschodniej Syrii. Resort podkreślił, że Warszawa jest zaniepokojona działaniami Ankary i wyraził nadzieję na jak najszybsze zakończenie trwającej operacji zbrojnej.

Zły pomysł - tak prezydent USA Donald Trump ocenił decyzję Turcji o rozpoczęciu ofensywy militarnej w północnej Syrii. Krytycy Trumpa zarzucają, że wycofując wojska amerykańskie z tego regionu, pozostawił kurdyjskich "sojuszników na rzeź". - Wydaliśmy już ogromne kwoty, pomagając Kurdom pod kątem amunicji, broni, wsparcia finansowego - powiedział prezydent USA.

Tureckie siły rozpoczęły operację wojskową przeciwko kurdyjskim milicjom Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) w północno-wschodniej Syrii - przekazał w środę po południu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Wcześniej rząd w Damaszku potępił ofensywę, określając ją jako "bezczelne pogwałcenie" prawa międzynarodowego. Są informacje o pierwszych ofiarach śmiertelnych.

O powściągliwość i uniknięcie operacji zbrojnej w północnej Syrii zaapelował do władz Turcji prezydent Iranu Hasan Rowhani. Zaznaczył przy tym, że Turcy słusznie niepokoją się o swoje południowe granice, a siły USA powinny opuścić region. Jednocześnie na północnym zachodzie Iranu, przy granicy z Turcją, rozpoczęły się niezapowiadane wcześniej manewry wojskowe.