Turcja. Sytuacja Kurdów

9 maja 2013

Co najmniej 771 kurdyjskich rebeliantów zginęło w rozpoczętej przed miesiącem zakrojonej na szeroką skalę operacji sił tureckich przeciwko Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) - poinformowała turecka półoficjalna agencja prasowa Anatolia.

Na granicy z Syrią tureckie władze zatrzymały w tym roku ponad 700 cudzoziemców podejrzanych o współpracę z ugrupowaniami terrorystycznymi - poinformował w środę przedstawiciel tureckiego rządu. Tego samego dnia turecki żołnierz i dwaj domniemani bojownicy Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) zginęli w walkach w prowincji Diyarbakir, położonej blisko granicy z Syrią.

Tureckie lotnictwo uderzyło na kurdyjskich bojowników na własnym terytorium, w południowo-wschodniej prowincji Hakkari. Do uderzeń doszło w tym samym czasie, gdy Partia pracujących Kurdystanu (PKK) przyznała się do przeprowadzenia wczorajszego ataku na komisariat policji w Stambule, w którym zginęły cztery osoby.

Prokurdyjska Ludowa Partia Demokratyczna (HDP), która w czerwcowych wyborach w Turcji niespodziewanie weszła do parlamentu, wezwała kurdyjską partyzantkę (PKK) do "zdjęcia palca ze spustu" i jednocześnie zaapelowała do rządu w Ankarze o zaprzestanie przemocy.

Ok. 5 tysięcy ludzi demonstrowało w sobotę w Kolonii na zachodzie Niemiec przeciwko atakom tureckiej armii na kurdyjskich bojowników z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). W Brukseli w Belgii pod tymi hasłami zebrało się ok. 200 ludzi.

Władze tureckiej prowincji Kars (przy granicy z Armenią) poinformowały o ataku terrorystycznym na gazociąg Baku-Tbilisi-Erzurum. Dostawy surowca z Azerbejdżanu do Turcji zostały wstrzymane. Tureckie ministerstwo energetyki oskarżyło o atak kurdyjskich rebeliantów.

Dwóch tureckich żołnierzy zginęło, a 24 zostało rannych w samobójczym ataku rebeliantów z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Do zamachu na posterunek żandarmerii wojskowej w prowincji Agri we wschodniej Turcji doszło w niedzielę rano. To kolejny z serii kurdyjskich ataków w tym kraju, które już wcześniej skłoniły rząd w Anakrze do rozpoczęcia nalotów bombowych na bazy PKK w północnym Iraku.

W Turcji wszczęto w czwartek dochodzenie przeciwko przywódcy prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP) Selahattinowi Demirtasowi za "zakłócenia porządku publicznego" i "podżeganie do przemocy" - podała agencja Anatolia.

Rebelianci z Partii Pracujących Kurdystanu zabili w czwartek pięć osób, głównie żołnierzy, w odwecie za naloty tureckie na cele PKK na północy Iraku i w południowo-wschodniej Turcji. Działania Ankary krytykuje szef prokurdyjskiej HDP Selahattin Demirtas.