Tragedia Aleppo

19 sierpnia 2016

Syryjska opozycja zwróciła się w liście do amerykańskiego prezydenta elekta Donalda Trumpa o wsparcie w celu powstrzymania "rozlewu krwi" w Syrii, w której od ponad pięciu lat trwa wojna.

Okręty państw NATO podążają za rosyjską grupą bojową lotniskowca na Morzu Śródziemnym - poinformowało w środę Ministerstwo Obrony Rosji, cytowane przez agencję Interfax. Rosyjskie jednostki miały m.in. wykryć i zmusić do wycofania się holenderski okręt podwodny, który wykonywał w ich pobliżu "niezdarne, niebezpieczne manewry".

Prezydent Syrii roześmiał się, kiedy został zapytany, czy sypia dobrze z myślą, że każdego dnia zabijane są dzieci - tak przebieg rozmowy z Baszarem el-Asadem relacjonuje dziennik "The Times". Wywiad z Asadem ukazał się w niedzielnym wydaniu pisma.

Ogłoszony przez Rosję rozejm, który rozpoczął się w piątek rano w Aleppo, nie pozwolił organizacjom humanitarnym na dotarcie z pomocą ani nie skłonił cywilów oraz rebeliantów do opuszczenia oblężonego miasta - poinformowała opozycja oraz przedstawiciele ONZ.

Ogłoszony przez Rosję 10-godzinny rozejm zaczął obowiązywać w piątek w syryjskim Aleppo. Ma umożliwić cywilom i rebeliantom opuszczenie oblężonych dzielnic, jednak opozycja odrzuca przerwę w walkach jako "oszustwo" syryjskiego reżimu i wspierającej go Moskwy.

Rosja nie będzie mogła przedłużyć moratorium na naloty na Aleppo na północnym zachodzie Syrii, jeśli rebelianci, którzy kontrolują wschodnie dzielnice miasta, będą kontynuowali ataki na siły reżimu - powiedział we wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

- Jeszcze przed zakończeniem urzędowania prezydenta USA Baracka Obamy możliwe jest osiągnięcie przełomu w rozmowach pokojowych w sprawie Syrii - powiedział w niedzielę wieczorem przebywający z wizytą w Irlandii szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry.

Rebelianci ostrzelali pociskami artyleryjskimi kontrolowaną przez syryjski rząd zachodnią część Aleppo, zabijając kilkoro dzieci - poinformowała agencja Reutera, powołując się na państwowe media i Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Tymczasem grupy syryjskich rebeliantów ogłosiły, że rozpoczynają ofensywę, której celem jest przełamanie oblężenia pozostających pod ich kontrolą dzielnic Aleppo.

Grupa rosyjskich okrętów płynących ku syryjskiemu wybrzeżu najprawdopodobniej tankuje na morzu - podaje portal BBC. Wcześniej Rosjanie chcieli dokować w hiszpańskiej Ceucie, ale ostatecznie do tego nie doszło.

Wojna w Syrii dawno przestała być tylko lokalnym konfliktem. Teraz to arena, na której ścierają się interesy dwóch wielkich mocarstw - Stanów Zjednoczonych i Rosji. Skomplikowana sytuacja w tym regionie sprawia, że wydaje się, iż wystarczy iskra, by konflikt z dnia na dzień nabrał większych rozmiarów. Materiał programu "Czarno na białym".

Rosyjska ambasada w Madrycie poinformowała nas, że wycofuje prośbę o zgodę na przyjęcie tych okrętów, w związku z czym zostało ono anulowane - poinformował hiszpański szef MSZ. W ten sposób najprawdopodobniej zakończyły się spekulacje o tym, czy rosyjskie okręty płynące do Syrii zostaną zatankowane w hiszpańskiej enklawie w Ceucie. Taka możliwość wywołała zaniepokojenie m.in. szefa NATO.

Grupa rosyjskich okrętów z lotniskowcem Admirał Kuzniecow może zostać użyta, by przeprowadzać jeszcze więcej nalotów na cywilów w Aleppo w Syrii - powiedział we wtorek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Wezwał Rosję, by zaprzestała bombardować to miasto.

- Dzieci, które grają w piłkę, znikają, jak tylko usłyszą niepokojące dźwięki. To jest taki szósty zmysł - mówi Darek Malejonek, muzyk, który jako wolontariusz pomagał w syryjskim Aleppo. W rozmowie we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 opowiedział, jak wygląda trauma mieszkańców oblężonego miasta. Wezwał do pomocy i modlitwy za Syrię.